Nadal zbyt mało pacjentów z hipercholesterolemią korzysta z programu lekowego

mzdrowie.pl 5 dni temu

„To co się wydarzyło w październiku (zmiana kryteriów włączania w programie lekowym B.101 „Leczenie pacjentów z zaburzeniami lipidowymi” – przyp. red.) to rewolucja. Hipercholesterolemia zaczęła być leczona zgodnie z wytycznymi. To realna szansa by wielu pacjentów włączać do programu. Niestety ze względu na braki budżetowe NFZ i problemy z płatnościami za programy lekowe spowodowały, iż się tak nie stało” – tłumaczy mzdrowie.pl prof. Maciej Banach, prezes Polskiego Towarzystwa Lipidologicznego i założyciel Koalicji „Liga Walki z Cholesterolem”. Przypomnijmy, iż NFZ nie zapłacił szpitalom do tej pory 2 mld zł za prowadzenie programów.

W ramach programu lekowego B.101 ciągle jeszcze leczonych jest niewielu pacjentów, bo zaledwie ponad 3 tysiące. Oprócz problemów finansowych kwalifikację pacjentów utrudniają także sprawy organizacyjne. „Paradoksalnie wprowadzanie e-rejestracji utrudnia kwalifikacje pacjentów, a to dlatego, iż po wpisaniu w program nie można już zlecić żadnych badań, bo nie ma ich jak rozliczyć” – tłumaczy nam prof. Banach.

Czy wprowadzenie czwartej kategorii refundacyjnej poprawiłoby sytuację tych chorych? „Takie są założenia, ale tu rodzi się szereg pytań, np. nie wiemy czy w ślad za tym pójdą dodatkowe pieniądze? Czy te ośrodki, które dziś prowadzą ten program lekowy będą musiały tę samą pulę pieniędzy rozdzielić na większą liczbę pacjentów?nie wiemy jak to będzie kontaktowane, cy będą to „znaczone” pieniądze? Jest bardzo wiele niewiadomych” – nie ukrywa prof. Banach.

Kilka dni temu zadaliśmy te pytania Ministerstwu Zdrowia, ale nie doczekaliśmy się odpowiedzi. Za to pojawiły się zapowiedzi, iż 4 kategoria zostanie „przedefiniowana” a jej koncepcja zmieniona. „Mam nadzieję, iż w Ministerstwie jest pełne przekonanie, iż ten program ratuje życie. Po sześciu latach jego obowiązywania analizy pokazują, iż pacjenci zyskują – spadła śmiertelność i ilość powikłań” – wyjaśnia prof. Banach.

Hipercholesterolemia istotnie zwiększa ryzyko zawału serca, udaru mózgu oraz choroby tętnic obwodowych. Z przygotowanego przez NFZ raportu „Śmiertelność zawału serca i ostrych zespołów wieńcowych” wynika, iż w ostatnim dziesięcioleciu liczba zawałów w Polsce kształtowała się pomiędzy 70 a niemal 80 tysięcy rocznie, a w 2023 roku wynosiła 70 389 przypadków. Liczba udarów może rocznie sięgać 80 tys., a u choćby 3 mln osób dorosłych w Polsce diagnozujemy chorobę tętnic obwodowych.

Zbyt wysokie stężenie cholesterolu może mieć w Polsce choćby 21 milionów osób (oczywiście nie oznacza to, iż tylu powinno być leczonych w programie) ; na świecie z powodu podwyższonego cholesterolu LDL umiera rocznie choćby 4,5 mln osób, w Polsce choćby 30 tys., co oznacza, iż co piąty zgon z powodu serca można przypisać hipercholesterolemii.

Idź do oryginalnego materiału