Roboty da Vinci pracują w ponad 85 polskich szpitalach. W ubiegłym roku zrealizowaliśmy 27 nowych instalacji. Na rynek wprowadziliśmy model da Vinci 5 oraz roboty Symani do mikrochirurgii. W tym roku prawdopodobnie pojawią się pierwsze systemy jednoportowe da Vinci SP oraz systemy do bronchoskopii robotycznej Ion. Nasza oferta jest zróżnicowana pod względem produktowym i cenowym, dlatego od początku 2026 roku oferujemy również rekondycjonowane przez producenta roboty da Vinci XiR z pełną gwarancją i serwisem. Nasze systemy gwarantują najwyższą jakość, a my wspieramy szpitale w jak najbardziej efektywnym wykorzystaniu ich możliwości. Rosnąca konkurencja sprzyja rozwojowi rynku i technologii – mówi Marek Szeliski, dyrektor krajowy ds. da Vinci w spółce Synektik.
– Roboty da Vinci utrzymują pozycję lidera na świecie i w Polsce. Ile polskich szpitali już z nich korzysta?
Marek Szeliski – Na koniec 2025 roku w Polsce funkcjonowały 83 instalacje autoryzowanych robotów da Vinci. Zajmujemy się również dystrybucją w innych krajach takich jak kraje bałtyckie, Czechy, Słowacja i od niedawna Ukraina. Poza Polską jest ponad 38 instalacji.
– Synektik poszerzył ofertę o używane roboty da Vinci.
– W stałej produkcji Intuitive Surgical – a więc także w naszej ofercie – znajduje się w tej chwili pięć modeli robotów: systemy chirurgiczne da Vinci: X, Xi, 5 oraz SP a także system do bronchoskopii robotycznej ION. Dzięki temu możemy dopasować rozwiązanie do potrzeb każdego szpitala. Nie namawiamy placówek na zakup najdroższego systemu, ale doradzamy optymalne rozwiązanie kliniczne. Wszystkie trzy systemy wieloportowe są zwalidowane do tego samego zakresu zabiegów i korzystają z identycznych narzędzi oraz znanej użytkownikom budowy toru wizyjnego i konsoli chirurga.
Od stycznia 2026 roku oferujemy również urządzenia da Vinci XiR („R” oznacza refurbished), pozyskane głównie z amerykańskich szpitali wymieniających systemy czwartej generacji na model da Vinci 5. Przeszły one generalny przegląd, w razie potrzeby wymianę części, posiadają pełną gwarancję i obsługę serwisową. Trafiają ponownie na rynek – i już proponujemy je także polskim szpitalom zgodnie z polityką ekologiczną firmy Intuitive. Warto dodać, iż mimo wprowadzania systemu da Vinci 5 generacji producent nie zamierza zrezygnować z urządzeń 4. generacji, a jedynie rozszerzyć i zróżnicować swoją ofertę. W USA pracuje już ponad 1200 urządzeń da Vinci 5, instalowanych od kwietnia 2025 roku.
– Czy to odpowiedź na konkurencję, zwłaszcza ze strony tańszych systemów chińskich producentów?
– Konkurencja jest naturalnym elementem rynku wyrobów medycznych. Buduje świadomość klientów i pacjentów oraz sprzyja rozwojowi robotyki – na tym rynku konkurencja jest obecna od wielu lat. W medycynie najważniejsze znaczenie mają wiedza, doświadczenie i edukacja lekarzy, które zbierane jest latami w przypadku Intuitive z ponad 11 tys. instalacji. Żaden konkurencyjny producent nie miał do tej pory takiej możliwości.
Chciałbym też obalić mit o rzekomo znacznie tańszych systemach konkurencyjnych. W praktyce wartości publicznych przetargów potwierdzają, iż nasze systemy w wymaganej konfiguracji mogą być tańsze od konkurencyjnych rozwiązań. Ważne, aby cenowo porównywać modele o podobnych parametrach technicznych, a nie 3-cią czy 4-tą z 5-tą generacją.
– Do jakiego poziomu możecie obniżyć cenę robota?
– Ceny w przetargach publicznych są jawne, jednak obejmują najczęściej nie tylko system robotyczny, ale także różnie konfigurowane pakiety narzędzi, serwis, wyposażenie dodatkowe, a czasem roboty budowlane, dla pełnego obrazu należy przeanalizować dokładnie opis przedmiotu zamówienia. Z naszej perspektywy próg wejścia w chirurgię robotową to kilka milionów złotych, jednak zawsze będziemy podkreślać, iż najwyższa jakość ma swoją cenę. Na jakość ma wpływ także fakt, iż Intuitive wydaje ponad miliard dolarów rocznie na R&D.
– Dlaczego ceny robotów w Polsce są wysokie w porównaniu z innymi krajami?
– Nie podzielam tej opinii. W tym zakresie realizujemy politykę producenta w Europie i na świecie. Nasza oferta jest elastyczna i dopasowana do potrzeb szpitali, zakresu oraz długości kontraktu. Podchodzimy do naszych partnerów bardzo indywidualnie i dostosowujemy nasze rozwiązania do ich potrzeb, co często w przypadku publicznych przetargów, o ile patrzymy tylko na cenę powoduje mylne odczucie co do cen samego systemu robotycznego. Dostawy obejmują często znacznie szerszy zakres i usług.
Zakupowi robota towarzyszy cykl zaawansowanych szkoleń całego zespołu, opieka serwisowa, wsparcie w rozwoju programu klinicznego oraz analiza efektywności wykorzystania systemu. Dysponujemy ogólnopolskim zespołem technicznym i magazynem części zamiennych. Dzięki monitoringowi online możemy reagować, a choćby zapobiegać problemom, zanim zostaną zgłoszone przez szpital. Gwarantujemy jakość, ciągłość pracy i bezpieczeństwo pacjentów, sprawdzone i potwierdzone we wszystkich szpitalach które wykonują operacje robotyczne da Vinci.
