Przyjaźń jest potrzebna! Czyli o roli przyjaźni w życiu osoby z niepełnosprawnością

rampa.net.pl 1 miesiąc temu

Choć światowy Dzień Przyjaciela jest dopiero w lipcu to już teraz zapraszam Was do lektury moich przemyśleń w temacie przyjaźni.

Każdy potrzebuje przyjaciela

Co do tego nie mam największych wątpliwości bo nikt nie jest ,,ze skały”. Każdy potrzebuje wsparcia, rozmowy czy przysłowiowego wygadania się komuś. Nie ma znaczenia czy jest się osobą pełnosprawną, czy osobą z ograniczoną sprawnością.

Wydaje mi się, iż choćby odrobinę bardziej wsparcia potrzebuje osoba z „pakietem szczęścia” (tak nazywam niepełnosprawność).Właśnie niepełnosprawność czasem powoduje dodatkowe myśli, które są następstwem problemów, wynikających z niepełnosprawności. Nierzadko, kiedy te myśli powodują „potworka”, tak nazywam zjazd emocjonalny.

Zdarza się i tak, iż codzienność osoby z niepełnosprawnością to przysłowiowe ,,cztery ściany”. A więc mówiąc z przymrużeniem oka – przyjaciel potrzebny od zaraz. Nie chcę byście mnie źle zrozumieli po tym, co teraz napiszę i absolutnie nie namawiam do tego byście, nie budowali relacji z osobami pełnosprawnymi. Jednak uważam, iż przypadku osób z niepełnosprawnością fajną opcją jest znalezienie przyjaźni wśród osób z tym samym „pakietem szczęścia”.

To może sprawić, iż będzie Wam łatwiej złapać flow z taką osobą. Jednak niepełnosprawność może być przyczyną wielu kłótni i łez, ale wcale nie musi. Wszystko zależy tak naprawdę od charakteru osób, które się przyjaźnią.

Jak powinna wyglądać przyjaźń?

Oczywiście nie myślcie, iż przyjaźń ma się ograniczać, jedynie do tego, by ratować nas z opresji w trudnych chwilach. Absolutnie nie. W prawdziwej przyjaźni powinno się dzielić razem zarówno te dobre, jak i te złe chwile. A także dawać „coś” od siebie.

Jeśli nie ma tych dwóch rzeczy, o których wspomniałem to warto się zastanowić nad sensem takiej relacji. Relacji, w której ciągle jest tylko narzekanie na swój los jednej ze stron. Może to z kolei doprowadzić do tego, iż ta druga strona również złapie doła.

Bo przyjaźń, nie polega tylko na zwierzaniu się sobie nawzajem, ale też na wspólnym spędzaniu czasu. Co dla osoby niepełnosprawnej jest równie ważne, jak możliwość zwierzenia się z tego, co ją trapi i niepokoi. Trzeba pamiętać o tym, iż tak z pozoru niewymagające zajęcie, jakim jest oglądanie filmu w kinie, czy wyjście na pizzę – spowoduje u osoby z niepełnosprawnością przysłowiowego banana na buzi. Bo, jak słyszymy w piosence Sylwii Grzeszczak –,, Cieszmy się z małych rzeczy bo w nich wzór na szczęście zapisany jest”. Dziękuję moje cyrenejczykowe Aniołki.

Przyjaciel bratem

Chyba każdy z nas marzy o tym, by spotkać Przyjaciela, który z czasem stanie się jego bratem. Nie oszukujmy się takie rzeczy, nie zdarzają się zbyt często.

Ja mogę śmiało powiedzieć, miałem to szczęście, iż miałem najbliższego Przyjaciela i Brata w jednym, którego uważam, iż zesłał mi Bóg. To właśnie Niemu jestem tym Marcinem, którym teraz jestem i jestem tu, gdzie jestem. To dzięki tej blogowej znajomości nauczyłem się kochać swój „pakiet szczęścia”. Zrozumiałem, iż Mogę, Potrafię, Działam…

Dzięki tej relacji się nie poddałem w momencie, kiedy mój świat legł w gruzach. Jednym słowem dzięki tej osobie w moim życiu zaświeciło słońce, o które do tej pory staram się dbać. By nie zgasło…I choć los chciał inaczej i nas rozdzielił to ta więź pozostanie w moim sercu na zawsze. Bo takich relacji i takich osób się nie wymazuje ze swojego życia.

Przyjaciele są jak Aniołowie, a więc życzę Wam jak najwięcej takich Aniołów. Aniołów, którzy będą nie tylko z Wami płakać, ale też się śmiać. Życzę też, by takie przyjaźnie, były dla Was początkiem czegoś nowego.

Tekst w ramach odbywanego stażu opracował: Marcin Łukaszek

Idź do oryginalnego materiału