Skład mikrobiomu jamy ustnej kobiet może zmieniać się wraz z wiekiem i menopauzą, wpływając nie tylko na zdrowie przyzębia, ale również na regulację ciśnienia tętniczego. Wyniki pilotażowego badania przeprowadzonego w Wielkiej Brytanii sugerują, iż szczególną rolę mogą odgrywać bakterie redukujące azotany zasiedlające powierzchnię języka i zębów, uczestniczące w produkcji tlenku azotu, który rozszerza naczynia krwionośne, reguluje ciśnienie krwi i wspiera układ krążenia.
Menopauza to okres głębokich zmian hormonalnych, które oddziałują na wiele układów organizmu. Choć wpływ spadku poziomu estrogenów na układ sercowo-naczyniowy jest dobrze udokumentowany, znacznie mniej wiadomo o konsekwencjach tych zmian dla zdrowia jamy ustnej. Tymczasem wiele kobiet w okresie okołomenopauzalnym zgłasza suchość jamy ustnej, pieczenie błony śluzowej czy zaburzenia smaku, które znacząco obniżają komfort życia.
Najnowsze badanie pilotażowe naukowców z Uniwersytetu w Plymouth dostarczyło kolejnych argumentów przemawiających za tym, iż menopauza może wiązać się ze zmianami w mikrobiomie jamy ustnej oraz środowisku śliny.
Bakterie jamy ustnej a zdrowie ogólne
Szczególne zainteresowanie badaczy wzbudziły bakterie redukujące azotany. Mikroorganizmy te uczestniczą w przemianie azotanów pochodzących z diety do azotynów, które następnie mogą zostać przekształcone w tlenek azotu (NO) – najważniejszy związek odpowiedzialny za rozszerzanie naczyń krwionośnych i regulację ciśnienia tętniczego.
– Mikrobiom jamy ustnej może mieć znaczenie nie tylko dla zdrowia zębów i przyzębia, ale również dla funkcjonowania układu sercowo-naczyniowego – podkreślili autorzy.
W badaniu przeanalizowano próbki śliny 60 kobiet w wieku od 18 do 89 lat. Oceniano zarówno skład mikrobiomu metodami metagenomicznymi, jak i aktywność bakterii redukujących azotany oraz parametry biochemiczne śliny.
Wraz z wiekiem rośnie aktywność bakterii redukujących azotany
Choć badacze nie wykazali istotnych różnic w ogólnej różnorodności mikrobiomu pomiędzy grupami wiekowymi, zaobserwowali zmiany dotyczące konkretnych gatunków bakterii. U kobiet po 60. roku życia wzrastała aktywność bakterii redukujących azotany oraz zdolność buforowa śliny. Jednocześnie rosło również ciśnienie tętnicze.
– Najwyższą aktywność bakterii redukujących azotany odnotowano u kobiet w wieku 50-59 lat oraz powyżej 60. roku życia – poinformowano.
Zdaniem autorów może to stanowić mechanizm kompensacyjny organizmu próbującego przeciwdziałać niekorzystnym zmianom naczyniowym związanym ze starzeniem i menopauzą. Hipoteza ta wymaga jednak potwierdzenia w większych badaniach.
Więcej bakterii związanych z chorobami przyzębia
Jednym z najciekawszych odkryć był wzrost liczebności bakterii Porphyromonas gingivalis oraz Tannerella forsythia wraz z wiekiem i postępem menopauzy. Są to drobnoustroje zaliczane do tzw. czerwonego kompleksu, czyli grupy patogenów silnie związanych z rozwojem chorób przyzębia.
Co więcej, u starszych uczestniczek częściej obserwowano głębokie kieszonki przyzębne sugerujące obecność zaawansowanych problemów periodontologicznych. – Wraz z wiekiem i menopauzą mikrobiom niekoniecznie staje się mniej różnorodny, ale może przesuwać się w kierunku większej liczby bakterii o potencjale chorobotwórczym – napisano.
Menopauza wymaga bardziej spersonalizowanej opieki stomatologicznej
Autorzy podkreślili, iż kobiety w wieku menopauzalnym są bardziej narażone na choroby przyzębia, próchnicę, kserostomię oraz zespół pieczenia jamy ustnej. Dlatego profilaktyka stomatologiczna w tej grupie powinna uwzględniać regularne usuwanie płytki nazębnej, stosowanie preparatów fluorkowych, odpowiednią kontrolę higieny oraz – w uzasadnionych przypadkach – leczenie wspomagające, w tym terapię hormonalną.
Badacze zwrócili również uwagę na potencjał nowych metod wspierania mikrobiomu, takich jak probiotyki, preparaty w sprayu czy suplementacja azotanów, choć skuteczność tych rozwiązań wymaga jeszcze potwierdzenia w badaniach klinicznych.
Potrzebne szerzej zakrojone badania
Ze względu na pilotażowy charakter projektu i niewielką liczbę uczestniczek, wyniki należy interpretować ostrożnie. Autorzy wskazali, iż przyszłe badania powinny obejmować większe grupy kobiet, szczegółową ocenę stanu przyzębia, analizę przepływu śliny oraz oznaczenia hormonalne we krwi.
– Wpływ menopauzy na mikrobiom jamy ustnej może okazać się równie istotny jak sam proces starzenia, dlatego wymaga dalszych, dobrze zaprojektowanych badań – podkreślono.
Wnioski płynące z pracy są jednak jednoznaczne: zdrowie jamy ustnej kobiet nie powinno być analizowane wyłącznie przez pryzmat wieku. Zmiany hormonalne charakterystyczne dla menopauzy mogą odgrywać istotną rolę w kształtowaniu mikrobiomu, stanu przyzębia oraz ogólnego zdrowia organizmu.
Analiza została opublikowana w artykule „A Pilot Study Assessing the Oral Microbiome in Women of Menopausal Age: Do Oral Nitrate–Reducing Bacteria Play a Role?” na łamach „International Dental Journal”
Źródło: https://www.sciencedirect.com
Warto podkreślać rolę lekarzy dentystów w profilaktyce oraz diagnostyce chorób ogólnych, które mogą manifestować się w jamie ustnej. Zalicza się do nich m.in. cukrzyca, choroby autoimmunologiczne, schorzenia wątroby czy nowotwory, które rozwijają się na błonach śluzowych. – Jama ustna jest zwierciadłem organizmu, tego, co dzieje się w środku. Niestety, wielu pacjentów nie potrafi lub nie chce w to uwierzyć, choćby podczas realnych rozmów z lekarzami dentystami – mówi prof. dr hab. n. med. Marzena Dominiak, prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, prorektor ds. umiędzynarodowienia uczelni Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.









