Kairos był pierwszy w kolejce na liście oczekujących na miejsce w Duchu. We wrześniu trafił w bardzo kiepskim stanie do schroniska w Toruniu. Wracając z seminarium pojechałam go tylko zobaczyć, żeby wiedzieć, jak się przygotować na jego przyjazd i co może nas czekać na początku. Wzięłam go na spacer, a potem plan się rozsypał. Niestety często tak bywa. Trudno jest odprowadzić psa z powrotem do klatki i powiedzieć poczekaj jeszcze. Szczególnie psa tak dużego i w takim stanie. Skończyło się na tym, iż dziewczyny przygotowały dokumenty, a ja miejsce w samochodzie. Tak Kairos dołączył do Ducha szybciej niż planowaliśmy. Jego miesięczne utrzymanie w tej chwili to koszt około 3 tysiące złotych. Do tego trzeba doliczyć materac, obroże itp. Dlaczego taki koszt? jeżeli dobrze się przyjrzycie, to widać jak chudy jest Kairos. Taki pies musi jeść minimum trzy razy dziennie i trzeba liczyć, iż będzie zjadał 2,5-3 kg mięsa dziennie. Do tego warzywa i masa suplementów. Kairos musi być też porządnie przebadany. Ma zmiany skórne na łokciach, w pachwinach i wydrapaną ranę na całej długości żuchwy. Diagnostyka to będą dodatkowe koszty – badanie krwi, USG, zeskrobiny, wymazy z uszu, badanie serca i być może rtg. W sumie przyjęcie takiego psa to na dzień dobry pewnie ponad 5 tysięcy. Przeciętny człowiek nie ma świadomości jak wygląda ratowanie tak dużych i zaniedbanych psów. Kairos powinien ważyć ok 80 kg, a pomimo miesiąca dokarmiania przez cały czas jest szkieletem. Bardzo Was prosimy o wsparcie dla niego i z serca dziękujemy za każdy dar