Gdy potrzebujesz pomocy, bo zagrożone jest twoje lub czyjeś życie, dzwonisz na jeden z dwóch numerów ratunkowych: 999 lub 112. Dyspozytor zadaje kilka pytań: co się stało, gdzie to się stało, ile osób jest poszkodowanych oraz jaki jest stan osoby poszkodowanej. Prosi też o twoje dane i pyta, czy ktoś będzie czekał na karetkę. Podczas rozmowy należy zachować spokój i nie rozłączać się, dopóki dyspozytor sam nie zakończy połączenia.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak wyglądała zbiórka na "Ambulans z serca"? "Ludzie uważają, iż idea tej karetki nie jest taka głupia"
Nowe zasady wzywania karetek. Koniec z tym pytaniem
Szybkość przyjęcia zgłoszenia zależy od bardzo wielu czynników, dlatego tak ważne jest, żeby słuchać dyspozytora i stosować się do poleceń. Całość powinna zająć średnio 4 minuty. Ministerstwo Zdrowia chce jednak przyspieszyć tę procedurę, a tym samym skrócić czas obsługi zgłoszeń alarmowych. Stworzyło projekt rozporządzenia zmieniającego rozporządzenie w sprawie ramowych procedur obsługi zgłoszeń alarmowych i powiadomień o zdarzeniach przez dyspozytora medycznego.
Najważniejsza zmiana jest taka, iż jedno z rutynowych pytań zadawanych na początku zgłoszenia ma zniknąć. Chodzi o pytanie dotyczące miejsca zdarzenia. jeżeli zgłoszenie zostało przekazane z numeru 112, dane o lokalizacji mają być pobierane automatycznie przez elektroniczny system. Zamiast pytań o dane formalne na starcie, dyspozytor od razu skupi się na stanie zdrowia osoby potrzebującej pomocy: czy oddycha, czy jest przytomna, czy doznała urazu. W nowym systemie adres oraz lokalizacja osoby dzwoniącej mają być przekazywane do dyspozytorni automatycznie dzięki tzw. elektronicznej formatce, uzupełnianej przez operatora numeru alarmowego. Dzięki temu może on szybciej ocenić sytuację i zdecydować o pilności wysłania karetki.
Nowe zasady wzywania karetek 2026Fot. Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl
Zgłoszenie na 112. Jakie zmiany czekają nas w tym roku?
Oprócz tego zmieni się moment weryfikacji danych. Zamiast na początku, potwierdzenie adresu i danych osobowych nastąpi na końcu rozmowy, już po decyzji o wysłaniu pomocy. Resort planuje również odejście od zasady "pierwszy wolny zespół". W praktyce oznacza to, iż zespoły specjalistyczne (z lekarzem) mają trafiać głównie do zgłoszeń zakwalifikowanych jako KOD 1, czyli tych z najwyższym priorytetem, a zespoły podstawowe mają obsługiwać przede wszystkim KOD 2, czyli pilne, ale bez bezpośredniego zagrożenia życia. Kolejną nowością jest zmniejszenie liczby prób ponownego nawiązania połączenia z osobą wzywającą karetkę, gdy rozmowa zostanie przerwana. Do tej pory były trzy próby, teraz będą dwie. Po dwóch nieudanych próbach kontaktu dyspozytor będzie mógł wysłać karetkę.
Projekt Ministerstwa Zdrowia to reakcja na trzy równoległe problemy: rosnąca liczbę zgłoszeń na numer 112, przeciążenie dyspozytorni oraz wnioski z kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczących funkcjonowania systemu powiadamiania ratunkowego. Główne cele zmian to skrócenie czasu dojazdu karetki, mniej formalności na początku rozmowy oraz lepsze wykorzystanie informacji z systemów elektronicznych. jeżeli resort nie wprowadzi istotnych korekt, rozporządzenie wejdzie w życie jeszcze w 2026 roku.
Wzywałaś/eś kiedyś karetkę? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.











