Rodrigue Kwizera „pobił” dotychczasowy rekord świata o 30 sekund podczas Madrid Vintage Run. Bieg słynie z profilu trasy, który jest stworzony do szybkiego biegania, ale niezgodny z przepisami. Biegacze pokonują trasę wyznaczoną niemal w linii prostej, a łączna różnica poziomów między startem a metą to prawie 120 metrów w dół. Wyniki uzyskiwane na takiej trasie nie mogą być uznane za oficjalne, ale mimo to wynik Kwizery robi ogromne wrażenie.
Rodrigue Kwizera pokonał w niedzielę 10 kilometrów w czasie 26:01. Nigdy w historii dystans ten nie został pokonany szybciej. Zawodnik z Burundii, który na codzień mieszka i trenuje w Hiszpanii pobiegł o pół minuty szybciej niż rekord świata Yomifa Kejelchy 26:31. Bieg z wynikiem 26:01 oznacza średnie tempo 2:36 min/km.
Tysiące kibiców zgromadziło się na ostatnim odcinku trasy, aby obserwować te wydarzenia z bliska. Kwizera pierwszy kilometr pokonał w 2:30. Minął 5 km w 13:14, a następnie jeszcze przyspieszył.
„Jestem szczęśliwy, iż zapisałem się w historii” – powiedział Kwizera po przekroczeniu linii mety. „Byłem w stanie dać z siebie wszystko. Teraz znam już tę trasę i wrócę tu w przyszłym roku, żeby poprawić swój czas”.
Wynik ten nie będzie uznany ze względu na niespełnianie warunków World Athletics. Różnica wysokości między startem a metą biegu na 10 kilometrów może wynosić jedynie -10 metrów. Również odległość startu i mety w linii prostej nie powinna przekraczać pięciu kilometrów, w Madrycie jest to praktycznie 10 kilometrów co oznacza bieg w jednym kierunku.
Najlepszą zawodniczką została Hiszpanka Fatima Azzahraa Ouhaddou Nafie z 32:19, mistrzyni Europy w maratonie z 2025 roku, z którą przeprowadziliśmy kilka lat temu wywiad o jej treningu.









