"Król dopalaczy" trafi z Tanzanii do polskiego więzienia? Ekspert: dane wskazują na brak współpracy
Zdjęcie: Zatrzymanie Dawida Bratki w Łodzi — w środku tzw. wojny z dopalaczami w 2010 r. Jednak długo był on bezkarny, a gdy zapadł prawomocny wyrok w jednej ze spraw Króla dopalaczy, ten był już w Afryce
— Zdecydowały względy praktyczne — mówi o afrykańskim kierunku ucieczki "Króla dopalaczy" dr Paweł Gołębiewski, radca prawny i były policjant. W Onecie od kilku dni opisujemy nowe życie Dawida Bratki, który powinien siedzieć w polskim więzieniu, ale zaczął prowadzić hotelik na Zanzibarze. Ekspert ocenia "powściągliwość" polskich służb w przekazywaniu informacji o miejscu pobytu zbiega.





