Tegoroczna zima nie ma litości i choćby zwykły spacer potrafi zamienić się w małą survivalową wyprawę. Każdy krok trzeba stawiać ostrożnie, bo pod warstwą śniegu czai się lód, na którym łatwo wywinąć "orła". Teoretycznie ktoś odpowiada za porządek przed blokami i na osiedlowych chodnikach, ale w praktyce bywa z tym różnie. Nie oznacza to jednak, iż trzeba biernie się temu przyglądać i ryzykować urazem w drodze do pracy lub szkoły. Takie zaniedbania można, a choćby warto sygnalizować. Nie wiesz gdzie? Już wyjaśniamy.
REKLAMA
Zobacz wideo "Kraj wielkich możliwości". Mark Brzeziński i Olga Leonowicz w "Z bliska"
Gdzie zgłosić nieodśnieżone chodniki? Lokalne infolinie czekają na kontakt
Obowiązek odśnieżania chodników nie zawsze spada na miasto i to właśnie ten brak jasności najczęściej frustruje mieszkańców. W praktyce wszystko zależy od tego, kto zarządza konkretnym fragmentem terenu. Główne ciągi piesze przy dużych ulicach, skrzyżowaniach i węzłach komunikacyjnych zwykle należą do miasta i to miejskie służby powinny tam reagować jako pierwsze, gdy pojawia się śnieg lub lód.
Inaczej wygląda sytuacja przy ulicach osiedlowych i chodnikach tuż pod oknami. jeżeli trasa biegnie bezpośrednio wzdłuż budynku i nie oddziela jej pas zieleni ani inny teren publiczny, obowiązek sprzątania spoczywa na właścicielu nieruchomości, wspólnocie albo spółdzielni. Parkowe alejki przejmują zarządy zieleni, a drogi lokalne często należą do dzielnic lub gminnych jednostek. Efekt bywa taki, iż na jednej ulicy część chodnika jest czysta, a kilka metrów dalej zaczyna się niebezpieczne lodowisko.
Najważniejsze pytanie brzmi więc: gdzie to zgłosić, gdy nikt nie reaguje? W większości miast działają lokalne punkty kontaktowe. To infolinie, formularze online lub aplikacje, przez które można poinformować o nieodśnieżonym chodniku. Takie zgłoszenia trafiają do systemu i są przekazywane do adekwatnego zarządcy.
Dla przykładu, w Warszawie problem dotyczący nieodśnieżonego chodnika można przekazać przez system 19115, dostępny jako numer telefonu, na stronie internetowej oraz w aplikacji. Zajmuje się nim wtedy odpowiednia jednostka, np. Zarząd Oczyszczania Miasta. W innych polskich miastach działa to na podobnej zasadzie. Wystarczy skontaktować się z miejską infolinią albo zajrzeć na stronę urzędu gminy i poszukać zakładki "zgłoszenia", "interwencje" lub "kontakt z mieszkańcami". To najszybszy sposób, by zamiast lodu pod nogami pojawił się piasek albo odgarnięty śnieg.
Pogoda, oblodzenie, śnieg (zdjęcie ilustracyjne)Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl
Co grozi za nieodśnieżony chodnik? Przepisy przewidują wysokie kary
Brak reakcji na śnieg i lód to nie tylko kwestia estetyki. Przepisy przewidują konkretne kary. Zgodnie z Kodeksem wykroczeń właściciel lub zarządca, który nie dopełnia obowiązku utrzymania chodnika w należytym stanie, może dostać naganę lub grzywnę do 1500 zł. Mandat może dotyczyć nie tylko samego śniegu, ale także nieusuniętych sopli czy oblodzenia, które stwarza zagrożenie dla pieszych.
Znacznie poważniejsze konsekwencje pojawiają się wtedy, gdy ktoś się poślizgnie i dozna urazu. Złamanie nogi, skręcenie stawu czy uraz kręgosłupa otwierają drogę do poważnych roszczeń cywilnych. Poszkodowany ma prawo domagać się odszkodowania i zadośćuczynienia za leczenie, rehabilitację czy utracone dochody. W takich sprawach liczy się dokumentacja. Zdjęcia miejsca zdarzenia, dane świadków i dokumentacja medyczna często wystarczą, by wykazać zaniedbanie.
Pamiętajmy jednak, iż odpowiedzialność finansowa nie zawsze spada na miasto. jeżeli chodnik należał do spółdzielni, wspólnoty lub właściciela posesji, to oni ponoszą konsekwencje. Dlatego zimowe zaniedbania potrafią być kosztowne nie tylko wizerunkowo. Kilka godzin zwłoki w odśnieżaniu może zakończyć się wydatkiem liczonym w tysiącach złotych, a w skrajnych sytuacjach wyrzutami sumienia, które zostają z nami do końca życia. Czy w twojej okolicy zdarza się problem z nieodśnieżonymi chodnikami? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.














