Minister finansów Andrzej Domański potwierdził w piątek w TVN24, iż tegoroczny budżet Polski nie przewiduje miliarda dolarów na składkę członkowską do nowo utworzonej Rady Pokoju Donalda Trumpa. Decyzja ta zapada mimo zainteresowania prezydenta Karola Nawrockiego oraz apeli szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego o pełnoprawne członkostwo.
Donald Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Trump, który pełni funkcję jej dożywotniego prezydenta z niemal nieograniczonymi uprawnieniami, zaprosił do udziału 60 państw. Według informacji Bloomberg'a stałe członkostwo wymaga wpłaty przekraczającej miliard dolarów. Bez tej składki członkostwo trwa trzy lata.
Domański wyjaśnił w wywiadzie dla TVN24: "W tegorocznym budżecie oczywiście takiego miliarda nie ma. Mamy w Polsce wiele bardzo istotnych potrzeb finansowych, wydatków, które są priorytetowe. I w tej chwili oczywiście nie ma choćby decyzji o tym, czy Polska powinna do takiej rady przystąpić. Potrzebne są bardzo dokładne analizy, także o charakterze prawnym".
Kaczyński: Polska powinna zapłacić
Jarosław Kaczyński zajął odmienne stanowisko. W piątek na kanale YouTube Prawa i Sprawiedliwości prezes PiS argumentował: "Rząd musi też wyasygnować ten miliard dolarów, bo nie ma sensu, żeby Polska tam wchodziła jako państwo biedne. Nie jesteśmy już dzisiaj państwem biednym - na szczęście - i powinniśmy tutaj działać jako pełnoprawny członek. Dzisiaj musimy być w jak najlepszych stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi. Tym bardziej powinniśmy tam być".
Prezydent Nawrocki po środowym spotkaniu z Trumpem w Davos podkreślił: "Udział Polski w Radzie Pokoju jest istotny i potrzebny, natomiast tego typu porozumienie międzynarodowe musi przejść całą procedurę konstytucyjną, co było tematem rozmowy z prezydentem Donaldem Trumpem i zostało przyjęte z wielkim zrozumieniem". Polska nie rozpoczęła jeszcze procesu akcesyjnego.
Kontrowersje wokół Rady
Do grona dziesięciu państw, które już dołączyły do Rady Pokoju, trafiły również zaproszenia dla kontrowersyjnych liderów. Kreml poinformował w poniedziałek 19 stycznia, iż Władimir Putin otrzymał zaproszenie kanałami dyplomatycznymi. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow komentował, jak podał The Moscow Times: "W tej chwili analizujemy wszystkie szczegóły tej propozycji i mamy nadzieję omówić wszystkie niuanse ze stroną amerykańską".
Trump twierdził w środę w Davos, iż Putin przyjął zaproszenie. Rosyjski prezydent poinformował jednak Radę Bezpieczeństwa, iż rosyjskie MSZ wciąż analizuje propozycję.
Dziennikarze "Times of Israel" zauważyli, iż statut Rady nie zawiera żadnych informacji o Strefie Gazy, mimo iż konflikt tam miał być pierwotnym przedmiotem jej działań.
Uwaga: Ten artykuł powstał przy użyciu Sztucznej Inteligencji (AI).













![15 lutego rusza rozliczanie PIT. Nie klikaj „akceptuj” w ciemno. Przez pośpiech możesz stracić tysiące złotych zwrotu [LISTA ULG]](https://warszawawpigulce.pl/wp-content/uploads/2024/03/Podatki-kalkulator-fiskus-e1709578774251.jpg)


