Medyczna Grupa Zakupowa ogłosiła, iż już w lutym pierwszy robot chirurgiczny Toumai zacznie pracę w pierwszym polskim szpitalu. Producent robotów Toumai, czyli chińska firma MicroPort MedBot jest już obecna ze swoim systemem w kilkudziesięciu krajach, w tym m.in. w Belgii, Turcji, Hiszpanii, krajach bałkańskich czy Włoszech. Doświadczenie kliniczne bardzo gwałtownie rośnie a eksperci podkreślają bardzo wysoką jakość tych systemów, niezawodność i adekwatnie zerową usterkowość – mówi Andrzej Bąk, prezes Medycznej Grupy Zakupowej.
– Medyczna Grupa Zakupowa kilka miesięcy temu została dystrybutorem robotów Toumai produkowanych przez chińską firmę MicroPort. Jakie są warunki współpracy?
Andrzej Bąk – Dystrybucją robotów Toumai zajmujemy się od października 2025 roku. Podpisaliśmy umowę o wyłączności na polski rynek. Współpracujemy z serbską firmą Marlo Medic, która reprezentuje MicroPort w 8 krajach Europy. Marlo daje nam zaplecze serwisowe oraz zdobyte doświadczenia, aby zapewnić szpitalom w Polsce maksymalną obsługę serwisową i gwarancyjną bazując na inżynierach i specjalistach z ogromnym doświadczeniem. W naszej ocenie Toumai PRO to roboty o najwyższej jakości ze wszystkich aktualnie dostępnych, między innymi pod względem użyteczności narzędzi i toru wizyjnego – jedyny na rynku full HD 3D. Po stronie MedGZ odpowiadamy za sprzedaż, działania posprzedażowe i koordynację działań, natomiast Marlo Medic zapewnia serwis i obsługę techniczną robotów. Nasz partner – to firma bardzo doświadczona w obszarze nowoczesnych technologii medycznych, materiałów i sprzętu chirurgicznego, dysponuje rozwiniętym zapleczem technicznym, zajmuje się już tymi systemami w innych krajach, od jakiegoś czasu ma w Polsce swój oddział i struktury serwisowe, przestrzenie magazynowe i inne potrzebne zasoby.
– Czy może Pan przybliżyć Medyczną Grupę Zakupową – czym się Państwo zajmujecie?
– Medyczna Grupa Zakupowa działa od 2014 roku, powstała przy zaangażowaniu i współpracy Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Prywatnych. Odpowiadamy na potrzeby rynku dotyczące obniżania i ujednolicenia cen zakupu, poprawy logistyki i komunikacji szpitali prywatnych z dostawcami. Zajmujemy się głównie organizacją zakupów grupowych, ale też zakupami i bezpośrednią sprzedażą materiałów medycznych, większych i mniejszych urządzeń medycznych – wszystko dla szpitali. w tej chwili baza placówek, z którymi współpracujemy, jest już szersza niż tylko członkowie OSSP, to są również szpitale publiczne w wybranych zakresach. W ostatnim okresie zaczęliśmy się zajmować na przykład implantami ortopedycznymi, wprowadzamy na rynek konkurencyjne rozwiązania w tym zakresie. Na rynku ułożonym przez kilku dużych graczy wprowadziliśmy do gry nowego, tańszego producenta implantów wraz z serwisem.
– Czyli robot był kolejnym krokiem rozwoju?
– Wprowadzenie robota chirurgicznego było dla nas naturalnym poszerzeniem portfolio w odpowiedzi na rozwój rynku, gwałtownie rosnące zainteresowanie szpitali tym obszarem. w tej chwili zajmujemy się dystrybucją jednego modelu, czyli wieloportowego Toumai. Firma MicroPort produkuje także systemy jednoportowe, ortopedyczne, endoluminalne – myślimy o nich w kontekście przyszłości, ale na razie zajęliśmy się tym jednym. Odpowiadamy na potrzeby chirurgów i szpitali, w tej chwili zainteresowanych przede wszystkim robotami wieloportowymi.
– Może Pan coś więcej powiedzieć o firmie MicroPort, czyli producencie Toumai?
– Jak powiedziałem, mają szerokie portfolio w swojej ofercie robotów. To jeden z liderów chińskiej robotyki, uzyskali certyfikację i weszli na rynek zaraz po tym, jak to się stało możliwe, kiedy upłynęły okresy ochrony patentowej systemu da Vinci. W grudniu MicroPort ogłosił, iż sprzedając kolejny system do jednego ze szpitali w Brazylii osiągnął poziom 100 instalacji w szpitalach całego świata, w tym około 20 pracuje już w Europie, między innymi w Hiszpanii, Belgii, Turcji, we Włoszech choćby w znanej rzymskiej klinice Gemelli. Do końca ubiegłego roku przy ich pomocy wykonano już ponad 16 tysięcy zabiegów. Doświadczenie kliniczne bardzo gwałtownie rośnie a eksperci Marlo Medic podkreślają bardzo wysoką jakość tych systemów, niezawodność i adekwatnie zerową usterkowość, jak mówią inrzycnierpwei z Marlo Medic: zero problemów ze sprzętem.
– Kiedy pierwsza operacja dzięki Toumai w polskim szpitalu?
