Jedno badanie może uratować życie. Ale zdrowie zawsze zaczyna się od troski

razemztoba.pl 5 godzin temu

Dr Anna Słowikowska, kardiolożka i ambasadorka kampanii „Leczmy z troską!” o profilaktyce, empatii i konkursie, który pomaga organizacjom pacjenckim zmieniać życie chorych.

TEVA

Zdrowie zaczyna się od troski – to hasło przyświeca trzeciej edycji kampanii i konkursu „Leczmy z troską!” który wspiera organizacje realizujące projekty poprawiające jakość życia pacjentów. W ubiegłym roku do organizatorów konkursu trafiło aż 78 zgłoszeń od fundacji i stowarzyszeń z całej Polski. O tym, dlaczego troska jest równie ważna jak nowoczesna medycyna, jakie badania mogą pomóc zapobiec zawałowi serca lub udarowi mózgu oraz dlaczego warto zgłosić projekt do konkursu, rozmawiamy z dr Anną Słowikowską – kardiolożką i ambasadorką tegorocznej edycji kampanii.

Wirtualna Polska: Została Pani ambasadorką trzeciej edycji kampanii „Leczmy z troską!” Co sprawiło, iż zdecydowała się Pani zaangażować właśnie w ten projekt?

Dr Anna Słowikowska:

Od początku urzekła mnie idea tej kampanii. W medycynie dużo mówimy o innowacjach, przełomowych terapiach i technologiach. I bardzo dobrze, bo bez nich nie byłoby postępu w leczeniu i ratowaniu życia. Ale czasami zapominamy, iż każdy, kto mierzy się z chorobą lub przechodzi skomplikowaną diagnostykę, często jest przestraszony i zagubiony.

„Leczmy z troską!” przypomina, iż skuteczne leczenie to nie tylko procedury medyczne, ale także relacje, empatia i poczucie bezpieczeństwa. To wartości, które są mi bardzo bliskie. Kto z nas nie potrzebuje troski w chorobie? Dlatego w mojej książce „Serce w dobrym stylu. Jak zatroszczyć się o swoje zdrowie” aż dwa rozdziały poświęciłam tej tematyce. Są one równie ważne jak zagadnienia dotyczące funkcji zastawek serca czy mechanizmów powstawania blaszki miażdżycowej.

W ubiegłym roku do konkursu nadeszło aż 78 zgłoszeń od organizacji pacjenckich. Czy ten wynik Panią zaskoczył?

Absolutnie nie. Potrzeby osób chorujących są ogromne. Wspieranie pacjentów nie ogranicza się wyłącznie do placówek medycznych. Bardzo często pomoc potrzebna jest w codziennym życiu. Sprawy, które przed chorobą wydawały się banalne, po diagnozie urastają czasem do rangi wyzwań niezwykle trudnych do pokonania.

Fundacje i stowarzyszenia wykonują bardzo istotną pracę – pomagają odnaleźć się po diagnozie, wspierają rodziny, edukują i integrują środowiska pacjentów. Liczba zgłoszeń pokazuje, iż w Polsce działa wiele wartościowych organizacji, które mają świetne pomysły, ale często potrzebują wsparcia, by je zrealizować.

W tym roku organizatorzy ponownie przeznaczają na konkurs 120 tys. zł. Jakie inicjatywy mają szansę na wsparcie?

Konkurs skierowany jest do organizacji pacjenckich, które realizują projekty odpowiadające na konkretne potrzeby chorych i ich bliskich. W kategorii głównej można zdobyć granty w wysokości 40 tys., 30 tys. i 20 tys. zł, a dodatkowo przewidziano nagrodę specjalną w obszarze zdrowia psychicznego i neurologii.

To bardzo ważne, bo coraz lepiej rozumiemy, iż zdrowie to całość – nie możemy oddzielać ciała od psychiki. W ubiegłym roku Europejskie Towarzystwo Kardiologiczne opublikowało wytyczne dotyczące związków między zdrowiem psychicznym a zdrowiem serca i naczyń. To niezwykle istotny dokument, który pokazuje, jak silnie te obszary są ze sobą powiązane.

Dlaczego właśnie troska o zdrowie psychiczne jest dziś tak istotna?

Bo pacjent to człowiek, a nie zbiór wyników badań zapisanych w komputerze, choć oczywiście badania mają najważniejsze znaczenie. Choroba wyzwala lęk, niepewność i poczucie utraty kontroli nad własnym życiem. Dotyczy to zarówno osób z chorobami psychicznymi i neurologicznymi, jak i pacjentów z chorobami serca oraz naczyń krwionośnych.

Wsparcie emocjonalne, możliwość rozmowy i poczucie, iż nie jest się samemu, mają ogromny wpływ na proces zdrowienia.

