Nawyki kształtują nasz charakter i sposób, w jaki funkcjonujemy na co dzień. Niektóre z nich są widoczne dla innych, inne pozostają w sferze naszych prywatnych zachowań oraz myśli. To, jak reagujemy w różnych sytuacjach, jakie czynności wykonujemy automatycznie i jakie rytuały tworzymy wokół siebie, wiele mówi o naszej osobowości, sposobie myślenia i tym, co dla nas ważne. Okazuje się, iż istnieją "irytujące" nawyki, które w rzeczywistości świadczą o inteligencji.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto zaskakujący test opisujący twoją osobowość i twoje relacje z bliskimi
Jak poznać inteligentną osobę? Zdradzają ją dwie rzeczy
Amerykański psycholog Mark Travers na łamach psychologytoday.com opisał dwa nawyki, które sygnalizują, iż jesteś mądrzejsza, niż myślisz. Pierwszy z nich to błądzenie myślami, a drugi rozmowa z samym sobą. Wspierają kreatywne myślenie, elastyczność poznawczą, samoregulację oraz planowanie.
Ekspert przyznał, iż wiele osób uważa, iż tego typu zachowania są irytujące i nie postrzega ich jako coś dobrego. - Często oceniamy takie nawyki, jak błądzenie myślami czy chwile spontanicznego "odpłynięcia", jako wady. Przez większość ludzi są uznawane za oznaki słabej uwagi, braku dyscypliny, a choćby spadku funkcji poznawczych - poinformował. W praktyce jednak traktowanie ich jako rozproszenia, które trzeba skorygować, jest błędne. To procesy poznawcze, które po prostu należy zrozumieć.
Jak poznać inteligentną osobę?pexels.com/Miriam Alonso
Cechy osób inteligentnych. Jak przekładają się na życie?
Badania pokazują, iż w odpowiednich warunkach te dwa pozornie nieproduktywne zachowania mogą odzwierciedlać elastyczność poznawczą, kreatywne rozwiązywanie problemów oraz zdolność mózgu do adaptacyjnego przełączania się między trybami myślenia. - Innymi słowy, zamiast być "usterkami" w umyśle, mogą być oznaką aktywnego mózgu wykonującego istotną pracę w tle - powiedział Travers. Monologi wewnętrzne wspierają samoregulację, planowanie i metapoznanie, czyli myślenie o własnych myślach. Zdaniem Marka działa to jak "rusztowanie poznawcze", czyli sposób organizowania złożonych pomysłów, sekwencjonowania działań i monitorowania celów.
Oczywiście to wszystko ma też swoją ciemną stronę. Psycholog podkreśla, iż nadmiar nigdy nie jest dobry. Oznacza to, iż korzyści błądzenia myślami pojawiają się wyłącznie wtedy, gdy zostanie ono zrównoważone kontrolą uwagi. Podobnie jest w przypadku rozmów z samym sobą. Nadmierne lub negatywne monologi, zwłaszcza w formie ciągłego rozmyślania czy surowej samokrytyki, mogą osłabiać koncentrację i dobrostan psychiczny. - Gdy te zachowania przeradzają się w chroniczne rozproszenie, lęk lub dezorganizację, mogą stać się problematyczne. jeżeli jednak stosuje się je świadomie i umiarkowanie, mogą być cennymi narzędziami - dodał Mark.













