Wokół przyszłości rynku aptecznego od wielu miesięcy trwa dyskusja o możliwych zmianach w przepisach regulujących prowadzenie aptek. Jednym z jej elementów są propozycje deregulacyjne przedstawiane podczas posiedzeń Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego. Budzą one obawy części środowiska farmaceutycznego o przyszłość obowiązujących ograniczeń koncentracyjnych oraz zasad funkcjonowania rynku.
Do tych propozycji odniósł się poseł Roman Fritz. Skierował do Ministerstwa Zdrowia interpelację dotyczącą planów deregulacji rynku aptecznego oraz potencjalnych zagrożeń dla bezpieczeństwa lekowego państwa.
Resort zdrowia: to nie jest nasz projekt
W swojej odpowiedzi Ministerstwo Zdrowia wyraźnie podkreśla, iż dokument, o którym mowa w interpelacji, nie jest oficjalnym projektem legislacyjnym resortu.
– Wspomniany w interpelacji dokument omawiany podczas Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego w dniu 26 marca 2026 r. nie jest oficjalnym projektem legislacyjnym. Minister Zdrowia nie uczestniczył w jego opracowaniu i nie otrzymał go celem formalnego zaopiniowania – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez wiceminister zdrowia Katarzynę Kacperczyk.
Resort wskazał również, iż w tej chwili nie prowadzi żadnych analiz dotyczących rozwiązań przedstawianych podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu.
– W Ministerstwie nie są prowadzone żadne analizy w tym zakresie. W konsekwencji nie jest możliwe odniesienie się do przedstawianych w interpelacji pytań. Ich adresatem powinni być inicjatorzy omawianej propozycji lub Przewodniczący Parlamentarnego Zespołu ds. Regulacji Rynku Aptecznego – stwierdzono w odpowiedzi.
Oznacza to, iż Ministerstwo Zdrowia nie odniosło się merytorycznie do większości zarzutów zawartych w interpelacji. Dotyczyły one między innymi ryzyka przejęcia rynku przez podmioty zagraniczne, wpływu deregulacji na bezpieczeństwo lekowe państwa oraz konsekwencji dla aptek indywidualnych.
Prace nad zmianami w Prawie farmaceutycznym nie są wykluczone
Jednocześnie resort zdrowia nie zamyka tematu ewentualnych zmian w obowiązujących przepisach.
W odpowiedzi zaznaczył, iż Minister Zdrowia analizuje zasadność przyszłych zmian w ustawie Prawo farmaceutyczne. Na obecnym etapie nie zapadły jednak jeszcze decyzje dotyczące kierunku ewentualnych reform.
– Minister Zdrowia analizuje ewentualną zasadność przyszłych zmian ustawy Prawo farmaceutyczne, ale na obecnym etapie kierunek ewentualnych działań nie został przesądzony – napisano.
To istotna deklaracja w kontekście informacji o możliwych zmianach przepisów regulujących funkcjonowanie rynku aptecznego, które pojawiają się od wielu miesięcy. Oznacza bowiem, iż choć resort odcina się od konkretnej propozycji przedstawionej przez Parlamentarny Zespół ds. Regulacji Rynku Aptecznego, nie wyklucza własnych prac legislacyjnych w tym obszarze.
Nadrzędnym celem pozostaje bezpieczeństwo pacjentów
Ministerstwo Zdrowia podkreśla również, iż niezależnie od kierunku przyszłych zmian podstawowym kryterium oceny proponowanych rozwiązań będzie bezpieczeństwo pacjentów.
– Nadrzędnym celem Ministra Zdrowia pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa pacjentów. Wszelkie ewentualne rozwiązania legislacyjne muszą być ukierunkowane na utrzymanie wysokiego poziomu ochrony zdrowia publicznego, w szczególności poprzez zagwarantowanie bezpieczeństwa obrotu produktami leczniczymi, ciągłości dostępu do leków oraz odpowiedniej jakości świadczonych usług farmaceutycznych – wskazał resort.
Ministerstwo zaznaczyło również, iż rozwój rynku aptecznego oraz dostosowywanie przepisów do zmieniających się uwarunkowań społecznych i gospodarczych nie może odbywać się kosztem dobra pacjenta.
– W ocenie Ministra Zdrowia rozwój rynku aptecznego, jak również dostosowywanie regulacji do zmieniających się uwarunkowań społecznych i gospodarczych, nie mogą odbywać się kosztem dobra pacjenta, które powinno niezmiennie pozostawać wartością nadrzędną – czytamy w odpowiedzi.
Dyskusja trwa, ale konkretów przez cały czas brak
Odpowiedź Ministerstwa Zdrowia nie przynosi nowych informacji na temat ewentualnego kształtu przyszłych zmian w regulacjach dotyczących rynku aptecznego. Pokazuje jednak, iż resort dystansuje się od propozycji deregulacyjnych przedstawionych podczas posiedzenia parlamentarnego zespołu. Nie traktuje ich również jako własnego projektu legislacyjnego.
Jednocześnie ministerstwo potwierdza, iż analizuje możliwość zmian w Prawie farmaceutycznym. Na razie nie wiadomo jednak, czy i w jakim zakresie mogłyby one dotyczyć zasad funkcjonowania rynku aptecznego, obowiązujących ograniczeń koncentracyjnych czy przepisów określanych potocznie mianem „Apteki dla Aptekarza”.















