Polki nie będą rodzić na SOR-ach. Każda ciężarna ma urodzić w szpitalu, w którym jest oddział położniczy, nie na SOR-ze – przekazał wiceminister zdrowia Tomasz Maciejewski.
Minister zapewniał, iż ciężarne nie mają rodzić na SOR-ach. Okazuje się jednak, iż regulacje dopuszczają możliwość udostępnienia SOR-u do takich świadczeń po uzyskaniu pozytywnej opinii konsultantów wojewódzkich, co w warunkach likwidacji oddziałów położniczych może oznaczać oszczędności dla zadłużonych szpitali.
Nowe przepisy dotyczą szpitali, które nie dysponują oddziałami położniczymi i znajdują się w odległości przekraczającej 25 kilometrów od najbliższej placówki z oddziałem położniczo-ginekologicznym. Nałożono na nie obowiązek zapewnienia odpowiednio przystosowanego transportu dla kobiet w ciąży, rodzących, kobiet w okresie połogu oraz noworodków.
Szpitale objęte nowymi przepisami będą musiały zapewnić całodobowy transport dla kobiet w ciąży, rodzących, kobiet w połogu oraz noworodków, przy użyciu pojazdów wyposażonych w zestaw porodowy, sprzęt do nieinwazyjnego wspomagania oddechu oraz ręczny respirator dla noworodków. Ponadto placówki mają obowiązek prowadzenia poradni ginekologiczno-położniczej w dni robocze, od 8:00 do 18:00.
Pokój narodzin
W sytuacji, gdy transport do szpitala z porodówką okaże się niemożliwy ze względu na zaawansowanie porodu, rozwiązanie ciąży ma odbywać się w specjalnie przygotowanym pokoju narodzin, wyposażonym na poziomie sali porodowej. Placówka będzie musiała zapewnić całodobowy dyżur co najmniej jednej położnej posiadającej przeszkolenie z zakresu resuscytacji noworodków. Do jej zadań należeć będzie m.in. ocena stanu zdrowia kobiet w ciąży oraz rodzących, a także odbieranie porodów.
Uruchomienie pokoju narodzin w szpitalu będzie możliwe dopiero po uzyskaniu opinii wojewódzkiego konsultanta ds. położnictwa i ginekologii oraz konsultanta wojewódzkiego ds. pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego.
Łóżek ubywa
Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, iż pod koniec 2024 roku liczba łóżek na oddziałach ginekologiczno-położniczych zmniejszyła się o 585, co oznacza spadek o 4,3 proc. Był to największy ubytek łóżek w polskich szpitalach. Na oddziałach neonatologicznych liczba łóżek spadła o 363, czyli o 5 proc.












