Groźny wirus w Belgii, dwie osoby nie żyją. Władze apelują o ostrożność

polsatnews.pl 8 godzin temu

Dwie osoby zmarły w Belgii wskutek zachorowania na gorączkę Zachodniego Nilu. Zdaniem flamandzkiego Departamentu Zdrowia choroba od kilku miesięcy krąży w regionie Flandrii, gdzie w sumie odnotowano kilkanaście przypadków zakażenia.

Unsplash/Miguel Ausejo, Wikimedia Commons
zdjęcie ilustracyjne

We Flandrii, północnym regionie Belgii, zmarły dwie osoby zakażone wirusem Zachodniego Nilu – poinformował w czwartek flamandzki Departament Zdrowia. Łącznie w regionie potwierdzono 14 przypadków zakażenia. Władze apelują o ochronę przed ukąszeniami komarów, które przenoszą wirus.

Jak przekazała Anneleen De Sadeleer z flamandzkiego Departamentu Zdrowia, obie zmarłe osoby należały do grup podwyższonego ryzyka ciężkiego przebiegu choroby. Nie podano ich wieku ani dokładnych okoliczności śmierci.

Belgia. Dwie osoby zmarły na gorączkę Zachodniego Nilu

Według departamentu wirus krąży lokalnie we Flandrii od kilku miesięcy. Około 1 proc. zakażonych może ciężko zachorować, jednak zdecydowana większość infekcji przebiega łagodnie lub bezobjawowo. Oznacza to, iż rzeczywista liczba zakażeń może być większa od oficjalnie potwierdzonej.

Szczególnie narażone na poważne powikłania są osoby starsze oraz osoby z osłabionym układem odpornościowym. Władze zalecają stosowanie środków chroniących przed ukąszeniami komarów. Sezon ich aktywności we Flandrii kończy się zwykle pod koniec października.

ZOBACZ: Darmowe szczepionki przeciw HPV. Nowa grupa Polaków objęta programem

Flamandzka ministra ds. opieki społecznej Caroline Gennez z socjaldemokratycznej partii Naprzód (Vooruit) złożyła kondolencje rodzinom zmarłych. Zapewniła, iż regionalne służby sanitarne uważnie monitorują rozprzestrzenianie się wirusa - poinformował flamandzki nadawca publiczny VRT.

Ministra podkreśliła, iż placówki medyczne i ośrodki opieki długoterminowej otrzymują informacje dotyczące zapobiegania zakażeniom. Zaapelowała również do mieszkańców o zachowanie szczególnej ostrożności, zwłaszcza w przypadku osób należących do grup ryzyka.

Objawy gorączki Zachodniego Nilu. "Ciężki przebieg raz na kilkadziesiąt przypadków"

Wirus powodujący gorączkę Zachodniego Nilu jest przenoszony przede wszystkim przez zakażone komary. U większości ludzi choroba nie powoduje objawów, ale w rzadkich przypadkach może prowadzić do poważnych powikłań neurologicznych, w tym zapalenia mózgu lub opon mózgowo-rdzeniowych.

ZOBACZ: Mnożą się pytania ws. dżumy w Rosji. Trump nawiązał do koronawirusa

- Raz na kilkadziesiąt przypadków pojawia się ciężki przebieg choroby. Czyli to, z czym mamy do czynienia teraz w przypadku tego pierwszego pacjenta. Objawy mogą być podobne do udaru, czyli osłabienie mowy, zaburzenia świadomości, utrata przytomności, jakieś niedowłady, zaburzenia słuchu, widzenia - mówił w 2024 r. Główny Inspektor Sanitarny Paweł Grzesiowski na antenie Polsat News. Zanotowano wówczas pierwszy w Polsce przypadek zakażenia tym wirusem.

W przypadku łagodnego przebiegu u pacjentów może pojawić się nagła gorączka, bóle głowy, pleców, mięśni, nudności, wymioty, bóle brzucha i biegunka. Nie istnieje szczepionka przeciw wirusowi Zachodniego Nilu.

Idź do oryginalnego materiału