„System nie działa” - mówi otwarcie Mariusz Dobijański, dyrektor jednego z młodzieżowym ośrodków wychowawczych. Do ośrodka dla „trudnej młodzieży”, którym zarządza, trafia coraz więcej dzieci z diagnozami psychiatrycznymi - w szpitalach nie ma dla nich miejsc. Młodzi ludzie, wymagający szczególnej troski, trafiają do środowiska narażonego na napięcia i konflikty. Na sytuację skarżą się również pozostali wychowankowie placówki. O jednej z takich sytuacji opowiada dyrektor Dobijański.
Cała rozmowa do wysłuchania na kanale „7 metrów pod ziemią”.










