Z okazji Dnia Matki w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odbyła się konferencja prasowa, na której minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wraz z wiceministrem Sebastianem Gajewskim ogłosili proponowane reformy kierowane do rodziców ciężko chorych dzieci. To wynik dialogu, prowadzonego ze środowiskiem rodziców dzieci chorujących onkologicznie – podkreśla resort.
Projektowane zmiany zakładają dodatkowe 60 dni zasiłku opiekuńczego w celu opieki nad ciężko chorym dzieckiem. w tej chwili rodzicom, zależnie od sytuacji, przysługuje od 14 do 60 dni; po zmianach będzie to odpowiednio od 74 do 120 dni. Sytuację będzie oceniał lekarz wystawiający zwolnienie, kierując się m.in. stanem samodzielności chorego dziecka, procedura będzie podobna co przy uzyskaniu L4. Według resortu szacowane koszty tego rozwiązania to ok. 140 mln złotych rocznie. Ministerstwu zależy na tym, żeby projektowane rozwiązania weszły w życie jak najszybciej, już na początku przyszłego roku – wniosek o wpis do wykazu prac rządu został wysłany wczoraj (25 maja b.r.)
– Choroba dziecka nie powinna być momentem, w którym rodzice są zmuszeni do martwienia się o utratę pracy. Dodatkowy zasiłek opiekuńczy pozwoli im być tam, gdzie są naprawdę potrzebni. Chcemy zadbać o to, żeby ciężka choroba czy wypadek dziecka przestały być przyczyną wykluczania rodziców z rynku pracy i utraty bezpieczeństwa finansowego. Wychodzimy naprzeciw potrzebom rodziców, którzy wraz ze swoimi dziećmi każdego dnia toczą bitwy. Zadaniem państwa nie jest składanie życzeń z okazji Dnia Matki czy Dnia Ojca – naszym obowiązkiem jest zapewnianie rodzicom realnego, codziennego wsparcia – mówiła minister Dziemianowicz-Bąk.
– Kiedy rodzic słyszy diagnozę nowotworu u swojego dziecka, świat zatrzymuje się w miejscu, nie liczy się nic. W tej chwili wszystko przestaje mieć znaczenie – praca, plany, codzienne obowiązki. Liczy się tylko jedno: wygrać i być przy swoim dziecku. (…) Tymczasem obecny system wsparcia nie odpowiada rzeczywistości, z jaką mierzą się te rodziny. Dziś rodzicowi przysługuje 60 dni zasiłku opiekuńczego. To zdecydowanie za mało. W przypadku chorób onkologicznych pierwsze 60 dni to jest tak naprawdę początek diagnozy – mówiła Olga Kołodziejska, mama, aktywistka działająca na rzecz rodzin, które zmagają się z ciężką chorobą swoich dzieci.









