Odorek zieleniak w mieszkaniu — dlaczego nie należy brać go do rąk

zdrowienapoziomie.pl 2 godzin temu

Odorek zieleniak, pluskwiak dorastający do około 1,5 cm, coraz częściej trafia do mieszkań i domów, gdzie szuka schronienia przed chłodem. Owad broni się wydzielaniem intensywnej, nieprzyjemnej wydzieliny, dlatego nie powinno się go chwytać gołymi rękami.

Gatunek nosi łacińską nazwę Palomena prasina i występuje zarówno w Europie, jak i w Azji. Najczęściej spotyka się go na leśnych ścieżkach, w parkach, na działkach i rabatach, gdzie żeruje na roślinach. Zagląda też na balkony i tarasy, przyciągany liśćmi oraz spokojnymi zakątkami do ukrycia. Najlepiej znosi miejsca wilgotne i zacienione.

Jak rozpoznać odorka zieleniaka

Latem owad ma ubarwienie intensywnie zielone, które pozwala mu wtopić się w liście i pędy roślin. Jesienią barwa zmienia się na brązowe odcienie — wśród opadłych liści pluskwiak staje się wtedy praktycznie niewidoczny dla spacerującego człowieka.

Odorek żywi się sokami roślin, ale dla przydomowych ogrodów nie stanowi poważnego problemu. Znacznie chętniej wybiera dziko rosnącą roślinność niż pielęgnowane uprawy i grządki.

Skąd bierze się nazwa i co robić, gdy owad wleci do środka

Nazwa nie jest przypadkowa. Zagrożony owad uwalnia silną woń, która działa jak naturalny mechanizm obronny i odstrasza napastników. U części osób ten zapach może wywołać reakcje alergiczne.

Pluskwiak uruchamia obronę jeszcze przed bezpośrednim kontaktem z człowiekiem, a wydzielana substancja utrzymuje się bardzo długo — także po śmierci owada. Odorek dobrze lata, więc do mieszkań dostaje się przez otwarte okna i drzwi.

Jeśli znajdzie się w domu, najprostszym rozwiązaniem jest delikatne wyniesienie go na zewnątrz bez dotykania palcami, na przykład przy pomocy kartki papieru czy słoika. Przy bezpośrednim kontakcie zapach zostaje na skórze na wiele godzin.

Idź do oryginalnego materiału