REKLAMA
Zobacz wideo
Zakazy korzystania z social mediów dla nastolatków są łatwe do obejścia
Nie żyje 14-letnia dziewczynka. Trwa śledztwo- Badamy okoliczności śmierci 14-latki z Elbląga, która dwa tygodnie temu została przewieziona do szpitala i tam zmarła. Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Elblągu. My także przesłuchiwaliśmy świadków i prowadzimy czynności - mówi nadkomisarz Krzysztof Nowacki, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji w Elblągu w rozmowie z Radiem Gdańsk. Okazuje się jednak, iż to nie pierwszy taki przypadek. Jakiś czas temu było głośno również o 17-letniej dziewczynie z Niemiec, która zmarła najprawdopodobniej w wyniku popularnego na TikToku wyzwania o nazwie "Deo-Challenge". Na czym polega ten trend? "Rozpoczęło się od jak najdłuższego spryskiwania rąk dezodorantem". Doprowadzało to do poparzeń i podrażnień - pisze portal t-online.To nie koniec, bo cała "akcja" zalała media społecznościowe, nieco zmieniając swoją formę. Zamiast pryskania, było wydychanie. "Uczestnicy wyzwania wdychają jak najwięcej dezodorantu - niektórzy tracą przytomność, ponieważ środek zawiera butan. Substancja ta obniża zawartość tlenu we krwi i może powodować paraliż mięśnia sercowego i ośrodka oddechowego" - podaje portal witrtualnemedia.pl.Eksperci ostrzegają, iż dzieci, zwłaszcza te, które korzystają z mediów społecznościowych, nie są w stanie przewidzieć konsekwencji takich zachowań. Kluczowa jest edukacja i weryfikacji treści, do których dzieci mają dostęp, bo nieletni ślepo podążają za różnymi trendami, nie mając świadomości o zagrożeniach i konsekwencji. - Młodzież przede wszystkim szuka w internecie, choć nie tylko tam, uznania, czytaj adoracji, atencji, czegoś takiego, w czym mogliby być lepsi niż inni - objaśnił psycholog Tomasz Kazieja, którego słowa przytacza Radio Olsztyn.
"To kolejny przykład, jak silny wpływ mają media społecznościowe"O niebezpieczeństwie internetowych trendów na dzieci i młodzież rozmawialiśmy już jakiś czas temu z psycholożką Zuzanną Zedler. Sprawa dotyczyła popularnego internetowego wyzwania "zniknij na 48 godzin", jednak okazuje się, iż tiktokowych wyzwań, szczególnie tych bardzo niebezpiecznych, jest znacznie więcej. - To kolejny przykład, jak silny wpływ na dzieci i młodzież mają media społecznościowe - powiedziała ekspertka.Media społecznościowe potrafią wzmacniać potrzebę akceptacji, porównywania się i eksperymentowania z granicami. Młodzi ludzie są w tym szczególnie podatni, bo ich mózg, zwłaszcza obszary odpowiedzialne za impulsy i ocenę ryzyka, wciąż się rozwija- wyjaśniła specjalistka i zaznaczyła, iż to, co dla dorosłych jest idiotyczną grą, dla dzieci jest atrakcyjne.A Ty? Co sądzisz o tego typu sytuacjach? Czy Twoim zdaniem pomocne byłoby tu wprowadzenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież? Daj znać, co myślisz. Napisz: [email protected].

















