Depresja to choroba, a nie słabość charakteru

skafander.info 2 godzin temu

Depresja jest chorobą źle rozumianą, co prowadzi do mitów i stereotypów na temat choroby jak i samej osoby która się z nią zmaga. Najczęstsze z nich sprowadzają depresję do zwykłego smutku, a jej leczenie opierają na „wzięciu się w garść”. W rzeczywistości depresja to poważne zaburzenie zdrowia psychicznego, wymagające profesjonalnego wsparcia. – mówi psycholog dr Ewelina Okoniewska z Instytutu Pedagogiki Akademii Zamojskiej. Udziela również kilku porad, jak każdy z nas może pomóc swoim bliskim dotkniętym depresją.

Jakie są najczęstsze objawy depresji, na które powinni zwracać uwagę zarówno pacjenci, jak i ich bliscy?

Depresję można rozpoznać po utrzymującym się co najmniej dwa tygodnie obniżonym nastroju. jeżeli chodzi o sferę emocjonalną i psychiczną to widzimy, iż osoba czuje smutek, przygnębienie. Odczuwa tak zwaną adhedonię czyli to, co do tej pory sprawiało jej euforia albo zainteresowanie teraz zupełnie jej nie angażuje. Może reagować drażliwością, lękiem. Ma poczucie winy, często beznadziejności, brak jej wiary we własne siły, przyszłość widzi pesymistycznie, mogą też pojawić się myśli samobójcze. W sferze fizycznej ma poczucie braku energii, czasami nie ma siły wstać z łóżka. Często cierpi na zaburzenia snu takie jak bezsenność lub odwrotnie nadmierną senność. Depresja może mieć objawy somatyczne takie jak ból głowy, pleców, klatki piersiowej, mięśni. Objawy te często są bagatelizowane przez najbliższych i rzadko wiązane z chorobą dotycząca psychiki a nie somatyki.

Jak ważne jest wsparcie najbliższych dla osób zmagających się z depresją i jak może wyglądać taka pomoc? Osoby z problemem depresji często słyszą od bliskich i znajomych: „weź się w garść”, „ogarnij się”. Co zrobić by chęć pomocy nie pogorszyła problemu?

Wsparcie najbliższych dla osoby zmagającej się z depresją jest kluczowe, a czasami ratujące jej życie. Osoba chora wycofuje się z aktywności społecznej, często unika innych osób, chowa się ze swoją chorobą. Nie jest w stanie sama podjąć decyzji o leczeniu, nie poprosi sama o pomoc.

Ważną kwestią jest odpowiednie podejście osób bliskich, wytworzenie atmosfery zaufania i bezpieczeństwa dla osoby która walczy z tą chorobą. Pomocne jest używanie tak zwanego języka wspierającego- zamiast „musisz zmienić pracę”, „ musisz wyjść do ludzi”, „jesteś dorosły poradzisz sobie”, „ powinieneś wziąć się w garść” powiedzmy: „będę cię wspierać na każdym etapie twojej choroby” albo „rozumiem iż cierpisz, mogę sobie wyobrazić jak cierpisz”, „jestem tutaj żeby okazać Ci wsparcie w chorobie”.

Jakie są najczęstsze mity i błędne przekonania na temat depresji i jej leczenia?

Depresja jest chorobą źle rozumianą, co prowadzi do mitów i stereotypów na temat choroby jak i samej osoby która się z nią zmaga. Najczęstsze z nich sprowadzają depresję do zwykłego smutku, a jej leczenie opierają na „wzięciu się w garść”. W rzeczywistości depresja to poważne zaburzenie zdrowia psychicznego, wymagające profesjonalnego wsparcia. Chory nie jest w stanie sam poradzić sobie z uporczywymi myślami i przełączyć je na pozytywne myślenie. To tak jakby osobie, która złamała nogę kazać wziąć się w garść- wstać i iść.

