Ministerstwo Zdrowia nie widzi potrzeby dopłat do nierentownych aptek pełniących dyżury

mgr.farm 4 godzin temu

Temat dostępności leków w godzinach nocnych powrócił za sprawą interpelacji posła Macieja Wróbla. Parlamentarzysta zwrócił uwagę na sygnały od mieszkańców Ełku i powiatu ełckiego, którzy alarmują o problemach z dostępem do apteki całodobowej. W nagłych sytuacjach muszą oni pokonywać wiele kilometrów, aby wykupić leki. Problem szczególnie dotyka osoby starsze, pacjentów przewlekle chorych oraz rodziny z małymi dziećmi. Ministerstwo Zdrowia odpowiedziało jednak, iż nie dostrzega problemu wymagającego zmian systemowych. Resort nie planuje także dodatkowego finansowania dyżurów aptecznych ani specjalnych rozwiązań dla regionów turystycznych.

Jedna apteka dyżurna na powiat ma wystarczyć

W odpowiedzi na interpelację Ministerstwo Zdrowia wskazało, iż za wystarczający poziom dostępności usług aptecznych uznaje sytuację, gdy na terenie każdego powiatu funkcjonuje przynajmniej jedna apteka ogólnodostępna zapewniająca dyżur nocny lub świąteczny. Resort podkreślił również, iż ocenia dostępność usług na poziomie powiatów, a nie poszczególnych gmin czy miejscowości.

– Za akceptowalny stan dostępności do usług aptecznych uznaje się taki, w którym na terenie danego powiatu (nie zaś miejscowości czy gminy) funkcjonuje przynajmniej jedna apteka ogólnodostępna, w tym zapewniająca ekspedycję świąteczną lub nocną – pisze resort zdrowia.

Ministerstwo zaznaczyło także, iż w tej chwili nie identyfikuje przypadków niespełnienia tego standardu.

Ministerstwo nie analizowało sytuacji w poszczególnych województwach

Jednocześnie resort przyznał, iż nie prowadził szczegółowych analiz dotyczących dostępności usług aptecznych w poszczególnych regionach kraju. Dotyczy to również terenów o rozproszonej sieci osadniczej, takich jak województwo warmińsko-mazurskie. Przed wprowadzeniem zmian w przepisach dotyczących dyżurów aptecznych, które weszły w życie w 2024 r., ministerstwo analizowało dane dotyczące realizacji recept w godzinach wieczornych i nocnych. Analizy prowadzono jednak wyłącznie w skali całego kraju.

– Minister Zdrowia informuje, iż nie były prowadzone szczegółowe analizy w zakresie poziomu zaspokajania potrzeb w poszczególnych województwach – czytamy w odpowiedzi.

Zdaniem resortu system organizacji dyżurów powinien działać według jednolitych zasad w całym kraju. Nie powinien natomiast uwzględniać specyfiki poszczególnych regionów.

Nie będzie dopłat do nierentownych aptek

Najbardziej jednoznaczne stanowisko Ministerstwo Zdrowia przedstawiło w kwestii finansowania dyżurów aptecznych. Resort nie zgadza się z oceną, iż obecny model jest niestabilny. Nie widzi też podstaw do rozszerzania mechanizmów wsparcia finansowego. Zdaniem urzędników problem zgłaszany przez część właścicieli aptek dotyczy przede wszystkim niskiej rentowności prowadzenia działalności, a nie samych dyżurów.

– Problem dotyczy działalności, która ze swojej natury jest nieopłacalna, co najczęściej wynika z niewielkiego popytu na usługi apteczne – wskazuje resort zdrowia.

Według Ministerstwa trudno uzasadnić finansowanie gotowości do świadczenia usług w sytuacji, gdy podczas nocnego dyżuru może nie pojawić się żaden pacjent.

– Trudno byłoby uzasadnić finansowanie samej gotowości do świadczenia usług, zwłaszcza w porze nocnej lub w dni świąteczne, gdy istnieje możliwość, iż żaden pacjent nie skorzysta z dyżurującej apteki – podkreśla Ministerstwo Zdrowia.

Resort zwraca także uwagę, iż ewentualne wsparcie dla nierentownych placówek musiałoby obejmować działalność całej apteki, a nie wyłącznie godziny nocne czy świąteczne.

Prowadzenie apteki to odpowiedzialność przedsiębiorcy

W odpowiedzi znalazło się również wyraźne odniesienie do ekonomicznych aspektów prowadzenia apteki. Ministerstwo przypomina, iż apteka jest przedsiębiorstwem funkcjonującym na zasadach rynkowych. Decyzję o rozpoczęciu lub zakończeniu działalności podejmuje właściciel.

– Prowadzenie apteki jest działalnością gospodarczą wykonywaną na własny rachunek i odpowiedzialność przedsiębiorcy – podkreśla Ministerstwo Zdrowia.

Resort zaznacza, iż przedsiębiorca sam ocenia opłacalność prowadzonej działalności i ponosi związane z nią ryzyko gospodarcze. Z tego powodu Ministerstwo Zdrowia nie widzi podstaw do tworzenia mechanizmów subsydiowania działalności aptecznej.

Poseł Maciej Wróbel pytał również o możliwość uwzględnienia specyfiki regionów turystycznych. W takich miejscach liczba osób korzystających z opieki zdrowotnej i usług farmaceutycznych znacząco wzrasta w sezonie. Także w tej kwestii odpowiedź resortu jest negatywna. Ministerstwo wskazuje, iż działalność apteczna ma charakter całoroczny i nie powinna opierać się na okresowych wzrostach liczby klientów związanych z sezonem turystycznym.

– Działalność apteczna, w przeciwieństwie do działalności hotelarskiej czy rozrywkowej, ma charakter stały, a nie sezonowy – wskazuje resort.

Idź do oryginalnego materiału