Kominy płacowe znikną po wakacjach

mzdrowie.pl 13 godzin temu

Po wakacjach można się spodziewać ustaw i rozporządzeń dotyczących limitów wynagrodzeń, jawność kontraktów finansowanych ze środków publicznych oraz zmiany dotyczące kolejek do świadczeń zdrowotnych. „Wszyscy byśmy chcieli żeby było szybciej, ale projekty muszą przejść etap konsultacji społecznych” – podkreślał Adam Szłapka, rzecznik rządu podczas konferencji w KPRM.

„Nie chcę, aby ewentualnie pragnący zawetować te ustawy prezydent miał formalny pretekst, czyli iż na przykład nie przeprowadziliśmy stosownych konsultacji z zainteresowanymi środowiskami. Będziemy pilnowali każdej godziny i każdego dnia, aby jak najszybciej, ale zgodnie z regułami, doprowadzić do głosowania w Sejmie tych ustaw. Początek września wydaje się tutaj bardzo realistyczny” – zapowiedział premier Donald Tusk.

Przypomnijmy, iż według zapowiedzi minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy proponowana maksymalna stawka godzinowa wyniesie 240 zł brutto. Ma to zlikwidować tzw. kominy płacowe. „Po wprowadzeniu proponowanych zmian górnym limitem wynagrodzenia będzie szesnastokrotność płacy minimalnej, czyli 76 800 zł miesięcznie. To dużo, a polscy medycy przez cały czas będą zarabiali więcej niż wynosi średnia europejska, więc nie będzie to dużą szkodą dla lekarzy” – podkreśla Donald Tusk.

Premier zaznaczył, iż lekarze przez cały czas będą mogli dobrze zarabiać, jednak system musi jasno określać zasady dotyczące czasu pracy. Chodzi przede wszystkim o bezpieczeństwo pacjentów i wyeliminowanie sytuacji, w których dochodziło do nadużyć, takich jak praca przez większą liczbę godzin niż wynika to z dobowych norm czy świadczenie pracy w wielu miejscach jednocześnie. Zmiany w przepisach wyeliminują też wynagrodzenia uzależnione od procentu wartości wykonanej procedury. „Nie będą już możliwe praktyki wynagrodzenia „procentu od procedury”. Leczenie nie jest biznesem i takie praktyki muszą się skończyć” – zapowiedział premier.

Samorząd lekarski chce aby rząd najpierw przyjął przepisy dotyczące wprowadzenie limitów czasu pracy personelu medycznego do 78 godzin na tydzień niezależnie od formy zatrudnienia. „Dopiero potem możemy mówić o stawkach” – podkreśla Łukasz Jankowski, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Z kolei OZZL zauważa, iż zmiany przepisów „w żaden sposób nie przekładają się na poprawę sytuacji pacjentów ani funkcjonowania systemu ochrony zdrowia”. W podobnym duchu wypowiadają się organizacje pacjenckie.

Idź do oryginalnego materiału