Kolejny mit dotyczy tego, kto może zachorować na depresję i sposobów jej leczenia. Choroba ta może dotknąć każdego, niezależnie od wieku, płci czy statusu społecznego. Cierpią na nią również dzieci i młodzież. NFZ w Polsce szacuje, iż dotyka ona choćby kilkunastu procent młodych osób, a liczba pacjentów poniżej 18go roku życia wymagających opieki psychiatrycznej po 2021 roku czyli okresie po pandemii przekroczyła 630 tysięcy dzieci.

Co do kwestii leczenia, która również obarczona jest wieloma mitami, takimi jak zmiana osobowości pacjenta czy uzależnienia. Nowoczesne leki przeciwdepresyjne nie zmieniają osobowości, a jedynie pomagają przywrócić równowagę neuroprzekaźników w mózgu, co pozwala pacjentowi wrócić do siebie sprzed choroby. Nie powodują one również uzależnienia fizycznego. Najskuteczniejszą formą leczenia jest często połączenie psychoterapii z farmakoterapią. Decyzję o metodzie leczenia zawsze powinien podejmować specjalista- psychiatra, psycholog.

Zdarza się, iż depresja nie znika raz na zawsze i problem ten może powrócić. Jak radzić sobie z nawrotami depresji i co mogą zrobić pacjenci, aby je minimalizować?

Tak, to prawda, depresja może nawróci szczególnie w sytuacji kiedy chory doświadczy trudnej sytuacji, zawiesi leczenie, będzie nadużywał substancji psychoaktywnych. Bardzo ważne jest wsparcie szczególnie osób bliskich. Często chory potrzebuje po prostu towarzystwa i pewności, iż jest ktoś na kogo może liczyć.

Warto zwróci uwagę na zdrowy styl życia, zachęcić do zdrowej dawki ruchu. Nie chodzi tu choćby o systematyczne siłowe treningi, a krótkie, codzienne spacery na łonie natury. Samo wyjście z domu może zadziałać pozytywnie na jego nastrój i nastawienie. Istotne jest również, by chory na nowo odkrył swoją sprawczość i chęć do działania. Ponadto, choćby podczas niewielkiej aktywności fizycznej w organizmie dochodzi do uwolnienia serotoniny, jednego z hormonów szczęścia.

Jakie rady dałaby Pani osobom, które czują, iż mogą mieć depresję, ale nie wiedzą co mogą z tym zrobić?

Jeśli ktoś czuje iż coś jest z nim nie tak, zauważa duży spadek energii, nic nie jest w stanie sprawić mu przyjemność, czuje iż ciało i umysł potrzebuje wsparcia to może to być sygnał iż zaczyna się depresja. Warto mieć świadomość która zminimalizuje obawy iż depresja to choroba, a nie słabość charakteru, dlatego najważniejsze to nie walczyć z nią w samotności. Im szybciej zostaną podjęte kroki tym powrót do zdrowia może okazać się sprawniejszy. W pierwszej kolejności warto opowiedzieć komuś zaufanemu o tym, jak się czujemy. Zrzucenie tego ciężaru to ogromna ulga. W kolejnym kroku to wizyta u psychiatry czy psychologa gdzie nie jest wymagane skierowanie. Specjalista postawi diagnozę i w razie potrzeby zaproponuje leki lub psychoterapię. jeżeli ktoś ma obawy przed spotkaniem ze specjalistą można też skonsultować się z lekarzem rodzinnym.

Istotnym elementem jest to aby nie wymagać od siebie pełnej aktywności, zróbmy tyle ile jesteśmy w stanie tak jak w każdej chorobie, choćby jeżeli to bardzo mało. Wyznacz sobie cele na dzień, np. wstaję z łóżka, biorę prysznic, jem śniadanie, idę na spacer. I najważniejszy elementem, który wielokrotnie podkreślałam w tej rozmowie- nieocenioną pomocą jest towarzystwo kogoś życzliwego.

Rozmawiał Daniel Czubara, Portal Akademicki „Skafander”

Idź do oryginalnego materiału