Lekarz z pierwszej linii frontu wysuwa poważne oskarżenia: „W Gazie nie są to – ale celowe zniszczenie społeczeństwa”

dakowski.pl 3 godzin temu

Lekarz z pierwszej linii frontu wysuwa poważne oskarżenia: „W Gazie nie są „straty przypadkowe” – to celowe zniszczenie społeczeństwa”.

W wstrząsającym wywiadzie brytyjski chirurg i lekarz z Oksfordu, dr Nick Maynard, opisuje to, co widział w Strefie Gazy: zniszczone szpitale, zabity personel medyczny, ciężko ranne dzieci, zablokowane terapie i system opieki zdrowotnej, który nie tylko się załamał, ale został systematycznie zniszczony.

Maynard nie jest aktywistą z daleka. Od wielu lat współpracuje z palestyńskimi lekarzami, uczy studentów medycyny w Strefie Gazy i wielokrotnie odwiedzał ten region po 7 października. Właśnie dlatego jego wypowiedzi mają wagę: nie mówi o teorii, ale o własnych obserwacjach, kolegach, pacjentach i szpitalach, w których pracował.

Lekarz zgłasza oblężony obszar

Jeszcze przed obecną wojną Maynard opisuje Gazę jako odizolowane terytorium, którego większość ludzi nigdy nie była w stanie opuścić. Pomimo wysoko wykwalifikowanych lekarzy i pielęgniarek, opieka medyczna była chronicznie niewystarczająca. W szczególności pacjenci chorzy na raka często potrzebowali zezwoleń na leczenie poza Gazą – proces ten, według Maynarda, trwał średnio miesiące. Niektóre wnioski były odrzucane, choćby w przypadku chorób zagrażających życiu.

Po rozpoczęciu izraelskiej ofensywy sytuacja przekształciła się w katastrofę humanitarną. Maynard mówi o celowym zniszczeniu infrastruktury medycznej. Z 36 szpitali, tylko kilka przez cały czas działało; Szpital Nassera na południu był jednym z ostatnich dużych ośrodków – ale choćby ten został poważnie uszkodzony i działał z ograniczoną przepustowością.

Każdy szpital został zaatakowany.

Oskarżenie Maynarda, iż ​​ataki na szpitale nie były jedynie przypadkowymi stratami ubocznymi, ma szczególną wagę. Twierdzi on, iż każdy szpital w Strefie Gazy został zaatakowany. Podczas wojny zginęło prawie 2000 pracowników służby zdrowia. Według niego liczba zabitych pracowników służby zdrowia jest wyjątkowo wysoka w stosunku do liczby ludności niż w innych konfliktach.

Maynard poinformował również o ataku na szpital Al-Aksa, gdy pracował na sali operacyjnej. Izraelski pocisk uderzył w oddział intensywnej terapii obok bloku operacyjnego. Zagraniczni pracownicy pomocy humanitarnej musieli zostać ewakuowani, a szpital gwałtownie stawał się coraz bardziej nieoperacyjny.

Maynard odrzuca izraelskie twierdzenia, iż ​​szpitale są wykorzystywane jako centra dowodzenia Hamasu, przynajmniej w obszarach, które osobiście kontrolował. Podkreśla, iż ​​może zeznawać jedynie na podstawie tego, co sam widział – ale nie znalazł żadnych dowodów na wykorzystanie militarne Hamasu w odwiedzanych przez siebie obszarach klinicznych.

Zniszczenie systemu opieki zdrowotnej jako strategia wojenna

Główną tezą Maynarda jest to, iż ataki na lekarzy, kliniki, karetki pogotowia i infrastrukturę medyczną są częścią szerszej strategii, mającej na celu uczynienie Gazy miejscem niemożliwym do zamieszkania jako społeczeństwo. Ci, którzy niszczą szpitale, nie niszczą tylko budynków – niszczą oddziały położnicze, ośrodki onkologiczne, pogotowie ratunkowe, dializy, chirurgię dziecięcą, intensywną terapię i wszelką nadzieję na normalne życie cywilne.

To prawdziwe sedno katastrofy: nie tylko ludzie giną od bomb. Ludzie umierają, ponieważ operacje nie są już możliwe, brakuje leków, ran nie da się wyleczyć, nowotwory pozostają nieleczone, a dzieci z poważnymi obrażeniami nie mogą już znaleźć bezpiecznego miejsca.

Zarzuty aresztowań i tortur

Jeszcze bardziej niepokojące są wypowiedzi Maynarda dotyczące palestyńskich pracowników służby zdrowia, którzy zostali aresztowani przez siły izraelskie. Według niego setki pracowników medycznych zostało porwanych lub zatrzymanych bez postawienia zarzutów. Mówi o doniesieniach o poważnym znęcaniu się, poniżaniu, przemocy fizycznej i torturach psychicznych.

