Pani gastrolog wezwała do nas pracownika socjalnego na oddział, twierdząc, iż głodzę dziecko. Zleciła Weronice nutridrinki, żeby troszkę wzmocnić jej organizm. Jednak te, które jej przepisała i które podawano jej na oddziale, miały w składzie tłuszcze długołańcuchowe, czyli te, które trzeba wyeliminować z diety, mając naczyniakowatość limfatyczną jelit - opowiada Agnieszka Nowicka, mama 18-letniej Weroniki, która od dziecka żyje z rzadką chorobą Waldmanna. Przez lata pilotowała diagnostykę i leczenie córki.