Hipnoza dobra stres. Jak wyciszyć umysł w świecie pełnym bodźców?

news.5v.pl 14 godzin temu

Dane są niepokojące: 75 procent społeczeństwa – czyli trzy na cztery osoby – nie radzi sobie z nadmiarem emocji. Skutkiem są stany lękowe, depresja, nerwice, wypalenie zawodowe i psychosomatyczne zaburzenia. Jednak istnieje sposób, by skutecznie zredukować ten codzienny chaos i przywrócić równowagę – hipnoza i hipnoterapia.

Artur Makieła zajmuje się hipnozą i hipnoterapią od piętnastu lat.. Dziś jest promotorem hipnozy w Polsce, hipnoterapeutą certyfikowanym w Wielkiej Brytanii oraz występuje na scenach Londynu i Las Vegas. Wcześniej przez lata zdobywał kompetencje zawodowe, ucząc się od najbardziej znanych ekspertów hipnozy na świecie, jak choćby prof. David Spiegel, czy Jörgen Rasmussen. Jest także członkiem International Hypnosis Association oraz wielu międzynarodowych instytucji zajmujących się hipnozą.

Hipnoza i hipnoterapia. Sposób na codzienny chaos

Zawodowy hipnotyzer wyjaśnia, iż hipnoza i hipnoterapia, choć brzmią podobnie, to dwie różne rzeczy. Obie jednak przydatne są przy redukcji stresu.

– Hipnoza jest procesem, a hipnoterapia jest wykorzystaniem tego procesu w formie pomocy terapeutycznej – precyzuje Makieła i zapewnia, iż w hipnozie nie ma mowy o czarach, gusłach lub pseudonaukowych metodach.

– Hipnoza to stan umysłu, dokładnie przebadany przez naukowców – wyjaśnia hipnotyzer. – Pierwszym aspektem, na który trzeba zwrócić uwagę, jest fakt, iż w tym stanie zawiesza się nasz dialog wewnętrzny, czyli krytyczna analiza sytuacji.

Co to znaczy? Każdy prowadzi wewnętrzną narrację, w której opowiadamy sobie w myślach różne rzeczy, odpowiadamy na pytania. Czasem opowieści te są wspierające, czasem sabotujące.

– Gdy milknie w nas wewnętrzny dialog, który nam towarzyszy, pojawia się cisza – można zbudować w niej zupełnie nową formę narracji – tłumaczy ekspert. Ta z kolei pomaga w walce ze stresem i problemami.

Kolejnym elementem, który podczas hipnozy wspomaga proces uzdrowienie skołatanych nerwów, jest tzw. dysocjacja od bodźców peryferyjnych. Oznacza to, iż osoba w transie hipnotycznym odcina się od niepotrzebnych informacji zewnętrznych, całkowicie skupiając uwagę na swoim wewnętrznym świecie. To przydatny stan, biorąc pod uwagę ilość bodźców, która współcześnie dociera do ludzkiego mózgu.

Trzecim istotnym aspektem hipnozy jest głęboka koncentracja uwagi do wewnątrz.

– Ludzie w transie są bardziej świadomi tego, co się z nimi dzieje na poziomie emocji, odczuć, doświadczeń – wyjaśnia hipnotyzer.
Czwarty element to zwiększenie podatności na sugestie, co jest wykorzystywane zarówno w terapii, jak i podczas widowisk scenicznych.

– Hipnoterapia to wykorzystanie tych czterech aspektów w formie pomocy terapeutycznej – mówi Makieła.

Hipnoza? Jak to ma pomóc?

– o ile nasz wewnętrzny „doradca” po przebudzeniu mówi nam „to będzie trudny dzień”, to tak naprawdę nastawiamy swój umysł na wyszukiwanie potwierdzenia tej tezy – mówi Makieła. – Możemy mieć 50 pozytywnych doświadczeń w ciągu dnia i tylko jedno negatywne, ale o ile koncentracja będzie szła w stronę tego ostatniego, to pozytywnych możemy nie zauważyć. To później przekłada się na nasz stan, energię, nastawienie, a co za tym idzie – na działania i poziom stresu.

