Leczenie zmniejsza szansę na ciążę. "Rozmawiać trzeba przed terapią"

zdrowie.interia.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Osoba trzymająca ręce na brzuchu; obok okrągłe zdjęcie lekarza w stroju medycznym.


Jeszcze kilkanaście lat temu diagnoza nowotworu oznaczała dla wielu kobiet konieczność rezygnacji z planów o macierzyństwie. Priorytetem było ratowanie życia, a kwestie płodności schodziły na dalszy plan. Dziś sytuacja wygląda inaczej, ponieważ rozwój medycyny i procedur zabezpieczania płodności sprawił, iż coraz więcej pacjentek po leczeniu raka może myśleć o ciąży. Co ważne, w Polsce istnieją możliwości ochrony płodności jeszcze przed rozpoczęciem terapii onkologicznej, a pacjenci wymagający pilnego leczenia często mają pierwszeństwo w kwalifikacji do procedur. Bo należy podkreślić, iż zabezpieczenie tej możliwości dotyczy nie tylko kobiet, ale także mężczyzn. O tym, czym jest pojęcie oncofertility i jak wygląda zabezpieczenie płodności, opowiedział dla Interii Zdrowie profesor Robert Jach, specjalista w zakresie ginekologii, położnictwa, ginekologii onkologicznej oraz endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości w Gyncentrum.
Idź do oryginalnego materiału