Czy dziś warto uruchomić punkt szczepień w aptece?

mgr.farm 4 godzin temu

Jeszcze rok temu wielu właścicieli aptek podchodziło do szczepień z rezerwą. Część traktowała je jako ciekawą możliwość, ale odkładała decyzję o uruchomieniu punktu szczepień na później. Dziś sytuacja wygląda inaczej. Dane z ostatniego sezonu wyraźnie pokazują, iż apteki przestały być jedynie dodatkiem do systemu ochrony zdrowia. Coraz częściej przejmują realną część ruchu pacjentów zainteresowanych szczepieniami. Wpływ na tę zmianę miało kilka czynników. Znaczenie miało rozszerzenie katalogu szczepień finansowanych przez NFZ, rekordowy sezon grypowy oraz rosnące zainteresowanie szczepieniami przeciw RSV i półpaścowi. Dlatego pytanie „czy warto uruchomić punkt szczepień” nie dotyczy już wprowadzania nowej usługi. Coraz częściej jest to decyzja o wejściu na rynek, który już istnieje i dynamicznie się rozwija.

Rekordowy sezon zmienił sposób myślenia o szczepieniach

Ostatni sezon przyniósł nie tylko wzrost liczby szczepień, ale również zmianę ich rozkładu w czasie. Największe zainteresowanie pojawiło się już na początku sezonu. Pacjenci coraz częściej podejmowali decyzję o szczepieniu wcześniej, zamiast odkładać ją na późną jesień lub zimę. Z punktu widzenia systemu ochrony zdrowia jest to efekt uproszczenia ścieżki pacjenta. Możliwość kwalifikacji i wykonania szczepienia podczas jednej wizyty skraca cały proces oraz ogranicza liczbę barier. Dla aptek ma to jednak jeszcze inne znaczenie. Najważniejszy moment sezonu przesunął się na wcześniejsze miesiące. Placówki, które nie są gotowe już we wrześniu, często tracą znaczną część potencjalnego popytu.

Apteki przestały być dodatkiem do systemu szczepień

Zmiana widoczna w ostatnim sezonie nie dotyczy wyłącznie liczby szczepień. Zmieniła się również rola aptek w systemie. Placówki apteczne przestały pełnić jedynie funkcję uzupełniającą i zaczęły realnie zwiększać dostępność świadczeń. W przypadku szczepień przeciw grypie ich udział sięgał około jednej trzeciej rynku. W niektórych okresach był choćby wyższy. To wyraźny sygnał, iż dla części pacjentów apteka stała się pierwszym miejscem wyboru do wykonania szczepienia.

Najważniejsza zmiana nie dotyczy jednak organizacji procesu, ale samych zachowań pacjentów. Coraz więcej osób wybiera aptekę jako podstawowe miejsce wykonania szczepienia, a nie alternatywę dla przychodni. Apteka przestaje być rozwiązaniem „na wypadek braku terminów”, a coraz częściej pełni rolę pierwszego punktu kontaktu w zakresie profilaktyki.

Grypa dominuje w strukturze szczepień wykonywanych w aptekach

Skalę zmian dobrze pokazują dane dotyczące samych aptek. Analizy IQVIA wskazują, iż 41% wszystkich szczepień wykonanych w aptekach dotyczyło grypy. Jednocześnie pojawiły się nowe, istotne segmenty rynku. Szczepienia przeciw RSV odpowiadały za około 15% wszystkich wykonanych świadczeń, natomiast szczepienia przeciw półpaścowi za około 5%. Choć ich udział jest mniejszy niż w przypadku grypy, znaczenie tych grup systematycznie rośnie.

Wynika to z kilku powodów. Są to przede wszystkim szczepienia przeznaczone dla pacjentów należących do grup podwyższonego ryzyka. Dodatkowo ich popularność zwiększyła szeroka refundacja, szczególnie wśród seniorów. Coraz częściej można zaobserwować sytuację, w której pacjent zgłasza się do apteki na szczepienie przeciw grypie, a ostatecznie wykonuje dwa lub choćby trzy szczepienia podczas jednej wizyty. Sama dostępność refundacji nie wystarcza jednak do osiągnięcia takiego efektu. Kluczową rolę odgrywa rozmowa z farmaceutą, który potrafi wyjaśnić znaczenie dodatkowej profilaktyki i odnieść ją do sytuacji zdrowotnej pacjenta.

Oznacza to, iż rynek szczepień nie tylko się różnicuje, ale również rozwija w ramach jednej wizyty. Grypa przez cały czas pozostaje jego fundamentem, jednak obok niej pojawiają się kolejne obszary generujące dodatkowy popyt i zwiększające liczbę wykonywanych świadczeń.

Szczepienia przestają być usługą sezonową

Rozwój szczepień przeciw RSV i półpaścowi niesie jeszcze jedną istotną konsekwencję. Usługa szczepień w aptece przestaje być związana wyłącznie z okresem jesienno-zimowym. Przez wiele lat dominował model skoncentrowany wokół szczepień przeciw grypie. w tej chwili pacjenci mają coraz więcej powodów, aby zgłaszać się na szczepienia również w pozostałych miesiącach roku. Dotyczy to przede wszystkim osób starszych i przewlekle chorych. Dla tych pacjentów profilaktyka jest elementem długofalowej troski o zdrowie, a nie jednorazową decyzją.

Dla aptek oznacza to bardziej stabilne wykorzystanie punktu szczepień w ciągu całego roku. Jednocześnie farmaceuci zyskują więcej okazji do rozmowy z pacjentami o profilaktyce zdrowotnej. Często przekłada się to na rozszerzenie zakresu świadczeń podczas tej samej wizyty. Coraz większego znaczenia nabiera również medycyna podróży. Rozszerzanie katalogu szczepień wykonywanych w aptekach obejmuje także preparaty stosowane przed wyjazdami zagranicznymi.

Nie oznacza to zastąpienia poradni medycyny podróży. Apteka może jednak stać się pierwszym miejscem kontaktu dla pacjenta planującego wyjazd. To kolejny przykład poszerzania zakresu usług, który pomaga utrzymać zainteresowanie szczepieniami także poza tradycyjnym sezonem jesienno-zimowym.

Czy warto?

Mimo dynamicznego wzrostu rynek szczepień w aptekach przez cały czas nie osiągnął poziomu nasycenia. Coraz więcej placówek realizuje takie świadczenia, jednak znaczna część aptek wciąż nie zdecydowała się na uruchomienie punktu szczepień. Jednocześnie liczba farmaceutów posiadających odpowiednie uprawnienia pozostaje wyraźnie większa niż liczba osób wykorzystujących je w codziennej praktyce.

Potencjał systemu przez cały czas nie jest w pełni wykorzystywany, a rynek pozostawia miejsce dla kolejnych świadczeniodawców. Ostatni sezon pokazał również, iż ogromne znaczenie ma moment podjęcia decyzji. Największe zainteresowanie szczepieniami pojawia się w tej chwili wcześniej niż w poprzednich latach. Wrzesień przestał być wyłącznie czasem przygotowań i stał się jednym z najważniejszych momentów całego sezonu.

W praktyce oznacza to, iż uruchomienie punktu szczepień dopiero w trakcie sezonu często nie pozwala wykorzystać pełnego potencjału rynku. Dlatego decyzja o wejściu w ten obszar coraz rzadziej sprowadza się do pytania „czy warto”. Znacznie częściej dotyczy tego, kiedy i w jakim zakresie apteka chce wykorzystać możliwości, które rynek szczepień oferuje już dziś.

©MGR.FARM

Idź do oryginalnego materiału