Jadalna powłoka, która chroni warzywa i owoce przed pleśnieniem, urządzenie do stymulacji mózgu wykorzystywane w leczeniu alzheimera oraz unaczynione modele ludzkich tkanek in vitro, które mogą przyspieszyć prowadzenie badań przedklinicznych – to innowacje nagrodzone w tegorocznej edycji konkursu Polski Produkt Przyszłości. Wśród wszystkich zgłoszeń dominowały projekty z takich dziedzin jak medycyna i biotechnologia, energetyka oraz sztuczna inteligencja.
Konkurs Polski Produkt Przyszłości, organizowany przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP), ma na celu promowanie innowacyjnych produktów i technologii opracowanych przez polskich naukowców i przedsiębiorców. W 27. edycji konkursu do PARP wpłynęło 157 wniosków prezentujących innowacyjne rozwiązania, które odpowiadają na wyzwania współczesnego świata.
– Takich konkursów jest w Polsce naprawdę niewiele. Dają nam możliwość znalezienia punktów stycznych z przedsiębiorcami, którzy chcieliby rozwijać nasz produkt. Możemy pokazać, iż nauka może wejść w relacje z biznesem i iż jest szansa, żeby z sukcesem wdrożyć nowe zielone technologie – mówi agencji Newseria dr hab. inż. Izabela Pawlaczyk-Graja, prof. Politechniki Wrocławskiej, z Katedry Inżynierii i Technologii Procesów Chemicznych PWr.
Politechnika Wrocławska otrzymała nagrodę główną w kategorii „Produkt przyszłości instytucji szkolnictwa wyższego i nauki” za technologię VescFilm. Do jej opracowania wykorzystano biopolimer pozyskiwany z odpadowych liści poziomki.
– Naszą nagrodzoną innowację można nałożyć na owoce i warzywa, zarówno miękkie, jak i twarde. Wydłuża ona okres ich trwałości, na przykład podczas transportu czy ekspozycji w sklepie, zapobiega rozwojowi pleśni, działa antyoksydacyjnie, a choćby chroni przed promieniowaniem UV – wyjaśnia dr inż. Marta Tsirigotis-Maniecka z Katedry Inżynierii i Technologii Procesów Chemicznych Politechniki Wrocławskiej.
Jak podkreśla, może się to przyczynić do ograniczenia marnowania żywności i związanych z tym strat finansowych. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Polsce marnuje się ok. 4,8 mln t żywności rocznie, z czego 2,6 mln t w gospodarstwach domowych.
– Dzięki naszej innowacji konsument będzie mógł dłużej cieszyć się produktem przydatnym do spożycia, natomiast przedsiębiorca dłużej pozostawić towar na ekspozycji. Wydłużamy trwałość o ok. 33 proc., co przekłada się choćby na dwa dni. To naprawdę zauważalna różnica dla dystrybutorów czy rolników – przekonuje dr inż. Marta Tsirigotis-Maniecka.
– Nagroda w konkursie Polski Produkt Przyszłości jest dla nas bardzo dużą szansą, żeby zostać dostrzeżonymi na rynku przedsiębiorców. Daje nam też sygnał, iż to, co robimy, ma duży potencjał użytkowy. Chciałybyśmy rozwinąć to jako produkt przyszłości, czyli wprowadzić przede wszystkim na rynek polski, ale nie wykluczamy możliwości wejścia na rynki zagraniczne – mówi prof. Izabela Pawlaczyk-Graja.
Nagrodę główną w kategorii „Wspólny produkt przyszłości instytucji szkolnictwa wyższego i nauki oraz przedsiębiorcy” otrzymał system Vguard, opracowany przez firmę Cogniguard we współpracy z Wydziałem Biologii i Ochrony Środowiska Uniwersytetu Łódzkiego. Rozwiązanie jest przeznaczone dla osób z chorobą Alzheimera i ma wspomagać procesy związane z pamięcią.
– Nasz produkt to nowa metoda terapii choroby Alzheimera i zaburzeń poznawczych będących jej objawami, oparta na neuromodulacji. Wykorzystujemy do tego nerw błędny w sposób nieinwazyjny, czyli bez konieczności interwencji chirurgicznej czy implantacji stymulatora. Pacjent może korzystać z tej terapii codziennie, w naszym przypadku każdej nocy. Na tym polega innowacyjność, iż stymulujemy w nocy, szczególnie pacjentów z łagodnymi zaburzeniami poznawczymi, czyli we wstępnej fazie choroby Alzheimera – wskazuje Adam Broncel, neurolog i dyrektor medyczny Cogniguard.
Choroba Alzheimera odpowiada za 60–70 proc. przypadków otępienia. Według Światowej Organizacji Zdrowia otępienie jest siódmą najczęstszą przyczyną zgonów na świecie i jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności oraz niesamodzielności wśród osób starszych. Z najnowszego raportu Alzheimer Europe wynika, iż w 2025 roku w Polsce żyło ok. 618,2 tys. osób z otępieniem, co stanowiło 1,62 proc. populacji.