Jest Pani kardiolożką. Gdyby miała Pani wskazać jedną rzecz, którą każdy powinien zrobić dla swojego serca jeszcze w tym roku, co by to było?

Przede wszystkim warto poznać zasady dbania o własne zdrowie, ponieważ chorobom serca i naczyń, w tym zawałom serca i udarom mózgu, można skutecznie zapobiegać. Im większa wiedza i świadomość, tym większa szansa na uniknięcie poważnych problemów zdrowotnych.

Warto regularnie kontrolować ciśnienie tętnicze, poziom cholesterolu i glukozy, monitorować masę ciała oraz rozmawiać z lekarzem o indywidualnych czynnikach ryzyka. jeżeli istnieją wskazania do leczenia, nie należy go odkładać. Dzięki temu można uniknąć przedwczesnej utraty zdrowia, sprawności, a czasem choćby życia.

Coraz częściej mówi się o badaniu lipoproteiny(a), czyli Lp(a). Dlaczego jest ono tak ważne?

Lipoproteina(a) jest niezależnym czynnikiem ryzyka zawału serca i udaru mózgu. Jej poziom w dużej mierze uwarunkowany jest genetycznie, dlatego choćby osoby prowadzące zdrowy tryb życia mogą mieć podwyższone wartości.

Badanie Lp(a) wystarczy wykonać raz w życiu. Dzięki temu możemy wcześniej zidentyfikować osoby wymagające szczególnej profilaktyki i skuteczniej zapobiegać groźnym zdarzeniom sercowo-naczyniowym.

Czy zdarza się, iż pacjent ma dobre wyniki podstawowych badań, a mimo to znajduje się w grupie podwyższonego ryzyka?

Tak. Właśnie dlatego tak ważne jest indywidualne podejście do pacjenta. Czasami o ryzyku decydują czynniki genetyczne, wywiad rodzinny lub inne schorzenia współistniejące.

Im wcześniej dowiemy się o zagrożeniu, tym większe mamy szanse skutecznie mu przeciwdziałać.

Czy zdrowie psychiczne naprawdę wpływa na zdrowie serca?

Nikt nie ma już dziś wątpliwości, iż tak jest. Przewlekły stres, samotność czy zaburzenia lękowo-depresyjne wpływają na funkcjonowanie całego organizmu, w tym również układu sercowo-naczyniowego.

W swojej praktyce obserwuję, iż pacjenci, którzy mają wsparcie bliskich, zdecydowanie lepiej przechodzą przez proces leczenia. Troska nie jest dodatkiem do terapii. Jest jednym z jej bardzo ważnych elementów.

Co powiedziałaby Pani organizacjom, które zastanawiają się, czy zgłosić swój projekt do konkursu „Leczmy z troską!”?

Każda organizacja non-profit wspierająca pacjentów powinna rozważyć zgłoszenie swojego projektu do konkursu. Pomysłów na czynienie dobra zwykle nie brakuje, natomiast często brakuje środków na ich realizację.

Konkurs wspiera wyjątkowych ludzi, którzy budują wokół chorych sieć pomocy, zrozumienia i wsparcia. To działania, które mogą realnie zmienić życie setek osób.

A gdyby miała Pani zostawić czytelników z jednym przesłaniem?

Zawsze warto mądrze troszczyć się o swoje zdrowie i zdrowie bliskich. Nie odkładajmy tego na później. Czasem jedno badanie może uratować życie – jeden pomiar ciśnienia tętniczego, jedno oznaczenie poziomu glukozy czy cholesterolu. Bywa też, iż jedna dobra rozmowa przywraca siłę potrzebną do podjęcia leczenia.

Zdrowie zawsze zaczyna się od troski.

***

O konkursie „Leczmy z troską!”

Trwa trzecia edycja ogólnopolskiego konkursu dla organizacji pacjenckich i społecznych realizujących projekty wspierające osoby chore oraz ich bliskich. Łączna pula grantów wynosi 120 tys. zł. W kategorii głównej przyznane zostaną nagrody o wartości 40 tys., 30 tys. i 20 tys. zł, a dodatkowo 30 tys. zł otrzyma laureat kategorii specjalnej poświęconej zdrowiu psychicznemu i neurologii.

W ubiegłym roku do organizatorów konkursu trafiło 78 zgłoszeń od organizacji z całej Polski. Kampania towarzysząca konkursowi promuje ideę leczenia opartego nie tylko na skutecznej terapii, ale również na empatii, partnerstwie i trosce o pacjenta.

Zgłoszenia można przesyłać do 15 września 2026 r. poprzez platformę dostępną na stronie:

teva.pl/leczmy-z-troska

Zgłoszone projekty zostaną ocenione przez kapitułę konkursową, a finalistów i laureatów poznamy w listopadzie 2026 r.

PAP MediaRoom
Idź do oryginalnego materiału