Manager w punkcie krytycznym. Firmy dbają o zdrowie pracowników, ale zapominają o tych, którzy nimi zarządzają

manager24.pl 8 godzin temu

Zarządzają zespołami, wdrażają strategie, są pierwszą linią kontaktu między zarządem a pracownikami. I właśnie oni – managerowie – są dziś grupą zawodową w najgłębszym kryzysie zdrowotnym i psychicznym.

Według najnowszego raportu Instytutu Gallupa State of the Global Workplace 2026 zaangażowanie managerów na świecie spadło od 2022 roku o dziewięć punktów procentowych – z 31 do zaledwie 22 proc. Żadna inna grupa pracownicza nie odnotowała porównywalnego tąpnięcia.

Potwierdzają to dane z Polski: aż 80 proc. polskich specjalistów i menedżerów deklaruje wstępne objawy wypalenia zawodowego. Firmy tymczasem dalej projektują programy wellbeingowe tak, jakby kadra zarządzająca była w stanie poradzić sobie sama.

Manager – niewidoczny pracownik

Managerowie, zwłaszcza średniego szczebla, działają w szczególnie trudnym środowisku pracy. Presja z góry (wymagania zarządu) i z dołu (potrzeby zespołu) tworzy unikalny typ przeciążenia, który psycholodzy określają mianem „efektu kanapki”.

Według Euronews co czwarty manager rozważa odejście z pracy z powodu przeciążenia, a 75 proc. z nich czuje się przytłoczonych lub wypalonych. Często jednak nie jest to łatwe do zauważenia z zewnątrz.

Wypalony manager nie wygląda jak ktoś w kryzysie. Przychodzi do pracy, prowadzi spotkania, odpowiada na maile. Ale podejmuje gorsze decyzje, traci cierpliwość do zespołu, nie generuje nowych pomysłów. Organizacja traci wydajność i nie wie dlaczego, tymczasem nikt nie zmierzył stanu zdrowia tej osoby – tłumaczy lek. Piotr Leszczyński, dyrektor medyczny LongLife.

Nadchodzi fala kryzysu managerów

Polska kadra managerska, podobnie jak całe społeczeństwo, starzeje się. Wielu dzisiejszych liderów to millenialsi i przedstawiciele pokolenia X, którzy wchodzą właśnie w okolice 40–50. roku życia. Za nimi dekady intensywnej kariery, lat odkładania zdrowia na “potem” i życia w trybie ciągłej gotowości. Teraz organizm zaczyna wystawiać rachunek.

Wypalenie zawodowe jest w debacie publicznej traktowane głównie jako problem psychologiczny. To błąd, który ma konkretne konsekwencje zdrowotne. Mechanizm jest dobrze zbadany: przewlekły stres powoduje długotrwale podwyższony poziom kortyzolu – hormonu, który ewolucyjnie miał chronić organizm w chwilach zagrożenia, ale w warunkach ciągłej presji zawodowej staje się dla niego toksyczny. Kortyzol zaburza metabolizm, powoduje magazynowanie tłuszczu trzewnego, podnosi ciśnienie krwi, sprzyja insulinooporności i stanom zapalnym, a w dłuższej perspektywie prowadzi do miażdżycy, chorób serca i cukrzycy typu 2. Trudniejszy do zmierzenia problem psychiczny z czasem staje się więc bardzo namacalny i mierzalny – wyjaśnia lek. Piotr Leszczyński.

Dbają o pracowników, jak zadbać o nich?

Największe problemy zaczynają się ujawniać po latach. Mogłyby zostać wykryte wcześniej – gdyby wykonane zostały odpowiednie badania profilaktyczne. Tymczasem według raportu Luki zdrowotne w profilaktyce polskich pracowników osoby w wieku 35-44 lata badają się najrzadziej (50 proc. robi to regularnie, a 14 proc. – w ogóle). Nic dziwnego, iż to właśnie pracownicy w wieku 35-54 lata są grupą, która widzi największą potrzebę dostępu do cyklicznych badań profilaktycznych w miejscu pracy, obejmujących najważniejsze obszary zdrowia.

Managerowie dbają o zespoły, dlatego ich niedyspozycje bezpośrednio oddziaływują na wszystkich pozostałych pracowników. Instytut Gallupa wprost wskazuje, iż firmy z najlepszymi praktykami zarządczymi osiągają wśród managerów zaangażowanie na poziomie 79 proc. – niemal cztery razy wyższe niż globalna średnia.

Różnica nie zawsze leży w technologiach ani w strukturach, ale w tym, iż organizacje o wysokim zaangażowaniu traktują dobrostan liderów jako strategiczny priorytet, nie tylko jako miły dodatek do EVP. Firm nie stać dłużej na czekanie aż menedżer sam zajmie się swoim zdrowiem. To de facto cedowanie odpowiedzialność na osobę, która jest zbyt zajęta, zbyt zmęczona i zbyt przyzwyczajona do ignorowania własnych sygnałów ostrzegawczych, by o siebie zadbać. Skuteczna odpowiedź to profilaktyka realizowana w miejscu pracy: regularna, zaplanowana z wyprzedzeniem, dopasowana do wieku i roli. Taka, która zdejmuje z menedżera ciężar logistyki i po prostu się dzieje – tłumaczy lek. Piotr Leszczyński z LongLife.

LongLife to firma, która od 2021 roku specjalizuje się w profilaktyce zdrowotnej w miejscu pracy. Firma oferuje działania prewencyjne oraz wsparcie w utrzymywaniu zdrowia pracowników, dostosowane do rzeczywistych potrzeb organizacji i zespołów. LongLife koncentruje się na budowaniu kultury zdrowia, w której opieka medyczna nie stanowi reakcji na wykryte problemy, ale na działaniach zapobiegających chorobom, zanim się pojawią.

Usługi LongLife pozwalają na efektywne wykorzystywanie istniejących pakietów medycznych oraz identyfikację obszarów wymagających interwencji. Stanowią więc uzupełnienie tradycyjnych pakietów medycznych. Pomagają firmom skutecznie zarządzać ryzykiem zdrowotnym, a przez to ograniczać absencje i wspierać wellbeing zespołu.

Idź do oryginalnego materiału