– W ubiegłym roku odbyło się już 6 takich zabiegów, dzięki systemu testowego którym dysponował Państwowy Instytut Medyczny MSWiA w Warszawie. Operacje kardiochirurgiczne wykonał prof. Suwalski – to było pobranie żyły do bypassu, operacja na otwartym sercu, bardzo efektowna, a urologiczne – dr Wisz. Ich zdaniem robot spełnia wszystkie warunki, aby wykonać każdy zabieg w dolnych partiach ciała człowieka. Jeden ze szpitali, z którymi aktualnie rozmawiamy planuje też operacje z zakresu laryngologii. Wśród wykonanych w Polsce operacji był także zabieg telechirurgiczny, w październiku pacjent znajdujący się w Belgii przeszedł częściową nefrektomię, a był operowany zdalnie przez znanego prof. Alexandre Mottrie (Orsi Academy w Belgi) pracującego ma konsoli w Warszawie. Zabieg wzbudził ogromne zainteresowanie mediów, ustawiła się kolejka redaktorów, aby wysłuchać pana profesora a on chętnie dzielił się swoją wiedzą i obserwacjami – cieszymy się, iż profesor Mottrie pracuje na robocie Toumai.
– A kiedy będzie pierwsza polska instalacja “na stałe”, do codziennej pracy?
– Do Polski trafił już nowy robot konkretnie przeznaczony dla pierwszego polskiego szpitala, który od lutego będzie się nim posługiwał w codziennej pracy klinicznej. To prywatny szpital św. Anny w Piasecznie, od lat jeden z liderów rozwoju robotyki w naszym kraju. Prowadzimy aktualnie rozmowy z kilkunastoma placówkami, do Polski zmierzają transporty z kolejnymi systemami. Zakładamy osiągnięcie do końca roku minimum 10 instalacji.
– Toumai ma szeroki zakres możliwych zastosowań?
– Spośród systemów w tej chwili dostępnych na polskim rynku tylko dwa mają certyfikację na wszystkie 7 obszarów zabiegowych, a jednym z nich jest właśnie Toumai. Te obszary to: urologia, chirurgia klatki piersiowej, chirurgia ogólna, ginekologia, kardiologia, laryngologia i chirurgia dziecięca.
– Czy występują w nim jakieś istotne różnice techniczne w porównaniu z innymi robotami kolumnowymi, zwłaszcza da Vinci?
– System jest bardzo prosty, jeżeli chodzi o rozkładanie, składanie czy montaż narzędzi. Ma sporo uproszczeń czy dodatków w stosunku do głównego konkurenta, które są według chirurgów skuteczne i wygodne, jak choćby zapadka w trokarze, która pozwala zamknąć otwór po wyjęciu narzędzia, systemy konsoli zabezpieczające przed uszkodzeniem, uproszczony sposób wymiany narzędzi i monitorowania, iż zostało zainstalowane poprawnie. Ogromną zaletą systemu jest obraz w jakości Full HD – to jedyny system z takim obrazem. Robot ma zamkniętą konsolę oraz ekran do wyświetlania, a także odtwarzania nagranych obrazów. Podświetlanie organów dzięki zieleni indocyjaninowej można regulować i dostosować do wymagań chirurga. System pozwala zapamiętać spersonalizowane ustawienia wielu chirurgów, tak aby każdy mógł je odtworzyć na początku swojej pracy.
– W jaki sposób planujecie Państwo pozycjonować ten system na rynku, jak odróżnić od innych?
– Po kilku miesiącach pracy mamy pewne wnioski i przemyślenia. Na pewno chcemy rozmawiać ze szpitalami, które wykonują bardzo zaawansowane zabiegi, ponieważ Toumai jest bardzo dobrze do tego przystosowany. Pozycjonujemy więc raczej pod grupy zabiegowe, pod konkretne oddziały kliniczne a nie typy placówek medycznych. Wiadomo, iż historycznie i ilościowo wśród zabiegów wykonywanych tym robotem – podobnie jak wszystkimi innymi – króluje prostatektomia. A zatem na pewno myślimy o ośrodkach klinicznych aktywnych w urologii. W kolejności są resekcje różnych fragmentów układu pokarmowego, czyli jelito czy żołądek, a także ginekologia. Istotnym dla nas obszarem jest kardiochirurgia, wspomniana już laryngologia, w dalszej kolejności również pediatria.
– Jaki jest plan na edukację rynku, czyli szkolenie polskich lekarzy?
– Polskich operatorów chcemy przygotowywać do pracy, organizując szkolenia w najlepszych placówkach, doświadczonych w pracy z Toumai w Europie – głównie Belgii, Turcji i Włoszech – oraz w Chinach. Już pierwsze grupy takie szkolenie przechodzą. Natomiast w Polsce zamierzamy w ciągu kilku tygodni otworzyć swoje centrum szkoleniowe, do pokazów i testów. Dużą rolę w tym procesie przewidujemy oczywiście dla szpitali, które wyposażą się w nasz system. Lekarzy z tych ośrodków będziemy angażować w działania edukacyjne i badawcze. Rozmowy z chirurgami, którzy już mieli okazję na nim pracować, pokazują iż są pod wrażeniem jego jakości, technologii, a także łatwej adaptacji do pracy. Identyczne sygnały otrzymujemy od lekarzy z innych krajów, gdzie roboty MicroPort już pracują. Dlatego jestem optymistą, jeżeli chodzi o ich przyjęcie w naszym kraju. Jakość broni się sama.
(rozmawiał Krzysztof Jakubiak)













