Marnotrawienie leków i adherencja. Wszystko w rękach farmaceutów?

mgr.farm 14 godzin temu

Marnotrawienie leków to problem, który ma różne oblicza i konsekwencje. Można go rozpatrywać z perspektywy pacjentów i skuteczności ich leczenia, ale też wpływu na środowisko, a choćby cały system ochrony zdrowia. W programie „Kwadrans z farmacją” perspektywę farmaceuty na ten problem przedstawił mgr farm. Igor Baran, ekspert kampanii „Świat w Twoich Rękach”. Zwrócił uwagę na alarmującą skalę problemu oraz rozwiązania, jakie niesie ze sobą nowoczesna opieka farmaceutyczna.

Dane przytoczone przez eksperta są bezlitosne: marnotrawienie i nieprawidłowa utylizacja farmaceutyków w Polsce przybrały rozmiary, których nie można już ignorować.

– Dane mówią, iż aż 60% Polaków wyrzuca niepotrzebne, przeterminowane leki do zwykłego kosza na śmieci. A 28%, choćby jeszcze gorzej – spłukuje je w toalecie. W sumie więc mamy 88% farmaceutyków, które były niepotrzebne, są przeterminowane, są utylizowane w sposób nieprawidłowy i potencjalnie zagrażający całemu środowisku – mówi Igor Baran.

To zjawisko generuje gigantyczne koszty. Narodowy Fundusz Zdrowia traci w ten sposób około 6 miliardów złotych rocznie. Kwota ta obejmuje jedynie wartość preparatów i ich refundację, nie uwzględniając ukrytych kosztów, takich jak ponowna hospitalizacja pacjentów, których stan zdrowia pogorszył się z powodu przerwania terapii. Przykładem mogą być osoby z chorobami układu krążenia. Brak przestrzegania zaleceń (adherencji) skutkuje u nich dwukrotnie wyższym ryzykiem trafienia do szpitala.

  • Czytaj również: Przeglądy lekowe schodzą na boczny tor. Eksperci sugerują inne świadczenia w aptekach…

Konsekwencje wykraczają jednak daleko poza finanse. Każdy wyprodukowany i zmarnowany lek pozostawia ślad węglowy i chemiczny. Gdy farmaceutyki trafiają do kanalizacji lub na zwykłe wysypiska, substancje aktywne przenikają do rzek i wód gruntowych. Tradycyjne oczyszczalnie ścieków nie są przystosowane do ich całkowitej neutralizacji, co sprawia, iż chemikalia wracają do naszej wody pitnej. Jednym z najgroźniejszych efektów tego procesu jest rosnąca antybiotykooporność.

Dlaczego marnujemy leki?

Głównym powodem gromadzenia się niepotrzebnych leków jest brak adherencji, czyli nieprzestrzeganie przez pacjentów zaleceń terapeutycznych. Problem ten jest złożony i wynika z kilku kluczowych barier:

  1. Polipragmazja i złożoność terapii: Pacjenci, zwłaszcza starsi, przyjmują wiele leków o różnych porach dnia. Skomplikowane schematy dawkowania sprawiają, iż pacjenci często „wyłamują się” z leczenia.

  2. Obawa przed działaniami niepożądanymi: Często lęk przed potencjalnym skutkiem ubocznym, podsycony nierzetelnymi informacjami z internetu, blokuje pacjenta przed rozpoczęciem terapii, przez co lek ląduje w szafce nieużyty.

  3. Zaleczenie objawów w chorobach przewlekłych: Gdy pacjent poczuje się lepiej, błędnie zakłada, iż wyzdrowiał i przerywa terapię, mimo iż to właśnie systematyczne przyjmowanie leków ustabilizowało jego stan.

  4. Tendencja do robienia zapasów: Polacy przodują w statystykach samoleczenia i kupowania preparatów OTC „na zaś”. Często kupujemy leki na zgagę czy ból głowy, które ostatecznie się przeterminowują.

Dodatkowy czynnik to pułapka psychologiczna związana z bezpłatnymi lekami (listy dla seniorów, dzieci, kobiet w ciąży). Ekspert kampanii „Świat w Twoich rękach” zwraca uwagę, iż Polacy mają szczególną tendencję do gromadzenia leków. Możliwość ich otrzymania w aptekach bezpłatnie sprawia, iż pacjenci robią ich duże zapasy, co sprzyja ich marnotrawieniu.

– o ile coś jest za darmo, to znaczy, iż to nie kosztowało dużo i nie niesie ze sobą żadnych obciążeń czy konsekwencji. No ale to jest właśnie taka pułapka – zauważa Igor Baran.

Opieka farmaceutyczna i gospodarka lekowa

W obliczu kryzysu marnotrawienia leków, rola aptekarzy wykracza daleko poza wydawanie preparatów. Jak podkreśla Igor Baran, to właśnie ta grupa zawodowa posiada unikalne kompetencje do zarządzania gospodarką lekową w skali mikro – bezpośrednio w domach pacjentów.

– W mojej ocenie, jak patrzymy na te dane, które spływają z różnych państw Europy, farmaceuci są kluczowym elementem właśnie tego łańcucha stania na straży prawidłowego zarządzania gospodarką lekową i zapobiegania tej niepotrzebnej utylizacji marnotrawieniu leków – wyjaśnia farmaceuta.

