Ciało reaguje pierwsze
Zaburzenia nerwicowe potrafią przez wiele miesięcy dawać wyłącznie objawy somatyczne, przez co pacjenci trafiają najpierw do kardiologa, gastrologa albo laryngologa, a nie do psychiatry. Wyniki badań krwi, EKG czy USG wychodzą prawidłowo, a dolegliwości nie ustępują. To jeden z najczęstszych powodów, dla których diagnoza zapada z dużym opóźnieniem.
Mechanizm jest prosty: przewlekłe napięcie utrzymuje układ współczulny w stanie ciągłej gotowości. Organizm zachowuje się tak, jakby zagrożenie trwało bez przerwy, choć realnego niebezpieczeństwa nie ma. Efektem są konkretne, mierzalne reakcje fizjologiczne.
Sześć objawów, które wraca najczęściej
Kołatanie serca i ucisk w klatce piersiowej. Przyspieszone tętno, uczucie „przeskakiwania” serca, czasem ból promieniujący do lewego ramienia. Objaw najczęściej mylony z zawałem i najczęstszy powód wezwania pogotowia przez osoby z napadem lęku.
Duszność i płytki oddech. Pojawia się uczucie, iż powietrze nie dochodzi do płuc. Hiperwentylacja obniża poziom dwutlenku węgla we krwi, co daje mrowienie palców, warg i zawroty głowy — a to nasila lęk i zamyka błędne koło.
Ucisk w gardle. Tak zwana gałka histeryczna, czyli wrażenie przeszkody przy przełykaniu, mimo iż gardło jest drożne. Odpowiada za to napięcie mięśni okolicy krtani.
Dolegliwości żołądkowo-jelitowe. Bóle brzucha, biegunki, wzdęcia, nudności. Oś jelitowo-mózgowa reaguje na stres bardzo szybko, dlatego zespół jelita drażliwego i zaburzenia lękowe często występują razem.

Napięciowe bóle głowy i karku. Opisywane jako obręcz zaciskająca się wokół czaszki, zwykle obustronne, nasilające się po południu. Towarzyszy im sztywność barków i zgrzytanie zębami w nocy.
Zawroty głowy i uczucie nierealności. Chwiejność, wrażenie zapadania się podłoża, czasem depersonalizacja — poczucie obserwowania siebie z boku. Objaw bywa najbardziej przerażający, bo pacjent podejrzewa chorobę neurologiczną.
Kiedy iść do specjalisty
Dolegliwości, które utrzymują się dłużej niż kilka tygodni, nasilają się w sytuacjach stresowych i ustępują w czasie odpoczynku lub urlopu, wskazują na podłoże lękowe. Przed rozpoznaniem nerwicy trzeba jednak wykluczyć przyczyny somatyczne — między innymi nadczynność tarczycy, niedokrwistość, arytmię i niedobory elektrolitowe, które dają bardzo podobny obraz.
Podstawą leczenia zaburzeń lękowych pozostaje psychoterapia poznawczo-behawioralna, w cięższych przypadkach uzupełniana farmakoterapią. Unikanie sytuacji wywołujących objawy przynosi ulgę doraźnie, ale w dłuższej perspektywie utrwala zaburzenie i poszerza listę miejsc oraz czynności, których pacjent zaczyna się bać.







