Dramat współczesnego świata

naszdziennik.pl 1 dzień temu
W ten sposób zabito – według oficjalnych danych – 45,4 mln dzieci w łonach matek. To o 700 tys. więcej niż w 2023 r. i 1 mln więcej niż w 2022 r. Ta porażająca liczba: 45,4 mln dzieci, to tyle, ile wynosi ludność Argentyny. A jak wskazują eksperci, to jedynie czubek góry lodowej, bo przecież gros śmiertelnych procedur nigdzie nie jest rejestrowanych. Trudno też doszacować, ile sprzedano pigułek aborcyjnych, które w wielu krajach, jak np. w Polsce, rozprowadzanych jest nielegalnie. – Mimo iż mówimy o zabijaniu dzieci nienarodzonych, to w wielu krajach na świecie to zabijanie w świetle prawa jest dozwolone. Mało tego, trend jest wzrostowy i utrzymuje się od wielu lat. Dzieje się tak m.in. dlatego, iż na państwach, które chronią życie, wymusza się aborcję. A pamiętajmy, iż prawo jest regulatorem kształtowania sumień. Gdyby prawo nie zezwalało na aborcję, to nie mielibyśmy tak przerażających danych. Dlatego odpowiedzialność za rzeź dzieci nienarodzonych spada na władze instytucji państw, które przyzwalają na nią i ją legalizują – stwierdza w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Marcin Warchoł, poseł PiS, prawnik, były minister sprawiedliwości.
Idź do oryginalnego materiału