Zdaniem środowiska farmaceutycznego główną przeszkodą są nadmierne obciążenia administracyjne i organizacyjne. Procedura przystąpienia do pilotażu jest czasochłonna, obowiązki sprawozdawcze rozbudowane, a systemy informatyczne nie zawsze wspierają sprawną realizację świadczeń.
W efekcie część aptek mimo odpowiedniego przygotowania merytorycznego rezygnuje z udziału w programie lub realizuje świadczenia poza jego formalnymi ramami.
– Obecny model organizacyjny sprawia, iż farmaceuci muszą wybierać pomiędzy realną pomocą pacjentce a czasochłonną procedurą administracyjną. System powinien wspierać pracę, a nie ją komplikować. Inaczej tracimy potencjał, który już dziś jest dostępny w aptekach – podkreśla dr hab. Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.
Potencjał tysięcy aptek wciąż niewykorzystany
Eksperci podkreślają, iż problem nie dotyczy braku kompetencji czy przygotowania farmaceutów. Apteki dysponują odpowiednią wiedzą i zapleczem, aby realizować świadczenia w zakresie zdrowia reprodukcyjnego. Kluczową barierą są jednak dodatkowe formalności, które wydłużają proces i zniechęcają część placówek do udziału w programie.
W praktyce oznacza to, iż potencjał ponad 11 tysięcy aptek w całym kraju nie jest w pełni wykorzystywany. Zdaniem środowiska farmaceutycznego uproszczenie zasad mogłoby gwałtownie zwiększyć liczbę punktów dostępnych dla pacjentek – bez konieczności tworzenia nowych struktur czy dodatkowych kosztów dla systemu.
– Apteki są gotowe, by w większym stopniu włączyć się w realizację programu. Potrzebujemy jednak rozwiązań, które ułatwią pracę, a nie będą ją komplikować – wskazuje dr hab. Piotr Merks, przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Farmacji.
Co to oznacza dla pacjentek?
Obecne bariery organizacyjne przekładają się bezpośrednio na dostępność świadczeń. Mniejsza liczba aptek w programie oznacza konieczność szukania kolejnej placówki, dłuższy czas oczekiwania i nierówny dostęp w zależności od miejsca zamieszkania. W obszarze zdrowia reprodukcyjnego czas ma najważniejsze znaczenie.
– Bez wprowadzenia niezbędnych zmian wiele pacjentek może nie uzyskać wsparcia we właściwym momencie. W przypadku antykoncepcji awaryjnej czas jest jednym z czynników decydujących o jej działaniu – podkreśla prof. dr hab. n. med. Ewa Wender‑Ożegowska, Konsultant Krajowa w dziedzinie położnictwa i ginekologii.
Jak zauważają eksperci, problem nie wynika z braku kompetencji farmaceutów, ale z ograniczeń systemowych.
– W wielu regionach czas oczekiwania na wizytę u ginekologa w ramach NFZ wynosi kilka tygodni. Z perspektywy pacjentki bariera systemowa nie jest widoczna jako kwestia organizacyjna, ale jest bardzo realna w momencie potrzeby skorzystania ze świadczenia”– dodaje prof. dr hab. n. med. Violetta Skrzypulec‑Plinta.
Pilne zmiany w pilotażu? Eksperci wskazują trzy konkretne działania
Środowisko medyczne i farmaceutyczne wzywa Ministerstwo Zdrowia do zmiany zasad funkcjonowania pilotażu. Zdaniem Ekspertów wystarczą trzy konkretne kroki: uproszczenie procedur przystępowania do programu, ograniczenie obowiązków sprawozdawczych oraz usprawnienie systemów informatycznych. To jak podkreślają może zwiększyć liczbę aptek w pilotażu i poprawić dostępność świadczeń dla kobiet w całym kraju.
– Bez wprowadzenia niezbędnych zmian w procesie włączania aptek do programu pilotażowego wiele pacjentek pozostanie bez możliwości natychmiastowego wsparcia, a czas w przypadku tabletki po jest jednym z kluczowych czynników decydujących o jej efektywności – podkreśla prof. dr hab. n. med. Ewa Wender‑Ożegowska, Konsultant Krajowa w dziedzinie położnictwa i ginekologii.
Program pilotażowy będzie wydłużony?
Pilotaż programu umożliwiającego uzyskanie tzw. tabletki „dzień po” w aptece na podstawie recepty farmaceutycznej zostanie najprawdopodobniej znacząco wydłużony. Ministerstwo Zdrowia opublikowało bowiem projekt nowelizacji rozporządzenia w sprawie programu pilotażowego w zakresie usług farmaceuty dotyczących zdrowia reprodukcyjnego, który zakłada przedłużenie jego obowiązywania aż do 30 czerwca 2028 roku. Oznaczałoby to kontynuację rozwiązania wprowadzonego w 2024 roku, które miało pierwotnie charakter czasowy i zgodnie z dotychczasowymi przepisami, powinno zakończyć się z końcem czerwca 2026 roku.
Resort zdrowia argumentuje konieczność wydłużenia pilotażu potrzebą zapewnienia nieprzerwanego dostępu do antykoncepcji awaryjnej w aptekach oraz pozytywnymi doświadczeniami z pierwszego roku jego funkcjonowania. Z przedstawionych danych wynika, iż od 1 maja 2024 r. do 30 kwietnia 2025 r. farmaceuci przeprowadzili blisko 25 tys. wywiadów, a w zdecydowanej większości przypadków (ponad 92 proc.) kończyły się one wystawieniem recepty farmaceutycznej na produkt zawierający octan uliprystalu. Jednocześnie zauważalny jest wyraźny wzrost sprzedaży tych preparatów, co MZ wiąże bezpośrednio z uproszczeniem ścieżki dostępu do leku, bez konieczności wcześniejszej wizyty u lekarza. W ocenie resortu ma to szczególne znaczenie dla skuteczności antykoncepcji awaryjnej, której działanie zależy od możliwie szybkiego zastosowania.

















![Dzień Godności Osób z Niepełnosprawnością w ŚDS w Nowej Wsi [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc08981.jpg)