NIA zmienia rekomendacje dotyczące realizacji części e-recept. Powodem stanowisko MZ

mgr.farm 1 godzina temu

Komunikat dotyczy e-recept elektronicznych wystawianych z 30-dniowym terminem realizacji. Obejmują one jednocześnie ilość produktu leczniczego odpowiadającą terapii dłuższej niż 120 dni. Problem ten od lat budzi wątpliwości w środowisku farmaceutycznym. Dodatkowo sytuację komplikuje fakt, iż system P1 w wielu przypadkach umożliwia dalszą realizację takich recept również po wydaniu ilości odpowiadającej 120 dniom terapii.

W związku z pojawiającymi się pytaniami farmaceutów Naczelna Izba Aptekarska zwróciła się do Ministerstwa Zdrowia o zajęcie jednoznacznego stanowiska. Odpowiedzią jest pismo Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji z 20 lipca 2026 r. (PLPR.054.137.2026.MI), które opublikowano wraz z komunikatem NIA.

Jak wynika z informacji przekazanych przez samorząd aptekarski, resort zdrowia przedstawił własną interpretację obowiązujących przepisów. Opisał także rekomendowany sposób realizacji takich recept oraz oczekiwany sposób postępowania NFZ podczas czynności kontrolnych.

NIA od zawsze prezentowała odmienne stanowisko

Problem recept obejmujących terapię przekraczającą 120 dni od kilku lat budzi dyskusje podczas szkoleń, webinariów i spotkań organizowanych dla farmaceutów. Istotne znaczenie ma również funkcjonowanie systemu P1, który nie zawsze uniemożliwia dalszą realizację recept po wydaniu zapasu odpowiadającego 120 dniom terapii.

Naczelna Izba Aptekarska konsekwentnie prezentowała stanowisko, zgodnie z którym farmaceuta powinien kierować się informacjami przekazywanymi przez państwowy system teleinformatyczny. Skoro recepta pozostawała aktywna, a system dopuszczał jej realizację, możliwe było dalsze wydawanie kolejnych części ordynowanej terapii.

Zdaniem NIA ministerstwo błędnie interpretuje przepisy

W opublikowanym komunikacie samorząd farmaceutyczny nie pozostawia wątpliwości, iż nie podziela wykładni przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia.

– Naczelna Izba Aptekarska nie podziela przedstawionej przez Ministerstwo Zdrowia wykładni obowiązujących przepisów – podkreślono w komunikacie.

Zdaniem Izby szczególnie istotna jest jedna kwestia. W stanowisku resortu nie wskazano przepisu prawa, który stanowiłby podstawę odmowy realizacji recepty elektronicznej. Dotyczy to sytuacji, gdy recepta przez cały czas pozostaje ważna, pacjent posiada uprawnienia do świadczeń, a system teleinformatyczny pozwala na jej realizację.

– W szczególności należy zauważyć, iż w przekazanym stanowisku nie wskazano przepisu prawa, który stanowiłby podstawę odmowy realizacji recepty elektronicznej w sytuacji, gdy recepta pozostaje ważna, pacjent posiada prawo do świadczenia, a system teleinformatyczny dopuszcza jej realizację – wskazuje NIA.

W ocenie samorządu stanowisko Ministerstwa Zdrowia ma wyłącznie charakter interpretacyjny. Samo w sobie nie prowadzi do zmiany obowiązujących przepisów.

Ministerstwo ma inne zdanie niż wcześniej?

W komunikacie NIA zwrócono również uwagę na wcześniejsze wyjaśnienia publikowane przez samo Ministerstwo Zdrowia. Izba przypomniała „Komunikat nr V Ministra Zdrowia dotyczący schematów dawkowania w receptach rocznych”. Wskazano w nim, iż w przypadku braku zwrócenia przez system P1 informacji o ilości produktu do wydania farmaceuta wydaje ilość zaordynowaną w terminie ważności recepty. Musi jednak zachować zasadę jednorazowego wydania maksymalnie na 120 dni terapii. Zdaniem NIA obecne stanowisko resortu budzi wątpliwości również w kontekście tych wcześniejszych wyjaśnień.

P1 miał wykonywać obliczenia za farmaceutę

Jednym z najważniejszych argumentów podnoszonych przez samorząd farmaceutyczny jest odwołanie do art. 96a ust. 7ab ustawy Prawo farmaceutyczne. Jak przypomina NIA, ustawodawca wskazał wprost, iż obliczenia ilości produktu leczniczego przeznaczonego do wydania pacjentowi dokonuje system teleinformatyczny, o którym mowa w ustawie o systemie informacji w ochronie zdrowia.

– Oznacza to, iż ustawodawca powierzył dokonywanie tych obliczeń systemowi teleinformatycznemu P1, a nie farmaceucie – podkreślono.

Izba argumentuje, iż o ile system nie wyznacza terminu kolejnej realizacji i nie ogranicza możliwości wydania produktu leczniczego, trudno oczekiwać od farmaceuty podjęcia decyzji odmiennej niż wynikająca z informacji przekazywanych przez państwowy system.

– o ile system teleinformatyczny nie wyznacza terminu kolejnej realizacji ani nie ogranicza możliwości wydania produktu leczniczego, brak jest podstawy prawnej do odmowy realizacji recepty wyłącznie na podstawie odmiennej wykładni przepisów przedstawionej w stanowisku Ministerstwa Zdrowia – wskazuje samorząd.

