Ginekolog usunął pacjentce 5 zębów, a w sieci zawrzało. "To jest tak kosmiczne"

kobieta.gazeta.pl 3 godzin temu
Kto może wyrywać zęby? Jak się okazuje, nie tylko dentysta. Pewien ginekolog przyznał, iż usunął ostatnio aż pięć sztuk swojej pacjentce. Jak do tego doszło? O wszystkim opowiedział na nagraniu i bynajmniej nie był to żaden żart.
Internet lubi sensacje, więc czasem wystarczy jeden film, by wywołać prawdziwe poruszenie. Ginekolog prowadzący profil na TikToku opublikował nagranie, które błyskawicznie zaczęło krążyć po sieci. Nie był to jednak zwykły materiał edukacyjny, jakich wiele. Pokazał na nim zęby, które usunął swojej pacjentce. I w tym momencie wiele osób chwyciło się za głowę. Bo jak to? Zęby i ginekolog w jednym zdaniu? Medycyna pokazuje jednak, iż to możliwe.

REKLAMA







Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"



Kto może wyrywać zęby? Czasami to zadanie dla ginekologa
Ginekologia to jedna z tych dziedzin medycyny, w których lekarze potrafią zobaczyć rzeczy, które dla przeciętnego Kowalskiego brzmią niemal jak science fiction. Zdarzają się sytuacje nietypowe, zaskakujące i trudne do wyobrażenia. Z jedną z nich zetknął się ginekolog aktywny na TikToku, znany z profilu @prof_ludwin.
Autor nagrania spokojnym tonem opowiada o zabiegu wykonanym u pacjentki. - Czy lekarz ginekolog może wyrywać zęby? Jak myślicie? Ja dzisiaj wyrwałem u dziewczyny: raz, dwa, trzy, cztery, pięć - mówi. Dalej wyjaśnia, iż konieczne było usunięcie fragmentu szczęki, a zęby pochodziły... z jajnika. Jak to możliwe? Były elementem potworniaka, czyli rzadkiego guza, w którym mogą pojawić się różne rodzaje tkanek, także te, które całkowicie nie są związane z umiejscowieniem nowotworu.


Pod filmem pojawiły się tysiące reakcji. Internauci nie kryli zaskoczenia i emocji, bo większość z nich spotkała się z czymś takim pierwszy raz w życiu.
To jest dla mnie tak kosmiczne, iż aż nie mogę uwierzyć.
Ja nie mogę, nie przypuszczałam, iż to jest realne. Natura potrafi zaskoczyć.
Pierwszy raz słyszę o czymś takim
- pisali internauci pod postem lekarza. W komentarzach nie wybrzmiało jednak wyłącznie zdziwienie. Część osób otwarcie przyznawała, iż same zmagały się z takim schorzeniem albo poznały je z bliska, z perspektywy pacjenta lub jego otoczenia. Dla nich to, co dla wielu było medyczną sensacją, było rzeczywistością poznaną "od kuchni". I choć historia z filmu może szokować, nie jest odosobnionym przypadkiem, a ludzi z podobnym doświadczeniem jest znacznie więcej.









Skąd bierze się potworniak? Nie warto bagatelizować zmiany
Potworniak to nowotwór wywodzący się z komórek zarodkowych, czyli takich, które na bardzo wczesnym etapie rozwoju potrafią "zamienić się" w różne tkanki organizmu. Jak możemy przeczytać w serwisie prowadzonym przez Fundację Onkologiczną Alivia, właśnie dlatego w guzach zdarzają się elementy jak włosy, skóra, fragmenty kości, a czasem choćby zęby. Medycyna określa takie zmiany mianem "zagubionej tkanki". Ich powstawanie nie ma jednej, jasno wskazanej przyczyny, a wiele z nich wykrywa się zupełnie przypadkowo, np. podczas rutynowego badania USG.
Nie każdy potworniak oznacza nowotwór złośliwy. Specjaliści dzielą je na dojrzałe i niedojrzałe. Pierwsze mają zwykle łagodny charakter, rosną wolniej i najczęściej lokalizują się w jajnikach lub jądrach. Często przybierają postać tzw. torbieli skórzastej, która może skrywać zaskakujące"niespodzianki", dokładnie jak w filmie ginekologa. Potworniaki niedojrzałe to zmiany złośliwe. Rozwijają się szybciej, mogą naciekać okoliczne tkanki i dawać przerzuty, dlatego wymagają szczególnej kontroli.


Leczenie potworniaków polega przede wszystkim na ich chirurgicznym usunięciu. W zależności od wielkości i umiejscowienia guza zabieg wykonuje się laparoskopowo lub klasycznie. Po operacji zmiana zawsze trafia do badania histopatologicznego, które pozwala dokładnie określić jej charakter. W przypadku potworniaków dojrzałych zwykle na tym kończy się leczenie. jeżeli jednak diagnoza potwierdzi potworniaka niedojrzałego, konieczne bywa wdrożenie dodatkowej terapii. Mimo niepokojącej nazwy wiele potworniaków nie stanowi zagrożenia dla życia, o ile zostaną odpowiednio wcześnie wykryte i leczone. Czy słyszałaś/eś wcześniej o potworniakach? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału