Nowe prawo zmusza właścicieli mieszkań do działania. Grozi kara do 5000 zł!

warszawawpigulce.pl 13 godzin temu

Właściciele mieszkań i obiektów noclegowych w Polsce stają przed nowym wyzwaniem finansowym. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) wprowadza obowiązek instalacji czujników dymu i tlenku węgla we wszystkich budynkach mieszkalnych i noclegowych. Za brak tych urządzeń grożą mandaty od 500 do choćby 5000 złotych.

Fot. Obraz zaprojektowany przez Warszawa w Pigułce wygenerowany w DALL·E 3.

Rozporządzenie wchodzi w życie etapowo. Nowe budynki mieszkalne muszą być wyposażone w czujniki już od 23 grudnia 2024 roku. Właściciele starszych nieruchomości otrzymali więcej czasu – do 1 stycznia 2030 roku. Z kolei hotele i inne obiekty noclegowe muszą dostosować się do nowych przepisów do 30 czerwca 2026 roku.

Wprowadzenie obowiązkowych czujników ma swoje uzasadnienie w tragicznych statystykach. Tlenek węgla, znany jako czad, zbiera śmiertelne żniwo szczególnie w okresie grzewczym. Ten bezwonny i niewidoczny gaz stanowi śmiertelne zagrożenie – choćby niewielkie stężenie może wywołać bóle i zawroty głowy, a wyższe dawki prowadzą do utraty przytomności i śmierci.

Koszt zakupu odpowiednich urządzeń spoczywa na właścicielach nieruchomości. Czujniki muszą spełniać konkretne normy techniczne: dla dymu jest to PN-EN 14604, a dla czadu PN-EN 50291-1. Ceny wahają się od 100 do 500 złotych za sztukę, w zależności od producenta i modelu.

MSWiA nie pozostawia wątpliwości co do egzekwowania nowych przepisów. Kontrole będą sprawdzać obecność i sprawność czujników, a wykryte braki będą skutkować dotkliwymi karami finansowymi. Mandat może wynieść choćby 5000 złotych, co ma skutecznie zmotywować opornych właścicieli do instalacji urządzeń.

Specjaliści od bezpieczeństwa podkreślają, iż czujniki ratują życie szczególnie nocą, gdy wszyscy śpią i nie są w stanie zauważyć pierwszych objawów zatrucia czadem. Do większości tragicznych wypadków dochodzi właśnie w nocy, w szczycie sezonu grzewczego.

Sam zakup i montaż czujników to nie wszystko. Urządzenia wymagają regularnej konserwacji i kontroli sprawności. Eksperci zalecają wymianę baterii co najmniej raz w roku oraz częste testowanie czujników. Tylko sprawne urządzenia mogą skutecznie ostrzec przed niebezpieczeństwem.

Choć nowe przepisy oznaczają dodatkowe koszty dla właścicieli nieruchomości, warto spojrzeć na nie jak na inwestycję w bezpieczeństwo. Cena czujnika jest niewspółmiernie niska w porównaniu z wartością ludzkiego życia, które może uratować. Dodatkowo, koszty mandatu za brak urządzeń znacznie przewyższają cenę ich zakupu i instalacji.

Warto zaznaczyć, iż czujniki warto kupować wyłącznie od sprawdzonych dostawców, którzy gwarantują zgodność urządzeń z wymaganymi normami. Tańsze zamienniki mogą nie spełniać standardów bezpieczeństwa i w efekcie nie zapewnić odpowiedniej ochrony.

Idź do oryginalnego materiału