Politycy PSL chcą zniesienia zmiany czasu. Domagają się, by czas letni (środkowoeuropejski) obowiązywał przez cały rok. W ich ocenie nie ma uzasadnienia społecznego ani ekonomicznego dla dwukrotnej zmiany czasu w ciągu roku. Podkreślili, iż jest to anachronizm, który negatywnie odbija się na gospodarce i zdrowiu.
Zmiana czasu „wpływa na rozregulowanie zegara biologicznego”, co niesie za sobą negatywne skutki dla zdrowia psychicznego i fizycznego – wskazano w uzasadnieniu, uwypuklając problemy kariologiczne i neurologiczne.
Wnioskodawcy przekonywali, iż zmiana czasu utrudnia ponadto działalność przedsiębiorstwom. Dezorganizuje funkcjonowanie usług publicznych i gospodarczych. Argumentowali, iż „pociągi i samoloty są zmuszone dostosować się do przesunięcia czasu, co niekiedy oznacza godzinny postój bądź specjalną zmianę rozkładu”.
Kontynuowali, iż „banki ogłaszają przerwy techniczne, podczas których usługa bankowości elektronicznej jest niedostępna”. Co więcej, „konieczne jest również przestawienie zegarków, harmonogramów pracy w przedsiębiorstwach czy indywidualnych zajęć”.
Skutkiem braku proponowanych zmian ma być – w opinii posłów PSL-TD – dalsze „generowanie kosztów organizacyjnych i technicznych związanych z dostosowywaniem systemów do zmiany czasu” przy jednoczesnym braku korzyści energetycznych.