– W badaniach klinicznych obserwowaliśmy nie tylko spowolnienie czy zatrzymanie postępu choroby, ale także istotną statystycznie poprawę parametrów poznawczych pacjentów, ocenianych dzięki testów neuropsychologicznych. Pacjenci po kilkumiesięcznej terapii byli w stanie zdecydowanie lepiej wykonywać zadania poznawcze niż przed jej rozpoczęciem – podkreśla Adam Broncel. – Mam nadzieję, iż dostrzegą nas polscy inwestorzy. Do tej pory, z nielicznymi wyjątkami, głównie korzystaliśmy z inwestycji zagranicznych. Cieszymy się, iż dostrzeżono nasz projekt na polskim rynku, szczególnie dlatego, iż zbiega się to z czasem, kiedy ta terapia po raz pierwszy stała się dostępna dla polskich pacjentów.
Nagrodę główną w kategorii „Produkt przyszłości przedsiębiorcy” zdobyła spółka Living Networks za technologię tworzenia miniaturowych modeli ludzkich tkanek wyposażonych w sieć naczyń krwionośnych. Mają one służyć przede wszystkim do badań przedklinicznych, pozwalając testować nowe substancje i oceniać ich działanie na tkanki.
– Adresujemy niszę modeli tkankowych in vitro, które mają unaczynienie. Bardzo często modele oferowane w przemyśle czy przez inne start-upy nie mają naczyń krwionośnych. Nas wyróżnia także możliwość wytwarzania tego typu tkanek na bardzo dużą skalę. Mamy najdalej posuniętą miniaturyzację spośród dostępnych modeli, dzięki czemu jesteśmy w stanie przeprowadzić więcej testów przy użyciu określonej liczby komórek. Obniżamy więc koszty, przyspieszamy testy, ale też zwiększamy precyzję odczytu parametrów, które mierzymy w eksperymentach z wykorzystaniem naszej technologii – wskazuje Jan Guzowski, współzałożyciel spółki Living Networks, która jest spin-offem wywodzącym się z Instytutu Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk.
Opracowanie nowego leku to wieloletni i kosztowny proces. Według analizy Tufts Center for the Study of Drug Development średni bezpośredni koszt prowadzenia badań klinicznych II i III fazy wynosi ok. 40 tys. dol. dziennie. Z kolei jeden dzień opóźnienia we wprowadzeniu leku na rynek oznacza średnio ok. 500 tys. dol. utraconych przychodów ze sprzedaży.
– Nasze narzędzie nadaje się do tego, żeby testować leki bezpośrednio na komórkach pobranych od pacjenta. To są dwie osobne ścieżki. W tej chwili skupiamy się na współpracy z przemysłem farmaceutycznym oraz na testowaniu leków w fazie przedklinicznej, natomiast widzimy też przed sobą drugi, potencjalnie choćby większy rynek, bliższy pacjentowi – przekonuje Jan Guzowski. – W obu przypadkach przekłada się to na korzyści dla pacjentów, bo szybszy i tańszy rozwój leków oznacza dostępniejsze, potencjalnie tańsze i szybciej trafiające do użytku leki.
Living Networks przygotowuje się do pierwszych testów pilotażowych swojej technologii z firmami biotechnologicznymi i farmaceutycznymi w Polsce. Spółka ma już także pierwszego partnera zagranicznego. Kolejnymi krokami mają być pozyskanie klientów i rozwój działalności na większą skalę.
– Jesteśmy młodą spółką, na wczesnym etapie, więc taki zastrzyk finansowy daje nam oddech biznesowy. Mamy koszty związane z ochroną patentową, rozwojem naszych modeli komórkowych, wejściem na rynek, udziałem w branżowych eventach. Sama nagroda to też prestiż i rozpoznawalność, co jest istotne przy poszukiwaniu inwestorów – ocenia współzałożyciel Living Networks.
Przy wprowadzaniu nowych technologii na rynek przedsiębiorcy mogą korzystać m.in. ze wsparcia Funduszy Europejskich dla Nowoczesnej Gospodarki (FENG). Ścieżka SMART umożliwia finansowanie prac badawczo-rozwojowych i wdrażania innowacji, a program STEP wspiera rozwój technologii krytycznych. Dostępne są także preferencyjne pożyczki na inwestycje związane z cyfrową i zieloną transformacją. Z kolei działanie „Promocja marki innowacyjnych MŚP” pomaga firmom rozwijać działalność na rynkach zagranicznych, m.in. poprzez udział w targach i misjach gospodarczych oraz działania promocyjne.
Konkurs Polski Produkt Przyszłości od blisko trzech dekad promuje innowacyjne produkty i technologie made in Poland, które odpowiadają na potrzeby rynku i jednocześnie mają szansę zaistnieć zarówno w kraju, jak i za granicą. Ruszyły zgłoszenia do 28. edycji konkursu Polski Produkt Przyszłości. Szczegóły na stronie parp.gov.pl. Do konkursu można zgłosić wyroby lub technologię, które są doprowadzone do etapu prac wdrożeniowych i osiągnęły minimum szósty poziom gotowości technologicznej (TRL), tj. dokonano co najmniej demonstracji prototypu lub modelu systemu/podsystemu w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Zgłoszenie może dotyczyć również produktu już wdrożonego do produkcji, pod warunkiem iż jego pierwsza sprzedaż nastąpiła nie wcześniej niż 24 miesiące przed złożeniem wniosku.