W stanie hipnozy, gdy krytyczna analiza zostaje obniżona, a nasz dotychczasowy dialog wewnętrzny cichnie, pojawia się miejsce, żeby negatywne myśli i emocje zaczęły się zmieniać w pozytywne.. To zmienia nasze podejście do życia.

Takich zmian możemy dokonywać oczywiście również na innych poziomach.

– Przykładem może być np. lęk przed lataniem – mówi Makieła. – Jest wiele osób, które boją się latać, choć prawdopodobieństwo wystąpienia katastrofy samolotowej jest o wiele niższe niż uczestnictwa w wypadku samochodowym. Jednak de facto lęk i ekscytacja to dla naszego mózgu niemal to samo – uruchamiają te same struktury mózgowe. Dzięki hipnozie można nauczyć się neutralizować lęk i wpływać na zwiększenie pozytywnych emocji, co znacząco poprawia naszą sprawczość i decyzyjność – tłumaczy Artur Makieła.

Terapia z elementami hipnozy

Praca z hipnozą dzieli się na dwa główne nurty: terapeutyczny, skupiony na leczeniu zaburzeń emocjonalnych, takich jak nerwice, depresje, stany lękowe czy wypalenie zawodowe oraz rozwojowy, gdzie pomaga się ludziom osiągać lepsze rezultaty, np. sportowcom, biznesmenom czy mówcom.

Pierwszy z nurtów zyskuje coraz bardziej na znaczeniu. I nie ma się czemu dziwić – Mój wspólnik i współtwórca Profesjonalnej Szkoły Hipnoterapii, Piotr Matejuk, przeprowadził w ramach swoich studiów doktoranckich na Instytucie Psychologii Polskiej Akademii Nauk badania na próbie 2000 respondentów. Z tych badań wynika, iż aż 88% osób z wyższym wykształceniem cierpi na drastycznie zaniżone poczucie własnej wartości, a 73% społeczeństwa, czyli aż trzy na cztery osoby, nie ma żadnych metod samoregulacji emocji.

– To sprawia, iż żyjemy w wiecznym napięciu, z bardzo niskim poczuciem pewności siebie, co prowadzi do licznych zaburzeń lękowych i epizodów depresyjnych – zauważa Makieła.

Hipnoza a redukcja stresu

Trzeba pamiętać, iż stres jest czymś naturalnym i ma w psychice człowieka ogromne znaczenie. Kortyzol, który odpowiada za jego regulację, pełni ważne funkcje w naszym organizmie – wspomaga wydzielanie adrenaliny w sytuacjach wysiłku fizycznego i emocjonalnego. Problemem jest jednak nadmiar kortyzolu i jego nieregularne utylizowanie.

– Stres towarzyszy nam naturalnie każdego dnia – mówi Artur Makieła. – Możemy go podzielić na eustres, czyli tak zwany dobry stres, który jest motywujący i występuje, gdy robimy coś ważnego czy dużego, i dystres, który jest wyniszczający.

Problemem Polaków jest nadmiar tego drugiego. Stresu nie da się co prawda całkowicie wykluczyć, ale można nim zarządzać. Trzeba się jednak tego nauczyć.

– Uczymy ludzi, jak zarządzać poziomami stresu i usuwać jego nadmiar na bieżąco, by nie zakłócał naszej równowagi psychicznej i fizycznej. Stany hipnotyczne i medytacyjne to naturalny sposób na redukcję stresu. Badania przeprowadzone na Węgrzech pokazały, iż doświadczanie stanów hipnozy obniża poziom kortyzolu. Hipnoza może także korzystnie wpływać na poziomy dopaminy, serotoniny, oksytocyny i endorfin, regulują poziomy adrenaliny i noradrenaliny.

Ta kombinacja sprawia, iż poprawia się nasze samopoczucie, wewnętrzna równowaga, a układ hormonalny się stabilizuje. Odpowiednio poprowadzony proces hipnozy może więc bardzo gwałtownie przywrócić równowagę emocjonalną. Ważne jest jednak, żeby ten proces świadomie wspierać.

