Nowe zeznania w sprawie śmierci kobiety

bejsment.com 2 godzin temu

Gołębie wypuszczone przez rodzinę Regis Korchinski-Paquet po publicznym pogrzebie 25 lipca 2020 roku i marszu ku pamięci kobiety, która spadła z balkonu, gdy policja była w jej torontońskim mieszkaniu.

Policjant z Toronto zeznał, iż nie miał powodów obawiać się o bezpieczeństwo 29-letniej Regis Korchinski-Paquet, zanim kobieta niespodziewanie wyszła na balkon mieszkania na 24. piętrze. W poniedziałek przed komisją badającą okoliczności jej śmierci funkcjonariusz Shane Beaudoin przedstawił przebieg interwencji z 27 maja 2020 roku.

Policję wezwano wówczas do gwałtownej kłótni rodzinnej. Zgłoszenie dotyczyło napaści z użyciem noży. Beaudoin, jeden z pierwszych funkcjonariuszy na miejscu, przyznał, iż sytuacja była chaotyczna i trudno było ustalić, kto był agresorem.

Korchinski-Paquet poprosiła o możliwość skorzystania z łazienki. Policjant pozwolił jej wejść do mieszkania, zamierzając następnie skierować ją na rozmowę z ratownikiem medycznym, która mogłaby uspokoić sytuację.

Kobieta zamiast tego wyszła na balkon, przewracając po drodze klimatyzator, a następnie zablokowała drzwi własnym ciałem.

Beaudoin zeznał, iż wcześniej nie mówiła o samobójstwie ani zamiarze zrobienia sobie krzywdy. Dopiero jej zachowanie na balkonie wzbudziło jego poważny niepokój.

Po chwili kobieta puściła drzwi, podeszła do balustrady i przerzuciła lewą nogę w kierunku sąsiedniego balkonu. Funkcjonariusz stracił ją z oczu. Początkowo sądził, iż przedostała się do sąsiedniego mieszkania, dlatego wezwał specjalną jednostkę interwencyjną.

O tym, iż Korchinski-Paquet spadła z wysokości, dowiedział się dopiero od innego policjanta, około godziny 17.43. Informację usłyszeli również jej matka i brat.

Podczas dochodzenia ujawniono, iż kobieta chorowała na padaczkę. Po napadach zdarzały się u niej dezorientacja, zaburzenia zachowania i przejściowa utrata pamięci.

Neurolog analizujący dokumentację medyczną wskazał, iż część wcześniejszych objawów mogła odpowiadać zaburzeniom psychicznym występującym po napadach padaczkowych.

Beaudoin przyznał, iż przed interwencją słyszał o napadach padaczkowych kobiety, ale nie znał wówczas możliwych następstw neurologicznych takich epizodów.

Idź do oryginalnego materiału