Maynard twierdzi, iż osobiście nagrywał zeznania ocalałych. Niektórzy byli przetrzymywani przez wiele dni w poniżających warunkach, wiązani, bici, a następnie trafiali do izraelskich więzień. Zarzuty zostały przekazane do sądów międzynarodowych.

Należy szczególnie podkreślić, iż oświadczenia te stanowią zarzuty i zeznania świadków z przesłuchania. Muszą one zostać zbadane niezależnie przez organy ścigania. Jednak choćby jeżeli są one tylko częściowo prawdziwe, stanowią poważne naruszenie prawa międzynarodowego.

Lekarze jako cele

Maynard donosi, iż aresztowani lub zabici zostali głównie doświadczeni i starsi lekarze. Uważa, iż ​​nie jest to przypadek, ale przejaw celowego osłabiania medycznego zaplecza Gazy.

System opieki zdrowotnej to nie tylko budynki. To ludzie: chirurdzy, anestezjolodzy, pediatrzy, pielęgniarki, technicy, studenci, ratownicy medyczni. jeżeli ci ludzie zginą, zostaną przesiedleni lub uwięzieni, choćby odbudowany szpital będzie tylko pustą skorupą.

Broń eksperymentalna i nowe formy walki

W wywiadzie poruszono również kwestie oskarżeń o nowe lub nietypowe formy wykorzystania sił zbrojnych. Maynard relacjonuje doniesienia o systemach zdalnie sterowanych, dronach, a choćby uzbrojonych psach wkraczających do szpitali. Twierdzi, iż te doniesienia opierają się na zeznaniach świadków, które otrzymał od kolegów.

Również w tym przypadku takie twierdzenia wymagają niezależnego dochodzenia. Wpisują się one jednak w szerszy obraz współczesnej wojny, w której Gaza stała się laboratorium inwigilacji, wojny dronów, namierzania wspomaganego sztuczną inteligencją i wojny miejskiej.

Zachód wiedział.

Szczególnie politycznym punktem wywiadu była reakcja rządów zachodnich. Maynard twierdzi, iż on i inni lekarze dzielili się dowodami, zdjęciami i raportami z brytyjskimi i amerykańskimi agencjami rządowymi. Poinformowali również przedstawicieli administracji Bidena. Choć reakcja była częściowo „współczująca”, ostatecznie nie przyniosła żadnych konsekwencji.

Prawdziwym skandalem jest nie tylko to, co dzieje się w Strefie Gazy, ale także to, iż zachodnie rządy dowiadują się o tym, otrzymują dokumenty, słyszą opinie lekarzy – a mimo to przez cały czas dostarczają broń, wsparcie i ochronę dyplomatyczną – zbrodniarzom.

Upadek moralny

Artykuł rozpoczyna się porównaniem do Rwandy i pytaniem, jak to możliwe, iż dochodzi do ludobójstw na oczach całego świata. W transkrypcji argumentuje się, iż społeczność międzynarodowa po raz kolejny bardzo wcześnie wiedziała o tym, co dzieje się w Strefie Gazy – a mimo to nie podjęła żadnych zdecydowanych działań.

Podwójne standardy zachodnich polityków są szczególnie ostro krytykowane: przez dekady przysięgali, iż nigdy więcej nie dopuszczą do masowych okrucieństw. Ale gdy sprawcą jest bliski sojusznik, te same zasady nagle ulegają relatywizacji, wypaczeniu lub uciszeniu.

Wnioski: Gaza jako test wiarygodności Zachodu

Wypowiedzi dr. Nicka Maynarda to frontalny atak na oficjalną narrację o „precyzyjnej wojnie z Hamasem”. To, co opisuje, to nie chirurgiczna operacja wojskowa, ale systematyczne niszczenie źródeł utrzymania ludności cywilnej w całym regionie.

Kiedy szpitale są niszczone, lekarze zabijani, pacjenci zatrzymywani, dzieci okaleczane, organizacje pomocowe utrudniane, a świadkowie uciszani, to nie chodzi już tylko o wojnę. Chodzi o to, czy prawo międzynarodowe w ogóle jeszcze obowiązuje – czy też jest stosowane tylko wobec wrogów Zachodu.

Gaza to zatem nie tylko katastrofa humanitarna. To moralny test wytrzymałości dla Zachodu. A według wypowiedzi tego lekarza z pierwszej linii, werdykt jest druzgocący.

Idź do oryginalnego materiału