Hipnoza w domu – jak wprowadzić się w trans?

Czy możemy sami korzystać z hipnozy, by radzić sobie ze stresem?

– Oczywiście, jest bardzo wiele dróg na to – odpowiada Makieła.

Najprostszą metodą jest słuchanie relaksacyjnych nagrań hipnotycznych dostępnych np. na YouTube.

– Siadasz sobie wygodnie w domu, zakładasz słuchawki, dajesz się prowadzić narracji, która zabiera cię w świat transowy, w którym odpuszczają napięcia mięśniowe, pojawia się większy spokój – opisuje ekspert.

Alternatywą są techniki autohipnozy.

– Najprostsze, co każdy może zrobić od razu, to Wystarczy usiąść w fotelu, zamknąć oczy i skoncentrować się na swoim oddechu – radzi Makieła. Dlaczego oddech? – Oddech dzieje się tu i teraz, więc koncentracja na nim sprowadza cię do bycia w chwili obecnej – tłumaczy hipnotyzer. Dodaje, iż umysł nie potrafi skupiać się na dwóch rzeczach naraz – lęku o przyszłość i teraźniejszości.

– Jak zamkniesz oczy, uspokoisz oddech i wyobrazisz sobie kolor rozluźnienia, rozprowadzając go po ciele, twój system neurologiczny zareaguje, zmniejszając napięcia mięśniowe i poziom kortyzolu – tłumaczy.

Hipnoza w życiu, hipnoza w pracy

Hipnoza znajduje zastosowanie nie tylko w terapii, ale i w biznesie oraz wystąpieniach publicznych

– Dzięki hipnozie jesteśmy w stanie wypracować w sobie lepsze sposoby radzenia sobie ze stresem, czy podniesienia pewności siebie – mówi Makieła.

Czy efekty są trwałe?

– Neuronalne zmiany w naszych głowach dzieją się bardzo szybko, pozbycie się fobii może być kwestią jednego spotkania – wyjaśnia. Jednak kluczowa jest adaptacja tych zmian w środowisku. – Dokonanie zmiany to jedno, a adaptacja zmiany w środowisku to coś zupełnie innego – podkreśla. – jeżeli po powrocie do domu nasze środowisko będzie deprecjonować lub sabotować nasze dokonania, wrócimy do punktu wyjścia. Dlatego bardzo ważne jest wsparcie ze strony osób bliskich.

Hipnoza to nie magia. To nauka

Wbrew stereotypom, hipnoza nie jest „sekciarskim gadaniem”.

– Uniwersytet Stanforda, Harvard University, Uniwersytet w Nicei – to kręgi akademickie, które badają hipnozę – podkreśla Makieła, podając jako przykład profesora Davida Spiegela, którego prace są fundamentem naukowego podejścia do hipnozy.

– Stoimy bardzo na gruncie evidence-based, czyli opartym na dowodach – dodaje ekspert. Sami prowadzimy badania z wykorzystania hipnozy, choćby w stomatologii – To odróżnia profesjonalną hipnoterapię od pseudonaukowych interpretacji.

Odpoczynek i rozwój. Projekt na Korfu

Makieła proponuje unikalne podejście do rozwoju.

– Stworzyliśmy projekt, w którym zabieramy ludzi na 2 tygodnie do Grecji, na Korfu. Szkolimy, dajemy wiedzę o emocjach i relacjach, łącząc to z motorówkami, basenem, plażą – mówi. – Powód jest prosty. Ludzki umysł najwydajniej działa, kiedy się dobrze czuje i dobrze bawi. Odpoczynek jest nieodzownym elementem, żeby długoterminowo móc funkcjonować ze zdrową i wysoką energią oraz motywacją, stawiając czoła wszystkim wyzwaniom, które niesie nam bieżąca rzeczywistość.

Czytaj też:
Seksualne problemy kobiet sukcesu. Prof. Lew-Starowicz: Partner ma często dwa oczekiwania
Czytaj też:
Lech Wałęsa spotkał się z rosyjskim hipnotyzerem. „Adin, dwa, tri”

Idź do oryginalnego materiału