Problem przedwczesnego uzyskiwania kolejnych ilości tego samego produktu leczniczego oraz brak wystarczającej kontroli nad realizacją e-recept od dawna stanowią wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia. Pod koniec maja 2026 roku do Ministerstwa Zdrowia wpłynęła petycja mająca na celu uszczelnienie systemu i ukrócenie niekontrolowanego pozyskiwania leków. Choć resort zdrowia przyznał, iż cel wnioskodawcy jest w pełni zbieżny z kierunkiem prac rządu, zaprezentowany przez obywatela mechanizm uznano za zbyt sztywny i nieadekwatny.
Projektowane zmiany i propozycja z petycji
W petycji złożonej 29 maja 2026 roku, wnioskodawca przedstawił krótki, ale stanowczy postulat mający na celu udoskonalenie systemu prawnego:
– System uniemożliwia wystawienia drugiej recepty na dany lek lub nie wcześniej niż 10 dni przed końcem ważności poprzedzającej recepty – czytamy w petycji.
Jej autor dążył do wyeliminowania sytuacji, w których pacjenci – korzystając z braku pełnej integracji blokad lub z konsultacji u różnych lekarzy – pozyskują wielokrotne zapasy tych samych preparatów w ilościach znacznie przekraczających ich realne zapotrzebowanie medyczne.
Zbieżny cel, odmienny mechanizm
Odpowiedzi w imieniu Departamentu e-Zdrowia 20 lipca 2026 roku udzieliła Zastępca Dyrektora – Karolina Tadel. Wyjaśnia w niej, iż problem podnoszony w petycji jest już rozwiązywany na poziomie ustawowym. Resort prowadzi prace nad projektem ustawy o receptach oraz o zmianie niektórych innych ustaw, który 30 kwietnia 2026 r. przekazano do pre-konsultacji. Projekt wdraża rekomendacje powołanego w 2023 r. Zespołu do spraw preskrypcji i realizacji recept na leki gotowe i recepturowe.
Jak podkreśla Ministerstwo Zdrowia w oficjalnej odpowiedzi:
– …postulat zawarty w petycji rozumiany jako dążenie do ograniczenia przypadków przedwczesnego uzyskiwania kolejnych ilości tego samego produktu leczniczego został już zawarty w przygotowywanym projekcie ustawy o receptach oraz o zmianie niektórych innych ustaw, który w dniu 30 kwietnia 2026 roku został przekazany do pre-konsultacji – czytamy w odpowiedzi.
Nowe zasady: Limit 60 dni i zasada 3/4 zapasu
Zamiast blokowania możliwości wystawiania samych recept w oparciu o ich okres ważności, resort zdrowia stawia na automatyczną weryfikację ilości faktycznie wydanego leku i wyliczonego okresu terapii. System teleinformatyczny uwzględni rozpoznanie według klasyfikacji ICD, sposób dawkowania oraz dotychczas wydane pacjentowi opakowania.
Zgodnie z projektem, pacjent będzie mógł otrzymać jednorazowo lek na maksymalnie 60 dni stosowania w ramach danego rozpoznania. Wydanie kolejnej ilości nastąpi dopiero po wykorzystaniu przeważającej części poprzedniego zapasu:
– Przy ustalaniu ilości leku możliwej do wydania system teleinformatyczny, oprócz rozpoznania, będzie uwzględniał sposób dawkowania oraz ilość uprzednio wydaną pacjentowi, a także okres terapii, na jaki wystarcza obliczony na tej podstawie zapas. Kolejna ilość leku będzie mogła zostać wydana dopiero po wykorzystaniu odpowiedniej części wcześniej otrzymanego zapasu, to jest 3/4 tego okresu – wskazuje resort zdrowia.
W przypadku zapasu 60-dniowego, okno realizacji kolejnej refundowanej recepty otworzy się po upływie 45 dni:
– Przy zapasie odpowiadającym pełnym 60 dniom stosowania możliwość kolejnej realizacji będzie co do zasady otwierana po upływie 45 dni, co pozostawi pacjentowi bezpieczny, 15-dniowy bufor na uzyskanie następnej ilości leku – wyjaśnia przedstawicielka Ministerstwa.
Refundacja a reglamentacja: Ważne zastrzeżenie
Ministerstwo Zdrowia kładzie szczególny nacisk na rozróżnienie limitu finansowego od bezwzględnego zakazu sprzedaży. Projektowany mechanizm odnosi się wyłącznie do finansowania leków ze środków publicznych (NFZ), nie zaś do reglamentacji towaru:
– Warto przy tym podkreślić, iż niespełnienie w danym momencie warunków kolejnej realizacji w ramach limitu nie będzie oznaczało zakazu wydania leku na podstawie ważnej i prawidłowo wystawionej recepty, o ile pacjent zdecyduje się ponieść jego pełny koszt. Projektowany limit ma bowiem charakter refundacyjny, a nie reglamentacyjny – ogranicza finansowanie kolejnej ilości leku ze środków publicznych, nie zaś samą możliwość jego nabycia poza refundacją – podkreśla resort.
Dlaczego odrzucono propozycję petycji?
Powiązanie wydania nowej recepty z okresem ważności poprzedniej (np. w sztywnym oknie 10 dni przed jej wygaśnięciem) oceniono jako szkodliwe dla pacjentów. Okres ważności recepty (np. recepty rocznej) nie odpowiada automatycznie okresowi, na jaki pacjent został zaopatrzony w lek.
– Wprowadzenie bezwzględnej zasady, pozwalającej na wystawienie kolejnej recepty dopiero na 10 dni przed końcem ważności wcześniejszej recepty, mogłoby zatem prowadzić do niezamierzonego przerwania terapii bądź ograniczać możliwość odpowiedniej reakcji osoby uprawnionej na zmianę stanu zdrowia pacjenta – uważa Ministerstwo.
W rezultacie resort negatywnie ocenił postulat dotyczący wprowadzenia systemowej blokady wystawienia drugiej recepty na dany produkt leczniczy albo dopuszczenia jej wystawienia dopiero na 10 dni przed upływem okresu ważności poprzedniej recepty.














