Minimalne wynagrodzenia zasadnicze pracowników medycznych zatrudnionych w szpitalach, wynikają bezpośrednio z przepisów prawa. Reguluje je ustawa z 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Ustawa wprowadziła system współczynników pracy, przypisanych do poszczególnych grup zawodowych. Zgodnie z założeniami mają one odzwierciedlać poziom wymaganych kwalifikacji. Podstawą do obliczeń jest przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej za rok poprzedni. Wynagrodzenie to jest ogłaszane przez GUS, a waloryzacja wynagrodzeń następuje co roku od 1 lipca.
W obowiązującym systemie:
- farmaceuci ze specjalizacją zostali przypisani do grupy 2,
- farmaceuci bez specjalizacji – do grupy 5,
- technicy farmaceutyczni – do grupy 7, czyli najniższej w siatce płac.
To ustawowe przypisanie w praktyce determinuje poziom ich wynagrodzeń.
Stawki obowiązujące w szpitalach od 1 lipca 2025 r.
Podstawą waloryzacji w 2025 r. było przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej za 2024 r. Wyniosło one 8 181,72 zł brutto. W efekcie minimalne wynagrodzenia zasadnicze wynoszą obecnie:
- farmaceuta ze specjalizacją (grupa 2, współczynnik 1,29): 10 553 zł brutto,
- farmaceuta bez specjalizacji (grupa 5, współczynnik 1,02): 8 345 zł brutto,
- technik farmaceutyczny (grupa 7, współczynnik 0,86): 7 037 zł brutto.
Wzrost tych kwot w porównaniu z 2024 r. wynika wyłącznie z mechanizmu ustawowej waloryzacji, a nie ze zmiany pozycji poszczególnych zawodów w systemie. Dla wielu pracowników oznacza to utrzymywanie wynagrodzeń na poziomie minimum ustawowego. Brak jest natomiast realnej perspektywy dalszego wzrostu wynikającego z doświadczenia czy zakresu obowiązków.
Technicy farmaceutyczni w szpitalach – trwały problem zaszeregowania
Technicy farmaceutyczni od początku obowiązywania ustawy pozostają przypisani do grupy 7. Jest to rozwiązanie, które od lat budzi sprzeciw środowiska zawodowego i ekspertów. Zwłaszcza w kontekście zakresu obowiązków wykonywanych przez nich w aptekach szpitalnych. W grupie 6 znajdują się m.in. ratownicy medyczni, technicy elektroradiologii czy pielęgniarki ze średnim wykształceniem. Są to zawody o porównywalnym poziomie kształcenia i odpowiedzialności.
Jak już w 2022 roku wskazywała Naczelna Rada Aptekarska, technicy farmaceutyczni wykonują zadania najważniejsze dla bezpieczeństwa obrotu produktami leczniczymi w szpitalach. Ich przypisanie do najniższej grupy wynika natomiast z formalnych zapisów ustawy, a nie z merytorycznej oceny kompetencji. Samorząd aptekarski podkreślał, iż postulaty tej grupy nie dotyczą uprzywilejowania, ale usunięcia niespójności w systemie.
Stanowisko Ministerstwo Zdrowia pozostaje jednak niezmienne. Resort konsekwentnie wskazuje, iż brak możliwości podwyższenia wykształcenia techników farmaceutycznych do wyższego przesądza o pozostawieniu techników w grupie 7. Na koniec 2025 r. nie wprowadzono w tym zakresie żadnych zmian.
Farmaceuci i postulaty systemowe
Farmaceuci również podlegają ustawowemu minimum. Jednak ich sytuacja jest oceniana jako relatywnie lepsza. Obywatelski projekt nowelizacji ustawy zaproponowany przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych zakłada podniesienie współczynnika pracy dla farmaceutów bez specjalizacji do poziomu 1,19. Przy obecnej podstawie oznaczałoby to minimalne wynagrodzenie rzędu ok. 9 740 zł brutto.
Jednocześnie Naczelna Rada Aptekarska od lat podkreśla, iż wynagrodzenia farmaceutów – szczególnie szpitalnych i klinicznych, powinny docelowo być zbliżone do wynagrodzeń lekarzy. Samorząd argumentuje to wieloletnim procesem kształcenia, obowiązkowym stażem, egzaminem państwowym, możliwością uzyskania specjalizacji oraz zakresem odpowiedzialności zawodowej.
W ocenie NRA farmaceuta kliniczny jest pełnoprawnym uczestnikiem procesu terapeutycznego. Jest on współodpowiedzialny za bezpieczeństwo farmakoterapii, a nie jest jedynie zawodem pomocniczym wobec lekarza. W tym kontekście postulaty samorządu aptekarskiego wpisują się w szerszą debatę o roli poszczególnych zawodów medycznych w systemie ochrony zdrowia i o tym, które z nich są uznawane za najważniejsze dla bezpieczeństwa pacjentów.
Koszty systemu i możliwe kierunki zmian
Po lipcowej waloryzacji 2025 r. koszt dla systemu minimalnych wynagrodzeń w ochronie zdrowia szacowany jest na ok. 9,1 mld zł rocznie. Skala tych wydatków sprawia, iż mechanizm corocznej, automatycznej waloryzacji coraz częściej staje się przedmiotem analiz po stronie administracji publicznej.
Potwierdzeniem narastających napięć wokół finansowania systemu było posiedzenie Trójstronny Zespół ds. Ochrony Zdrowia, które odbyło się 2 grudnia 2025 r. Mimo udziału przedstawicieli strony rządowej, w tym wiceministrów finansów i zdrowia, nie osiągnięto porozumienia w sprawie dalszego kształtu wynagrodzeń pracowników medycznych. Strony nie uzgodniły wspólnego stanowiska ani co do nowelizacji ustawy o minimalnych wynagrodzeniach, ani co do sposobu finansowania podwyżek przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Największe rozbieżności dotyczą tempa wzrostu płac oraz skali obciążeń dla budżetu państwa i NFZ.
Kolejne posiedzenie Zespołu zaplanowano na 8 stycznia 2026 r. i ma ono dotyczyć ustalenia dalszego trybu negocjacji. To właśnie od tych rozmów w dużej mierze zależeć będzie, czy w 2026 r. możliwe będą jakiekolwiek zmiany korzystne dla farmaceutów i techników farmaceutycznych, czy też system wejdzie w okres ograniczania dynamiki wzrostu wynagrodzeń.
Na koniec 2025 r. nie zapadły jednak żadne formalne decyzje dotyczące zmiany zasad waloryzacji. Pojawiające się informacje o wprowadzeniu limitów podwyżek, aby ograniczyć koszty w 2026 r. mają w tym momencie charakter sygnałów i analiz. Dodatkowo planuje się przesunięcie terminu waloryzacji z lipca na styczeń od 2027 r., co spowoduje półroczne „zamrożenie” podwyżek. Te propozycje budzą obawy, czy w przyszłości farmaceuci i technicy farmaceutyczni będą mogli liczyć na dalsze realne wzrosty płac.
©MGR.FARM












