Niewinne brednie czy perfidna dezinformacja – sprawa Bogdana Rymanowskiego

termedia.pl 5 miesięcy temu
Zdjęcie: PAP/Jan Dzban


Czy Bogdan Rymanowski powinien bezkrytycznie rozmawiać o chorobie Leśniowskiego-Crohna (i nie tylko) z technologiem mleczarstwa i profesorem nauk rolniczych? Gdzie kończy się wolność słowa, a zaczyna cenzura? Co ma do tego zdrowie publiczne, klikalność i... niezapinanie pasów bezpieczeństwa w samochodzie? „Menedżer Zdrowia” publikuje wypowiedzi Piotra Rzymskiego, Tadeusza Jędrzejczyka i Michała Seweryna.



  • Jeden z wywiadów Bogdana Rymanowskiego opublikowany na YouTube dał początek internetowej dyskusji o wolności słowa, medycynie opartej na faktach i dezinformacji
  • „Menedżer Zdrowia” włącza się do niej – publikujemy komentarze ekspertów: Piotra Rzymskiego, Tadeusza Jędrzejczyka, Michała Seweryna i Marii Libury
  • Piotr Rzymski stwierdził, iż wolność słowa kończy się tam, gdzie zaczyna się celowe wprowadzanie ludzi w błąd
  • Tadeusz Jędrzejczyk podkreślił, iż używanie fałszywych informacji jest zjawiskiem starym jak sama ludzkość. – Motywy pozostają zawsze takie same: zyski ekonomiczne, przewaga polityczna i wojna– wyliczał
  • Michał Seweryn zauważył, iż fakt, iż treści prezentujące teorie medyczne bez potwierdzenia naukowego zyskują popularność w internecie, nie jest winą ich odbiorców ani dziennikarzy. – To raczej konsekwencja tego, iż od lat działania z zakresu zdrowia publicznego nie są traktowane jako strategiczna inwestycja w zdrowie społeczeństwa
Idź do oryginalnego materiału