Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła organizację opieki zdrowotnej nad uczniami w województwie świętokrzyskim. Kontrola wykazała liczne nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu, które w efekcie ograniczały dostęp dzieci i młodzieży do świadczeń profilaktycznych i opieki medycznej odpowiadającej ich potrzebom.
Kluczowe ustalenia kontroli
W latach szkolnych 2021/2022–2024/2025 (I półrocze) pięć z sześciu skontrolowanych podmiotów leczniczych organizowało pracę pielęgniarek szkolnych niezgodnie z obowiązującymi przepisami. W praktyce oznaczało to m.in. skracanie czasu pracy, łączenie dyżurów lub ich organizowanie poza godzinami funkcjonowania szkół.
Choć formalnie większość szkół była objęta opieką zdrowotną, tylko jeden świadczeniodawca zapewnił jej pełną dostępność zgodną z wymaganiami prawa.
Braki w profilaktyce i dokumentacji
Nieprawidłowości bezpośrednio przełożyły się na ograniczenie realizacji badań przesiewowych. W wielu szkołach: część uczniów nie została objęta badaniami (m.in. wzroku, słuchu, postawy czy ciśnienia), dokumentacja medyczna była niekompletna lub zawierała błędy, wyniki badań nie były adekwatnie interpretowane lub nie prowadzono dalszego postępowania.
Kontrola wykazała, iż niepokojące wyniki badań dotyczyły od 16% do 45% uczniów szkół podstawowych oraz choćby 59% uczniów szkół ponadpodstawowych. Najczęstsze problemy to wady wzroku, zaburzenia postawy, nadwaga, otyłość oraz niedowaga.
Systemowe luki – szczególnie dla uczniów ze specjalnymi potrzebami
NIK zwróciła uwagę na brak rozwiązań systemowych dla uczniów w spektrum autyzmu oraz objętych kształceniem specjalnym bez formalnego orzeczenia o niepełnosprawności. W praktyce oznacza to niedostosowanie zakresu opieki do ich realnych potrzeb zdrowotnych.
Izba wnioskuje o zmiany w przepisach, które pozwolą uwzględnić te grupy w systemie świadczeń gwarantowanych.
Problemy finansowe – i błędy po stronie świadczeniodawców
Wszystkie skontrolowane placówki deklarowały niedoszacowanie środków przekazywanych przez NFZ. Jednak kontrola wykazała, iż część tych problemów wynikała z: błędnego raportowania liczby uczniów, niewłaściwego przypisania typów szkół, pomijania danych o niepełnosprawnościach.
W jednym przypadku nieprawidłowe dane skutkowały utratą ok. 282 tys. zł należnego finansowania.
Niedopuszczalne praktyki wobec szkół
NIK ujawniła również przypadki żądania przez placówki medyczne dodatkowych opłat od szkół lub ich organów prowadzących – mimo iż świadczenia były finansowane przez NFZ. Zdarzały się sytuacje, w których grożono zaprzestaniem opieki w trakcie roku szkolnego.
Izba uznała takie działania za niedopuszczalne i skierowała wniosek o ich wyeliminowanie.
Brak skutecznego nadzoru
Kontrola wykazała poważne niedostatki w systemie monitorowania: dokumentacja medyczna uczniów była często niepełna lub nierzetelna, świadczeniodawcy nie oceniali jakości udzielanych usług, NFZ nie prowadził skutecznych działań kontrolnych, sprawozdania zawierały liczne błędy, które nie były weryfikowane.
Wnioski NIK
Najwyższa Izba Kontroli wskazuje na konieczność: zmiany przepisów dotyczących świadczeń zdrowotnych dla uczniów, poprawy systemu finansowania i raportowania, wzmocnienia nadzoru nad realizacją świadczeń, wyeliminowania nielegalnych praktyk finansowych wobec szkół.
Krótko mówiąc: system formalnie działa, ale w praktyce przypomina konstrukcję z kart – stoi, dopóki nikt się nie przyjrzy. NIK się przyjrzała. I wnioski są jednoznaczne. (JC)














