Na mityngu FBK Games 2026 w Hengelo świetnie spisał się podopieczny Tomasza Lewandowskiego – Niels Laros, który w pięknym stylu zwyciężył w biegu na 800 m z wynikiem 1:43,83, czyli nowym rekordem życiowym bliskim rekordowi Holandii. Trener Lewandowski przybliża nam przygotowania Larosa do tego startu i powody zakończenia współpracy z Holenderską Federacją Lekkiej Atletyki.
Czy zwycięstwo Nielsa było dla Ciebie dużą niespodzianką?
– Wygrana Nielsa tym bardziej cieszy, iż przez 9 miesięcy nie zrobił on pełnego treningu biegowego. Najpierw leczył naderwaną w Tokio łydkę, potem ta noga była bardzo słaba, więc trzeba było wzmacniać łydkę i Achillesa. Ale reakcje były różne – czasem trzeba było się cofnąć z treningiem. Więc dużo robił treningu zastępczego i teraz wrócił do startów w wielkim stylu. Dlatego jestem dobrej myśli, iż ten sezon uda się uratować.

W ostatnim czasie pojawiły się dość enigmatyczne informacje o Twoim zakończeniu współpracy z Holenderską Federacją Lekkiej Atletyki. Przez to pojawiło się sporo niedomówień. Czy możesz odnieść się do tej całej sprawy?
– To był oczywiście intensywny okres, ale patrzę na to bardzo spokojnie i z dużym dystansem. Komunikat federacji nie oddawał pełnego obrazu sytuacji i nie przedstawiał mojej perspektywy, ale nie chcę tego prowadzić w formie krótkich komentarzy czy medialnych uproszczeń.

Pracowałeś z holenderskimi biegaczami od 2021 roku, od kiedy kilkoro zawodników robiło niewiarygodne wyniki i sięgało po medale i finały dużych imprez. Aż do kwietnia tego roku, kiedy wydano oświadczenie o zakończeniu Waszej współpracy.
– Mój projekt z Atletiekunie formalnie zakończył się w 2025 roku i uważam, iż zakończył się dużym sukcesem. Przez pięć lat wspólnie zbudowaliśmy bardzo mocne fundamenty dla biegów średnich i długich w Holandii. Później przez kilka miesięcy rozmawialiśmy o przyszłości i naturalnie doszliśmy do momentu, w którym nasze drogi się rozeszły – tłumaczy Tomasz Lewandowski.
– Po latach pracy z wieloma federacjami oraz współtworzenia różnych międzynarodowych projektów przyszedł czas, żeby stworzyć coś w pełni własnego – większego, bardziej niezależnego i długofalowego. Tak powstał projekt PACE – Pure Athletics Club Europe, który już teraz jest jednym z największych i sportowo najsilniejszych projektów biegowych w Europie, a docelowo ma stać się jednym z najbardziej kompleksowych systemów rozwoju biegaczy na kontynencie.
Skąd pomysł na stworzenie właśnie takiej międzynarodowej grupy?
– Tak naprawdę ten projekt dojrzewał przez wiele lat. Teraz chodzi o to, żeby zebrać w jedno cała wiedzę, doświadczenie, kontakty i rozwiązania z poprzednich projektów, nadać im lepszą strukturę, sformalizować je i stworzyć system na wiele kolejnych lat. Dzisiaj jestem bardzo spokojny i podekscytowany przyszłością. Wielu najlepszych holenderskich zawodników przez cały czas trenuje ze mną bezpośrednio (w tym Niels Laros i Stefan Nillessen) albo konsultuje ze mną swój rozwój, więc dla mnie to nie jest koniec, tylko naturalny kolejny etap – większa odpowiedzialność, większa niezależność i większy projekt.
(Więcej na temat współpracy Tomasza Lewandowskiego z Holenderską Federacją Lekkiej Atletyki i jej zakończeniu, a także nowym projekcie Pure Athletics Club Europe dowiecie się z wywiadu z Tomaszem, który już niedługo ukaże się na bieganie.pl)
Relacja z mityngu FBK Games w Hengelo 2026.









