Ponad 200 tys. zł kary dla łódzkiego szpitala. NFZ: naruszono prawa pacjentki

gazetatrybunalska.info 2 tygodni temu

Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył ponad 208 tys. zł kary na Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. To efekt kontroli przeprowadzonej po głośnej sprawie pacjentki, której odmówiono przeprowadzenia legalnej aborcji, a następnie skierowano ją na oddział psychiatryczny.

Sprawa, znana jako przypadek pani Anity, stała się jednym z najgłośniejszych sporów ostatnich miesięcy dotyczących realnego dostępu do świadczeń gwarantowanych przez państwową służbę zdrowia.

Pacjentka trafiła do łódzkiego szpitala po wykryciu poważnych wad płodu. Zdecydowała się na przerwanie ciąży, wskazując na zagrożenie dla swojego zdrowia. Jak ustalił NFZ, placówka nie wykonała zabiegu, choć istniały przesłanki dopuszczające terminację ciąży w obowiązującym stanie prawnym.

Kontrola wykazała także nieprawidłowości proceduralne. Zdaniem Funduszu świadczenia udzielano w sposób naruszający prawa pacjentki, m.in. poprzez niewłaściwe przeprowadzenie konsylium lekarskiego oraz uzależnianie decyzji od dokumentów, które znajdowały się już w posiadaniu szpitala.

NFZ uznał, iż doszło do naruszenia prawa do informacji oraz prawa do świadczeń zdrowotnych udzielanych z należytą starannością.

Jednym z najbardziej kontrowersyjnych elementów sprawy było skierowanie kobiety na oddział psychiatryczny. Stało się to po tym, gdy pacjentka poprosiła o wsparcie psychologiczne w związku z decyzją o zakończeniu ciąży. Spędziła tam trzy dni, w tym czas w izolacji.

Według relacji przedstawianych w mediach lekarze mieli uzasadniać hospitalizację pogorszeniem jej stanu psychicznego. Sprawa wywołała szeroką reakcję opinii publicznej oraz organizacji zajmujących się prawami pacjentów.

Jeszcze wcześniej minister zdrowia zapowiedziała wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, a kontrolę wszczęli zarówno NFZ, jak i Rzecznik Praw Pacjenta.

Po zakończeniu postępowania kontrolnego NFZ nałożył na szpital karę w wysokości 208 928,73 zł. Placówka może odwołać się od decyzji funduszu.

Rzecznik Praw Pacjenta wcześniej stwierdził naruszenie praw kobiety, wskazując m.in. na ograniczenie jej udziału w procesie decyzyjnym oraz niewystarczające uwzględnienie jej sytuacji zdrowotnej.

Sprawa z Łodzi wpisuje się w trwającą w Polsce debatę o faktycznej dostępności legalnej aborcji. Choć przepisy dopuszczają ją m.in. w przypadku zagrożenia zdrowia lub życia kobiety, organizacje społeczne i instytucje międzynarodowe wskazują, iż w praktyce pacjentki przez cały czas napotykają bariery proceduralne i organizacyjne.

Według danych przywoływanych przez instytucje europejskie działania kontrolne państwa wobec placówek medycznych zaczęły jednak ograniczać liczbę odmów wykonywania legalnych świadczeń.

Decyzja NFZ nie kończy postępowania. Szpital może złożyć odwołanie, a sama pacjentka zapowiada dalsze kroki prawne. Sprawa łódzkiej placówki stała się symbolem konfliktu między obowiązującymi przepisami a praktyką ich stosowania w systemie ochrony zdrowia.

→ oprac. red.

17.03.2026

• zdjęcie tytułowe: widok na CSP UM w Łodzi, foto / źródło: CKD Łódź

Idź do oryginalnego materiału