Realizacja tej misji odbywa się poprzez konkretne świadczenia opieki farmaceutycznej. Ekspert wskazuje na szczególne znaczenie usługi „Nowy Lek”, która pozwala uniknąć gromadzenia niepotrzebnych zapasów już na starcie terapii.



– Uczymy tego pacjenta na samym początku jego przygody z nowym lekiem, jak go prawidłowo stosować. Pilnujemy czy występują działania niepożądane. Możemy pacjentowi zalecić, iż nie powinien na początku brać dużego zapasu, tylko właśnie przetestować lek, bo może dojść do zmiany tej terapii – dodaje Igor Baran.

Kolejnym kluczowym narzędziem jest przegląd domowej apteczki, inspirowany brytyjskim modelem Brown Bag. Pozwala on na szybką weryfikację stanu posiadania pacjenta i eliminację groźnych błędów.

– Farmaceuta może w bardzo prosty i szybki sposób sprawdzić duplikację tych samych substancji, tych samych cząsteczek aktywnych. Może również zweryfikować bardzo szybko, czy pacjent w ogóle wie, na co dany preparat został zakupiony – wskazuje farmaceuta.

Kampania „Świat w Twoich Rękach”

Walka z marnotrawstwem wymaga systemowego podejścia, czego wyrazem jest kampania „Świat w Twoich Rękach”. Igor Baran opisuje ją jako „absolutnie pionierski projekt w Polsce”, który doprowadził do bezprecedensowej współpracy największych podmiotów rynkowych.

– Ten wyższy cel zjednoczył wszystkie, można powiedzieć, największych przedstawicieli i tu mówimy o spółce Świat Zdrowia, o producentach takich jak zakłady farmaceutyczne Polpharma S.A., Adamed Pharma, Teva Pharmaceuticals Polska oraz Zentiva Polska, które właśnie podjęły ten jeden wspólny, istotny społecznie cel i środowiskowy właśnie pod szyldem ESG – mówi farmaceuta.

  • Czytaj również: Producenci i aptekarze dla pacjentów i środowiska. Trwa druga edycja akcji „świat w twoich rękach”.

Kampania dostarcza aptekom konkretne materiały, które mają ułatwić pacjentom proces segregacji. Jednym z najciekawszych rozwiązań są specjalne torby papierowe. Nadrukowane są na nich instrukcje dotyczące prawidłowego utylizowania leków.

– Pacjent może iść z tą instrukcją do domu, spakować wszystkie stare leki przeterminowane, nieużywane i przynieść je do odpowiedniego punktu – wyjaśnia Igor Baran.

Ekspert zaznacza również, iż projekt oferuje wsparcie organizacyjne dla samych aptek, co jest niezbędne do legalnego prowadzenia zbiórek. Bez odpowiedniej umowy z gminą, apteka nie może przyjmować odpadów, co często bywa źródłem frustracji pacjentów.

Prawidłowa utylizacja: Najczęstsze błędy pacjentów

Ostatnim ogniwem łańcucha jest świadomość pacjenta w momencie, gdy lek staje się odpadem. Igor Baran zwraca uwagę, iż większość problemów nie wynika ze złej woli, ale z braku wiedzy.

– Najwięcej błędów po prostu wynika z czystej takiej nieświadomości. Braku tej odpowiedniej edukacji, przez co niektórzy traktują to jako zwykły odpad. Odpad mieszany, który powinien trafić do zwykłego pojemnika na śmieci. I to jest największy, chyba najpowszechniejszy i taki najbardziej kardynalny błąd – przyznaje farmaceuta.

Podczas rozmowy w programie „Kwadrans z farmacją” ekspert wskazał na szereg technicznych błędów, które utrudniają proces utylizacji:

  • Mieszanie papieru z chemią: „Kartonik, ulotka, to jest zwykły odpad faktycznie papierowy, on nie jest w żaden sposób zanieczyszczony, jego bezpiecznie można wyrzucić do zwykłego kosza na makulaturę”.

  • Wylewanie i płukanie: Leki w formie płynnej powinny trafiać do konfiskatorów w szczelnych, oryginalnych butelkach; nie wolno ich płukać.

  • Wyciskanie tabletek: Nie ma potrzeby wyjmowania tabletek z blistrów, gdyż na plastiku mogą pozostać resztki substancji czynnych.

W ocenie Igora Barana najgroźniejszym błędem popełnianym przy utylizacji leków, wyrzucanie do konfiskatorów ampułkostrzykawek czy zużytych igieł.

– Tu już mówimy o zupełnie innej kategorii. To są już faktycznie odpady medyczne, często mogą być traktowane jako choćby zakaźne, no i to jest bardzo duże ryzyko, które generuje potencjalne ryzyko zranienia, zakłucia się przez kogokolwiek w tym łańcuchu odbioru – mówi farmaceuta.

Igły, strzykawki i ampułko-strzykawki nie powinny trafiać do aptecznych koszy, ale bezpośrednio do punktów PSZOK, aby uniknąć ryzykownej procedury zakłucia u pracowników komunalnych.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału