Nakłuwał igłami macice kobiet walczących z bezpłodnością. Raka "diagnozował" biorezonansem i "leczył" tamponami. Na jego trop trafiliśmy dzięki Ani, która przed śmiercią opowiedziała nam, przez co przeszła. W gabinecie naturopaty z Bielska-Białej znaleźliśmy fotel ginekologiczny. Prokuratura w trakcie przeszukania odkryła dane blisko 900 osób, które mogły korzystać z jego usług.