- W pierwszych godzinach po katastrofie liczą się przede wszystkim działania ludzi, którzy są już na miejscu. choćby jeżeli jest to pospolite ruszenie sąsiadów. Trzeba opatrywać rannych, pomagać wydobywać ludzi i jak najszybciej zapewnić ocalałym schronienie - mówi w rozmowie z WP Monika Piątczak z Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM. Tacy jak ona są gotowi ruszyć na pomoc.