– Czy po zakończeniu finansowania z KPO w 2026 roku rynek osłabnie?
– Nie sądzę, by zakończenie KPO było kluczowym problemem. Środki na inwestycje w polskiej medycynie nie pochodzą tylko z KPO. Większym wyzwaniem może być sytuacja finansowa NFZ, jak np. korekty refundacji czy opóźnienia w płatnościach pogarszające płynność szpitali. To może wpłynąć na tempo rozwoju, choć na razie oddziały chirurgiczne pozostają wysoko wśród priorytetów szpitali.
– Czy liczba kupowanych robotów nie spadnie?
– Moim zdaniem nie. Wiele szpitali kupuje drugi lub trzeci system, co oznacza, iż robotyka wnosi dużą wartość przede wszystkim dla pacjentów. To nie tylko kwestia refundacji – pacjenci szybciej wracają do zdrowia, co pozwala wykonać więcej zabiegów. Mniej transfuzji, reoperacji, leków przeciwbólowych i powikłań oznacza oszczędności systemowe. Co zostało dostrzeżone w szczegółowym raporcie NFZ. Z perspektywy całego systemu ochrony zdrowia robotyka zwiększa efektywność.
– Czy zdarza się, iż odradzacie zakup?
– Średnia liczba zabiegów wykonywanych jednym robotem w Polsce to 76 kwartalnie, czyli ponad 300 rocznie. najważniejszy jest wolumen operacji i jakość medycyny zabiegowej. Zdarza się, iż otwarcie wskazujemy wyzwania i sugerujemy dopracowanie planów rozwoju. Nie jest w naszym interesie ani interesie szpitala instalacja urządzenia, które pozostanie niewykorzystane.
– Synektik otrzymał tytuł Dystrybutora Roku 2025.
– To nasze drugie takie wyróżnienie – pierwsze otrzymaliśmy w 2023 roku. Nagroda została przyznana nie za liczbę sprzedanych robotów, ale za szeroko rozumianą efektywność: jakość szkoleń, skuteczność wdrożeń, budowanie programów klinicznych, poziom serwisu (sprawność średnia na poziomie 99,9%. Dzięki naszym osiągnięciom skutecznie przedłużamy nasz kontrakt z firmą Intuitive oraz rozszerzamy obszar naszej działalności. Od niedawna oprócz Polski, Czech, Słowacji i państw bałtyckich swoją opieką obejmujemy także Ukrainę.
– Jakie obszary kliniczne robotyki będą się rozwijać?
Największy potencjał widzimy w chirurgii ogólnej oraz torakochirurgii. Dynamicznie rozwija się także chirurgia dziecięca – Polska jest tu jednym ze światowych liderów. Kolejnym obszarem wzrostu jest chirurgia głowy i szyi.
– Jak oceniany jest model da Vinci 5?
Odbiór jest bardzo pozytywny. Skraca się czas przygotowania do zabiegów, poprawia płynność ruchów, jakość obrazu oraz niezależność operatora konsolowego. Model da Vinci 5 dysponuje 10 tysięcy razy większą mocą obliczeniową niż poprzednie generacje. To inwestycja na lata, która będzie rozwijana o nowe funkcje cyfrowe i rozwiązania AI.
– Czy system zbiera dane o przebiegu operacji?
– Tak, ale wyłącznie dotyczące samego przebiegu zabiegu oraz działania systemu – ruchów narzędzi czy parametrów pracy systemu. Nie są to dane osobowe ani medyczne powiązane z pacjentem. Dane te mogą służyć analizie i doskonaleniu techniki operacyjnej, pod warunkiem odpowiednich zgód.
– Plany na 2026 rok?
– Oprócz sprzedaży systemów da Vinci planujemy rozwój segmentów Ion i Symani oraz otwarcie centrum szkoleniowego w Warszawie we współpracy z SGGW. W Polsce przeszkoliliśmy już ponad 380 zespołów operacyjnych, obejmujących nie tylko operatorów, ale wszystkich zaangażowanych podczas operacji łącznie z anestezjologami, pielęgniarkami oraz zespołem sterylizatorni. Szkolenia są ustandaryzowane przez firmę Intuitive i wynikają z ich 30-letniego doświadczenia. Nie kończą się na podstawowym szkoleniu z obsługi robota, ale obejmują wieloletni plan rozwoju programu robotycznego.
– Jak oceniacie konkurencję?
– Humorystycznie rzecz ujmując, jest nam niezmiernie miło, iż wzorują się na najlepszych.
Rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny. Nie zapominajmy jednak, iż to pacjent jest na pierwszym miejscu. Dlatego my koncentrujemy się na jakości, stabilności systemów i bezpieczeństwie pacjentów. Za technologią da Vinci stoi 30 lat doświadczeń, ponad 20 milionów wykonanych zabiegów i globalna społeczność chirurgów. Doświadczenie wynikające z wprowadzenie na rynek pięciu generacji robotów chirurgicznych. Co 10 sekund na świecie ktoś rozpoczyna operację da Vinci. To daje solidne podstawy do dalszego rozwoju.
(rozmawiał Krzysztof Jakubiak)













![Wózek w ruchu. Specjalna akcja w Szpitalu Murcki [Zdjęcia]](https://www.wkatowicach.eu/assets/pics/aktualnosci/2026-03/DSC08063.jpg)

