Polski projektant na statku z norowirusem! Ze szczegółami opisuje sytuację

zdrowienapoziomie.pl 3 godzin temu

Na pokładzie wycieczkowca Caribbean Princess, kursującego po Karaibach, wybuchło ognisko norowirusa. Choroba ta wywołała objawy żołądkowo-jelitowe u wielu pasażerów i członków załogi. Wśród podróżujących jest polski projektant mody Marcin Paprocki, który na bieżąco relacjonuje rozwój wydarzeń.

Rejs luksusowym statkiem Caribbean Princess, zaplanowany jako spokojna podróż po Karaibach, został zakłócony przez zakażenia norowirusem. Według oficjalnych danych Centers for Disease Control and Prevention (CDC), zachorowało 145 pasażerów spośród 3116 (4,7%) oraz 15 członków załogi spośród 1131 (1,3%). Najczęstsze objawy to biegunka i wymioty.

Załoga natychmiast wdrożyła procedury zapobiegawcze: zwiększyła intensywność czyszczenia i dezynfekcji, izolowała chorych, zebrała próbki stolca do badań oraz skonsultowała się z programem sanitarnym CDC dla statków. Serwowanie posiłków przejęła obsługa, eliminując samoobsługę w bufetach. Statek, który wyruszył 28 kwietnia z Port Everglades, zmierza do Port Canaveral na Florydzie, gdzie 11 maja przejdzie gruntowną dezynfekcję przed kolejnym rejsem. Wcześniej odwiedził m.in. Dominikanę, Saint Martin i Curaçao. Na pokładzie przebywa ponad 4300 osób.

fot. Facebook, statek z norowirusem na pokładzie

Marcin Paprocki: „Sytuacja jest pod kontrolą”

Polski projektant mody Marcin Paprocki, podróżujący statkiem, regularnie informuje o sytuacji. Podkreśla, iż mimo infekcji panuje spokój, a pasażerowie starają się kontynuować rejs normalnie.

Pani się uśmiechała, jej towarzysze byli bez maseczek i rękawiczek. To nas uspokoiło. Na statku nie ma paniki, ludzie się bawią – relacjonował Paprocki w rozmowie z Onetem, opisując moment, gdy pomocy medycznej wymagała jedna z osób.

Projektant zaznaczył, iż stan epidemiczny ogłoszono 7 maja. Kapitan poinformował o mini-epidemii, początkowo podejrzewając rotawirusa. Niektórzy pasażerowie odczuwali odwodnienie i objawy zatrucia pokarmowego.

My wszyscy czujemy się świetnie, cały czas dobrze się bawimy. Wiem, iż to brzmi absurdalnie, ale naprawdę sytuacja jest opanowana. Załoga bardzo skrupulatnie podchodzi do kwestii higieny i dezynfekcji, nie ma tu paniki – podkreślił Paprocki.

Porównał obecną sytuację do epidemii COVID-19, wskazując na izolację chorych i ograniczenie kontaktów.

Powtarzający się problem na statkach wycieczkowych

CDC potwierdziło norowirus jako przyczynę. Ten wysoce zaraźliwy patogen rozprzestrzenia się drogą pokarmową – przez skażoną żywność, wodę lub powierzchnie. Statki wycieczkowe, z ich zatłoczonymi przestrzeniami, są szczególnie narażone.

Princess Cruises gwałtownie zareagowało, dezynfekując cały statek i wdrażając dodatkowe środki higieny. Eksperci podkreślają, iż szybka reakcja załogi minimalizuje ryzyko, ale w zamkniętych środowiskach najważniejsze jest ścisłe przestrzeganie zasad sanitarnych.

Idź do oryginalnego materiału