IKONOWICZ: Bandyckie metody

angora24.pl 5 godzin temu

Panią Joannę poznałem kilka lat temu, kiedy laboratorium analityczne szpitala bródnowskiego walczyło o dodatek covidowy. Wtedy się udało. Dziś kobieta jest już na emeryturze i została wolontariuszką Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej. Nadarzyła się okazja, żeby z nami podziałać. Pojechaliśmy na Pragę, aby pomóc kobiecie walczącej ze stwardnieniem rozsianym, które wymaga tlenoterapii, a właścicielka mieszkania odcięła prąd. Pani Beata poczuła się źle jeszcze przed naszym przyjazdem i karetka zawiozła ją do szpitala praskiego.

Pacjentka nie ma jeszcze ubezpieczenia, ale pani Joanna spowodowała, iż za pomoc medyczną zapłaci pomoc społeczna. Na razie chora jest bezpieczna, bo w szpitalu może korzystać z tlenu. Tego samego dnia pojechaliśmy do Siedlec do właścicielki mieszkania – chcieliśmy ją uprosić, żeby włączyła prąd. Nie udało się.

Mamy w Kancelarii mnóstwo spraw osób, które padają ofiarami dzikich eksmisji lub nękania przez właścicieli i zgłaszają się do nas po ratunek.

Oto fragment listu jednej z poszkodowanych: „Zwracam się z uprzejmą prośbą o pilną pomoc oraz wskazówki prawne w związku z działaniami zmierzającymi do bezprawnego usunięcia mnie oraz moich małoletnich dzieci z mieszkania, w którym zamieszkujemy od ponad sześciu lat. Mieszkanie w Katowicach należy formalnie do mojego byłego partnera, który jest jednocześnie ojcem naszych dzieci. W znacznym stopniu uczestniczyłam również w pracach remontowych mieszkania, ponosząc przy tym nakłady finansowe oraz osobisty wkład pracy. Po naszym rozstaniu ojciec dzieci zaprzestał rozmów dotyczących uregulowania spraw finansowych (alimenty). Od kilku miesięcy żyjemy z dziećmi w ciągłym strachu i poczuciu niepewności co do naszego dalszego losu. Pomimo wielokrotnych prób pokojowego rozwiązania sporu nie udało się osiągnąć żadnego porozumienia. Ojciec dzieci podejmuje działania prowadzące do faktycznego «wyrzucenia nas na bruk». Gdyby zapłacił zaległe alimenty, jakoś byśmy sobie z dziećmi poradzili, moglibyśmy coś wynająć i się wyprowadzić. Jestem przekonana, iż państwo powinno mnie bronić przed bezprawnymi próbami wyeksmitowania na bruk. Zwłaszcza iż sprawca nielegalnych działań jest winien mnie i dzieciom pokaźną sumę pieniędzy”.

Idź do oryginalnego materiału