Problemem są również mechanizmy działania systemu P1

Znaczną część komunikatu NIA poświęciła także funkcjonowaniu systemu e-zdrowie. Samorząd aptekarski przypomina, iż od momentu wdrożenia e-recept wielokrotnie sygnalizował brak odpowiednich mechanizmów walidacyjnych. Wskazywał również na konieczność dostosowania systemu do wymagań wynikających z obowiązujących przepisów prawa.

– Naczelna Izba Aptekarska od wielu lat konsekwentnie zwraca uwagę na brak odpowiednich mechanizmów walidacyjnych w systemie P1 – czytamy w komunikacie.

Według Izby źródłem obecnych problemów interpretacyjnych nie jest sposób wykonywania obowiązków przez farmaceutów. Problemem ma być niewłaściwe funkcjonowanie samego systemu teleinformatycznego. Samorząd podkreśla przy tym, iż P1 jest systemem państwowym. To organy publiczne odpowiadają za jego zgodność z obowiązującymi przepisami.

NIA przypomina o zasadach kontroli NFZ

W komunikacie pojawił się również istotny wątek dotyczący potencjalnych konsekwencji dla aptek. Naczelna Izba Aptekarska wskazuje, iż minister zdrowia wyłączył naruszenie art. 96a ust. 7aa ustawy Prawo farmaceutyczne z katalogu naruszeń skutkujących obowiązkiem zwrotu refundacji lub nałożeniem kar umownych.

– Tym samym samo naruszenie art. 96a ust. 7aa ustawy – Prawo farmaceutyczne nie może stanowić podstawy zastosowania wobec apteki sankcji finansowych przez Narodowy Fundusz Zdrowia – wskazuje NIA.

Jednocześnie samorząd zauważa, iż Ministerstwo Zdrowia w swoim stanowisku wprost odniosło się do możliwości podejmowania przez NFZ czynności kontrolnych wobec aptek realizujących recepty w sposób odmienny od przedstawionej interpretacji.

NIA uważa, iż MZ błędnie interpretuje przepisy. Mimo to zaleca stosowanie tej interpretacji

Najbardziej zaskakującym elementem komunikatu jest fakt, iż mimo obszernej polemiki ze stanowiskiem Ministerstwa Zdrowia samorząd farmaceutyczny ostatecznie rekomenduje farmaceutom postępowanie zgodne z przedstawioną przez resort wykładnią. Z jednej strony NIA wskazuje, iż nie zgadza się z interpretacją ministerstwa. Samorząd nie widzi wyraźnej podstawy prawnej do odmowy realizacji recept pozostających aktywnymi w systemie P1. Podtrzymuje również swoje dotychczasowe stanowisko dotyczące obowiązujących przepisów. Z drugiej strony zaleca farmaceutom realizowanie recept objętych sporem w sposób zgodny z oczekiwaniami Ministerstwa Zdrowia.

– Mając na uwadze treść tego stanowiska oraz praktykę działań kontrolnych NFZ, Naczelna Izba Aptekarska rekomenduje zachowanie daleko idącej ostrożności przy realizacji recept objętych opisanym problemem – czytamy.

Samorząd rekomenduje obecnie, aby recepty ważne przez 30 dni realizować poprzez wydanie, jednorazowo lub w ramach kilku realizacji, łącznie ilości produktu zapewniającej pacjentowi maksymalnie 120 dni terapii. Po wydaniu takiej ilości NIA zaleca zakończenie realizacji recepty albo powstrzymanie się od kolejnych realizacji. Jednocześnie podkreśla, iż nie oznacza to zmiany dotychczasowego stanowiska prawnego.

– Powyższa rekomendacja nie oznacza zmiany stanowiska Naczelnej Izby Aptekarskiej co do obowiązującego stanu prawnego. Stanowi ona wyraz troski o bezpieczeństwo prawne farmaceutów oraz podmiotów prowadzących apteki do czasu jednoznacznego wyjaśnienia przepisów lub ich odpowiedniej zmiany – wskazuje NIA.

Pozostają pytania o okres przejściowy

Na końcu komunikatu Naczelna Izba Aptekarska zwraca uwagę, iż samo Ministerstwo Zdrowia wskazało, iż przedstawiona interpretacja powinna być uwzględniana dopiero od momentu przekazania jej farmaceutom. Zdaniem samorządu nie może ona więc stanowić podstawy do kwestionowania recept zrealizowanych przed opublikowaniem stanowiska. Jednocześnie pojawiają się kolejne praktyczne pytania. Pismo Departamentu Polityki Lekowej i Farmacji zostało podpisane 20 lipca 2026 r. Komunikat Naczelnej Izby Aptekarskiej przekazujący jego treść farmaceutom opublikowano dopiero 22 lipca.

Powstaje więc pytanie, jaki moment należy uznać za faktyczne „przekazanie informacji farmaceutom”. Nie jest również jasne, od kiedy nowa interpretacja powinna być stosowana w praktyce. Wątpliwości mogą dotyczyć również recept zrealizowanych pomiędzy datą sporządzenia pisma przez Ministerstwo Zdrowia a datą jego publikacji przez samorząd aptekarski. Komunikat nie odnosi się również do sytuacji farmaceutów, którzy 22 lipca zrealizowali sporne recepty jeszcze przed opublikowaniem stanowiska NIA. Dokument nie zawiera dodatkowych wyjaśnień dotyczących takich przypadków.

Niezależnie od tych wątpliwości Izba podkreśla, iż stanowisko Ministerstwa Zdrowia nie powinno być wykorzystywane do podważania recept zrealizowanych przed przekazaniem tej interpretacji farmaceutom. Nie powinno także stanowić podstawy do nakładania na apteki jakichkolwiek negatywnych konsekwencji za wcześniejszy okres.

Idź do oryginalnego materiału