Procedura zgonu o 1:35. W szpitalu mieli być bezpieczni

wiadomosci.wp.pl 2 dni temu
Rodzice bali się o Damiana. Od ośmiu lat chorował na depresję. Nad ranem wezwali karetkę, wierzyli, iż w szpitalu psychiatrycznym będzie bezpieczny. Dzień później syn odebrał sobie życie na szpitalnej sali. Adam był na tym samym oddziale ponad dwa tygodnie. Do bliskich pisał, iż nie chce żyć. Lekarze uznali, iż nic sobie nie zrobi. Zrobił, zaraz po wypisie.
Idź do oryginalnego materiału